Manchester United wraz z końcowym gwizdkiem w niedzielnym meczu z Brighton zakończył udany sezon 2025/26. W połowie kampanii drużynę po Rubenie Amorimie przejął Michael Carrick, a Laurie Whitwell opisał kulisy jego pracy i tego, jak uratował sezon Manchesteru United, jednocześnie zapewniając sobie posadę na Old Trafford na stałe. Poniżej cała treść.
Laurie Whitwell dla The Athletic – treść oryginalna
We wczesnych dniach pracy w Manchesterze United w styczniu, Michael Carrick zadał swoim piłkarzom pytanie: Jaka jest według nich ich najlepsza pozycja – i dlaczego?
Carrick ocenił już w skali od jednego do trzech, jakie są według niego najlepsze role dla każdego z członków składu, ale chciał usłyszeć to bezpośrednio od tych, którzy wybiegają na boisko. Omawiał to z zawodnikami indywidualnie i dochodził do konkluzji, po czym podejmował decyzje co do wyboru składu. Ludzie zaznajomieni ze sprawą, którzy wypowiadają się anonimowo, mówią, że miał swoje zdanie, ale czuł, że wartościowe będzie otrzymanie perspektywy swoich piłkarzy.
Ta współpraca między nim a piłkarzami być może nasiliła się dzięki nagłej potrzebie zrozumienia i poznania składu, który przejmował, biorąc pod uwagę jego zatrudnienie w środku sezonu, ale świadczy to o jego generalnym podejściu.
Z pewnością jego komunikacja była jednym z powodów, dla których miał tak silne wsparcie w szatni. Kontrastuje to z jego poprzednikiem, Rubenem Amorimem, który był bardziej zdystansowany. Czuł on, że dystans był wymagany do wszczepiania dyscypliny w burzliwym okresie, ale u wielu zawodników wywołało to jedynie dezorientację.
Przechodząc ze stanowiska tymczasowego na stałe, co potwierdzono w zeszły piątek, dynamika dla Carricka się zmieni, a ludzie którzy rozumieją klub twierdzą, że połączenie pewnego rodzaju siły i jego umiejętności miękkich będzie potrzebne.
Carrick potrafi jednak liderować. Ma swoje własne zdanie o różnych sprawach, niezależnie od swoich metod. Przykładowo, Bruno Fernandesa uważa za “dziesiątkę” i nic innego: nie ma innej pozycji dla kapitana United.
Fernandes wypowiadał się o tym, jak operowanie niżej pod wodzą Amorima mu pomogło: “Nauczyłem się więcej o grze moich kolegów, jakie ruchy muszę wykonywać, by im pomóc. Kiedy pressować, jak pokryć przestrzenie” – powiedział w rozmowie z Garym Nevillem na łamach Sky Sports.
Jednak ta jasność co do swojej pozycji, którą otrzymał od Carricka, z oczywistą zmianą systemu dla wielu zawodników, dała Fernandesowi platformę do wskoczenia na najwyższy poziom prezentowany w koszulce United, który dał mu nagrodę piłkarza roku FWA.
Jeśli chodzi o innych, Carrick ceni wszechstronność. Szybkość Patricka Dorgu połączona z jego instynktami defensywnymi uczyniła z niego lewoskrzydłowego, tak samo jak zrobił to Darren Fletcher w czasie swojej kadencji menedżera tymczasowego tuż po zwolnieniu Amorima. Potrafi on wbiegać za linię obrony, a jednocześnie wracać do defensywy. W przyszłym sezonie Dorgu może być rotowany na pozycji lewego obrońcy z Shawem, który w czerwcu skończy 31 lat i będzie potrzebował zarządzania swoimi minutami, gdy terminarz United będzie bardziej napięty.
Carrick podobno sądzi też, że elastyczność co do pozycji Masona Mounta i Noussaira Mazraouiego jest korzystna dla składu, biorąc pod uwagę grę w czterech rozgrywkach w przyszłym sezonie. Mount rozpoczął mecze z Sunderlandem i Brighton jako pomocnik ustawiony głębiej, grając świetnie na Amex Stadium. Ściągnięcie “szóstki”, lub nawet dwóch, jest jednak oczywiście głównym priorytetem w letnim oknie.
