Strzelec drugiego gola w wygranym 2-1 meczu z Brentford, Benjamin Sesko udzielił po meczu wywiadu dla telewizji klubowej MUTV. Słoweniec skomentował zdobycie “dwucyfrówki” w lidze, chwalił Casemiro, a także Bruno Fernandesa.
To wielka wygrana, nieprawda?
– Ogromna. Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz i tak było. Walczyliśmy jednak do końca i udało się zapewnić wygraną.
To był dobry występ całej drużyny, każdy grał na 110%. Było to widać, prawda?
– Oczywiście, każdy w szatni był teraz zmęczony, bo wybiegali z siebie ostatnie poty. Jestem bardzo zadowolony z występu całej drużyny. Było widać w nas ducha.
Powiedz mi trochę o Casemiro.
– Co za piłkarz. Nigdy się nie zatrzymuje, to maszyna do pracy, doświadczenie, wiedza. Miło jest mieć kogoś takiego na boisku, dzisiaj był fantastyczny.
Osiągnąłeś dwucyfrówkę w Premier League, 10 goli w pierwszym sezonie. Jakie to uczucie?
– To niesamowite. To dobre, bo wiem, że staję się lepszy z każdym meczem. To nie tylko gole, ale sama gra tu to ogromna przyjemność. Bardzo się cieszę, że tu jestem i mogę pomóc klubowi.
Kiedy Bruno ma piłkę, a ty jesteś po lewej stronie, Bryan po prawej, to czy spodziewałeś się, że trafi ona właśnie do ciebie?
– Byłem gotowy na oba przypadki. Wierzę, że dostanę piłkę. Tak się stało i ze spokojem strzeliłem gola.
Bruno Fernandes ma teraz 19 asyst w tym sezonie Premier League, także osiem goli. Zaczyna brakować dla niego superlatyw.
– To szalone. Jestem bardzo szczęśliwy, że jestem z nim w drużynie, by móc dostawać takie podania. Jakość, którą wnosi na boisko. Ogólnie jesteśmy fantastyczną drużyną i jestem zadowolony, że jestem jej częścią.