Okres pracy tymczasowej Michaela Carricka rozwiał przynajmniej przekonanie, że Kobbie Mainoo mógłby odejść. Był on gotowy do opuszczenia Old Trafford pod wodzą Amorima. Zeszłego lata i tej zimy, pytał o transfer – jednak tylko na zasadzie wypożyczenia. Po prostu chciał grać. Napoli było poważnie zainteresowane w obu okienkach. Chelsea pytała o transfer definitywny na koniec zeszłego sezonu, mający opiewać na około 40 milionów funtów, ale taki pomysł nie przemówił do Mainoo.
Jego wartość jednak spadała z każdym tygodniem, który spędzał na ławce pod wodzą Amorima. Jason Wilcox, dyrektor ds. piłki nożnej, zablokował odejście na zasadzie wypożyczenia, argumentując to tym, że znalezienie zastępstwa na poziomie Mainoo byłoby bardzo trudne.
Odejście Amorima zmieniło ten obraz. Fletcher przywrócił Mainoo do składu w meczu trzeciej rundy FA Cup przeciwko Brighton, a Carrick od tego czasu wzniósł jego grę na wyższy poziom.
Od bycia piłkarzem United, który wysłuchałby ofert innych klubów zeszłego lata, znów w wieku 21 lat jest jednym z najbardziej obiecujących młodych talentów Premier League. Demonstruje on swoją jakość z piłką przy nodze w każdym meczu, a jego wartość wzrosła, co jest kolejnym czynnikiem przy rozważaniach o wpływie Carricka. Podniósł on próg dochodów powyżej 100 milionów funtów z gry w Lidze Mistrzów, choć trudno wyobrazić sobie, by United zyskało na sprzedaży Mainoo w jakichkolwiek okolicznościach.
Jego nowy kontrakt wygasający w 2031 powinien uśpić ten temat na wiele lat. Taka perspektywa wydawała się odległa w czasie meczu z Bournemouth zremisowanego 4-4, kiedy jego brat Jordan stał z boku boiska na Old Trafford, nosząc koszulkę “Free Kobbie Mainoo”. Jego brat nie zaczął do tego momentu żadnego meczu od pierwszej minuty w sezonie 2025/26.
Wilcox rozmawiał z Mainoo o zdjęciu jego brata. Młodego pomocnika to jednak nie ruszało, bo wierzył, że powinien grać regularnie. Carrick dał Mainoo platformę, a więź między nimi jest silna.
“Wierzysz w to co mówi, chcesz się za nim wstawić. Informacje jakie ma, możesz wierzyć w każde słowo, bo już tam był, przy wzlotach i upadkach, jako piłkarz Manchesteru United. Szczególnie dla mnie, biorąc pod uwagę moją pozycję, pomaga mi bardzo. Wszystko co mi daje, biorę” – mówił Mainoo w podcaście Inside Carrington.
Publiczne wsparcie od członków drużyny dla Carricka było wyraźne i wykraczało poza zwykłe frazesy, gdzie piłkarze wspierają menedżera. Casemiro mówił o nim w samych superlatywach. Mount, Amad i Fernandes wyrażali się pozytywnie. Prywatnie, odczucia są takie same. Jego treningi, plany w dniu meczowym, autentyczny i wyważony styl, w którym nie krytykuje piłkarzy publicznie, były ciepło przyjęte.
Jego sesje wideo przed meczami też zostały dobrze przyjęte za bycie szczegółowymi, ale zrozumiałymi. Niektóre są przeznaczone dla mniejszych grup, inne pokazywane całemu składowi.
Carrick zaprezentował inny typ filmiku w tygodniu rocznicy katastrofy w Monachium w lutym. Tłumaczył, co stało się w 1958 i co znaczy to w dzisiejszych czasach. Dla nowych piłkarzy było to oświecające i zbliżyło ich do United.
Droga Carricka do otrzymania pracy nie była jednak prosta. Na pewnym etapie ludzie blisko klubu czuli, że United planuje iść w innym kierunku, celując w kogoś z elitarnym doświadczeniem. Chcieli rozważyć wszystkie swoje opcje, by dojść do tego, co teraz uważają za najlepszy wybór.
Anglik jest skromny i powściągliwy na konferencjach prasowych. Nie ma w zwyczaju składać ostrych oświadczeń, by wywołać nagłówki. To wewnętrznie wywołało dyskusje co do tego, czy taka osobowość jest odpowiednia.
Osoby podejmujące decyzje, w tym sir Jim Ratcliffe, debatowali nad jego możliwościami prowadzenia drużyny w Lidze Mistrzów, biorąc pod uwagę, że wcześniej robił to tylko raz. W tamtym meczu pięć lat temu poprowadził United do zwycięstwa nad Villarrealem prowadzonym przez Unaia Emery’ego. Jako piłkarz wygrał te rozgrywki w 2008 roku i zaczął od pierwszej minuty w finale w dwóch innych sezonach.
W styczniu Carrick pokazał się świetnie, zwyciężając z Manchesterem City i Arsenalem, ale pojawiły się pytania po występach ze słabszymi przeciwnikami, takich jak remis z West Hamem czy porażki z Newcastle i Leeds.
Ratcliffe był na Old Trafford na meczu z Leeds, występie, który zaczął się wolno i po którym wylała się krytyka na Carricka co do jego zmian. To był ten wieczór, w którym Lisandro Martinez zobaczył czerwoną kartkę za pociąganie Calverta-Lewina za włosy – decyzja, która zdenerwowała Carricka. Na konferencji prasowej po meczu pokazał trochę pazura, czym zyskał u kibiców. Tak samo po decyzji w meczu z Bournemouth, gdzie czerwoną kartkę obejrzał Harry Maguire.
W tamtym momencie jego przyszłość była postrzegana jako niepewna. Nawet jeśli ludzie w klubie twierdzili, że 24-dniowa przerwa przed meczem z Leeds bardziej zaburzyła rytm zawodników, niż zapewniła odpoczynek.
Nastrój wokół Carricka był jednak bardziej pozytywny po tym, jak Manchester United pokonał 18 kwietnia Chelsea, pięć dni po porażce z Leeds. Tamten wynik przybliżył “Czerwone Diabły” do awansu do Ligi Mistrzów i zademonstrował elastyczność w grze Carricka. Był on bez czterech stoperów przez kontuzje lub zawieszenia, więc wybrał Mazraouiego i nastolatka Aydena Heavana, dowożąc czyste konto.
Wilcox powiedział zawodnikom po odejściu Amorima, że celem w tym sezonie wciąż powinien być awans do Ligi Mistrzów, a Carrick był na dobrej drodze do zrobienia tego z zapasem. W tamten poniedziałek zareagował Ratcliffe, lecąc do Anglii i odwiedzając Carrington w potrzebie spotkań, w tym jedno z Carrickiem na herbacie. “Była to zwykła rozmowa, dość informacyjna, ale miło było go widzieć” – mówił Carrick.
Mówił o więzi z Ratcliffem. Od pierwszego dnia Carrick był popularny w bazie treningowej United, za swój wszechstronny sposób pracy. “Jestem bardzo świadomy, tak to powinno wyglądać. Staram się wykonać swoją pracę, tak samo jak każdy” – mówił.
Wilcox jest wpływową osobowością w Carrington, oglądającą treningi. Zapytał piłkarzy o ich zdanie na temat tego, czy Anglik powinien dostać pracę. Otrzymał pozytywne odpowiedzi, szczególnie od Fernandesa, który nie stara się wywierać wpływu na decyzje, ale da swoją opinię, jeśli takowa będzie potrzeba.
Carrick przez cały czas był na spotkaniach dotyczących transferów, chodził na mecze akademii, dyskutował o planach medycznych, zyskując tym samym respekt swoich kolegów za swoje poświęcenie, najbardziej widoczne przy sześciogodzinnej podróży na stadion Oxford United, Kassam Stadium, w celu obejrzenia drużyny do lat 18 w jej meczu w FA Youth Cup. W ostatnich tygodniach sezonu patrzył w przyszłość, dając wrażenie, że zostaje na następny sezon.
Zbliżający się Mundial wpłynął na postrzeganie reszty kandydatów do pracy. Sprawdzono Thomasa Tuchela gdy odszedł Amorim, ale ten podpisał nowy kontrakt jako selekcjoner Anglii, częściowo przez swoją silną relację z Danem Ashworthem, szefem angielskiego związku piłkarskiego. Ashworth opuścił United 2024 po jedynie pięciu miesiącach jako dyrektor sportowy. Niedługo po Tuchelu, Carlo Ancelotti podpisał nowy kontrakt z reprezentacją Brazylii, który był na stole od lutego.
Niedawno Manchester United rozważał Juliana Nagelsmanna. Ceni go Christopher Vivell, dyrektor ds. rekrutacji. Nagelsmann wypadł dobrze, kiedy ekipa ds. danych przeanalizowała liczby jeszcze wczesną jesienią. Zobowiązania mundialowe z reprezentacją Niemiec ograniczyły jednak rozmowy. Niemiecka Federacja Piłkarska zawsze była przekonana, że ich selekcjoner nie będzie angażował się w pracę w klubie na następny sezon, co wywołałoby oburzenie w mediach krajowych. Nadchodzące Mistrzostwa Świata są postrzegane jako kluczowe po ostatnich słabych wynikach na dużych turniejach, a cokolwiek, co mogłoby w nich przeszkodzić, spowodowałoby duże problemy.
Jeśli chodzi o menedżerów, którzy mogliby być wolni, to United sprawdzało Andoniego Iraolę, który opuszcza Bournemouth po trzech sezonach. Jest on postrzegany jako utalentowany trener, ale ostatecznie zarząd czuł, że byłby to dla niego zbyt duży krok, by od razu przeskakiwać do Ligi Mistrzów w klubie o takiej skali, jak Manchester United.
Emery, który ma duże doświadczenie w europejskich pucharach i przez ostatnie cztery sezony wyciągał maksimum z Aston Villi, ponownie był zaproponowany. Jest reprezentowany przez “super-agenta” Jorge Mendesa, co oznaczałoby konieczność zapłacenia dużej kwoty Aston Villi – niektórzy wyceniają ją nawet na 20 milionów funtów. Ma także taki poziom kontroli w klubie z Birmingham, którego nigdy nie dostałby w United.
Po wydaniu 31 milionów funtów na Erika ten Haga i jego zastępcę w postaci Amorima w ostatnich latach, koszty były jednym z czynników przy wyborze kolejnego trenera Manchesteru United. Właściciele Villi nigdy zatem nie martwili się utratą Emery’ego.
Szybko stało się jasne, że Luis Enrique będzie chciał podpisać nowy kontrakt w Paris Saint-Germain, który obowiązywałby do lata 2027 roku. Nawet gdyby to się nie stało, to koszty pozyskania go były by wysokie, tak samo jak komplikacje przy przekonywaniu go.
W United czują, że przeprowadzili pełny i dyskretny proces, a Carrick został przetestowany w porównaniu z innymi menedżerami.
Po wzięciu wszystkiego pod uwagę, a szczególnie bilansu punktowego Carricka, który uzbierał najwięcej “oczek” spośród wszystkich menedżerów od czasu objęcia drużyny, Wilcox zarekomendował Berradzie, że 44-latek powinien pozostać na stanowisku. Później podniesiono tą sprawę wyżej. 12 maja komitet wykonawczy Manchesteru United przeprowadził spotkanie w Monako, miejscu zamieszkania Ratcliffe’a, gdzie podjęto decyzję. Współwłaściciele Joel i Avram Glazer mieli głos, ale ostateczna decyzja należała do Ratcliffe’a. Była pełna zgodność.
Wilcox złapał samolot powrotny z Nicei do Heathrow w tamten wtorkowy wieczór, a następnego popołudnia w Carrington zorganizowano coroczną ceremonię dla piłkarzy. Historycznie był to event “garniturowy”, ale w tym roku zdecydowano się pójść w coś luźniejszego – grilla.
Rozmowy na temat umowy Carricka zaczęły się następnego dnia, z wizją potencjalnego dogadania się przed meczem z Nottingham Forest, ostatnim domowym starciem sezonu, by ten mógł wygłosić mowę do kibiców, znając już swoją przyszłość.
Były pewne negocjacje. Z początku zaproponowano dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia na jeden rok, ale ta dodatkowa klauzula nie znalazła się w finalnej umowie. Wydaje się nieuniknione, że za 12 miesięcy ponownie trzeba będzie spojrzeć na nowe warunki umowy, jeśli Carrick będzie odnosił sukcesy w przyszłym sezonie.
Historia pokazuje, że Anglik zna swoją wartość, ale ceni także pozycję United. Choć wiedział, że latem będzie kandydatem do objęcia posady, to nie wymagał gwarancji nowej umowy w przypadku awansu do Ligi Mistrzów, gdy zastępował Amorima. W styczniu klub planował rozważyć go jako kandydata na stałe.
Tym, czego chciał 44-latek, było pozostanie w klubie jego sztabu szkoleniowego. Początkowo planem było ogłoszenie dogadania świeżych umów całego sztabu wraz z Carrickiem, stąd pauza, gdy mecz z Forest przyszedł zbyt szybko. Ostatecznie Carricka ogłoszono jako pierwszego, w piątek, w tym samym czasie w którym Manchester City potwierdził odejście Pepa Guardioli i niedługo później Thomas Tuchel ogłosił swoje powołania na Mundial.
Potwierdzono pozostanie sztabu następnego dnia. Asystent Steve Holland, który pracował z bratem Carricka, Graemem w angielskim związku piłki nożnej, jest postrzegany jako niezbędny. Tak samo Jonathan Woodgate, były kolega Wilcoxa z czasów gry w Leeds, który był numerem dwa Carricka w Middlesbrough, a także Jonny Evans i Travis Binnion, którzy dostali awans z akademii.
Carrick chce dodatków do swojego sztabu. Na liście jest pozycja trenera od stałych fragmentów, a kandydatem jest Andreas Georgson pracujący obecnie w Tottenhamie, którego praca została doceniona w sezonie 2024/25. Inne osoby także są na liście.
Jego ostateczny bilans w tym sezonie to 17 meczów, 12 wygranych, trzy remisy i dwie porażki. 39 punktów, trzy więcej w tym okresie od drugiego Arsenalu. Na przestrzeni całego sezonu daje to 87 punktów, liczba pozwalająca myśleć o zdobyciu tytułu. Carrick w pół sezonu finiszował tak blisko pierwszego miejsca, jak jeszcze nie zrobił tego żaden menedżer od czasu przejścia na emeryturę sir Alexa Fergusona 13 lat temu. Tamta drużyna skończyła 14 punktów za Arsenalem, który zdobył tytuł. Ole Gunnar Solskjaer jako wicemistrz był 12 punktów za Manchesterem City w sezonie 2020/21. Carrick był oczywiście wówczas w sztabie Norwega. W sezonie 2022/23 przy trzecim miejscu w tabeli pod wodzą Erika ten Haga, United miało 14 punktów mniej od City. Kiedy Jose Mourinho skończył sezon na drugim miejscu w 2018, jego ekipie brakowało do Manchesteru City 19 punktów.
Za sprawą Carricka miało także miejsce pozytywne odwrócenie bilansu bramkowego, podnosząc zeszłoroczny wynik z -10 do +19. To najlepszy bilans bramek od pięciu lat, kiedy drużyna Solskjaera była 29 goli na plusie.
Główną motywacją będzie dla byłego pomocnika Manchesteru United utrzymanie tej wspólnoty, o czym już wspominał. Oznaka pozytywnego nastroju w drużynie była widoczna na uroczystej kolacji posezonowej w restauracji Fenix po meczu z Forest. W przeciwieństwie do niektórych wcześniejszych takich wyjść, nikt nie próbował opuścić lokalu wcześniej, a wielu zostało do samego końca o północy. Teraz zadaniem Carricka jest przełożenie tego dobrego nastroju w walkę o główne trofea.









