Menedżer Leicester City, Brendan Rodgers, odniósł się do kontrowersyjnego incydentu w meczu pomiędzy Southampton a Manchesterem United, po którym gospodarze strzelili gola na 1:0.
W niedzielę w ramach 2. kolejki Premier League ekipa Ole Gunnara Solskjaera udała się do Southampton, ale nie zdołała wywieźć stamtąd kompletu punktów, remisując finalnie 1:1. “Święci” objęli prowadzenie w pierwszej połowie w dość kontrowersyjnych okolicznościach. W pressingu na połowie Manchesteru United Jack Stephens z impetem wpadł w Bruno Fernandesa i odebrał mu futbolówkę, co przez menedżera oraz zespół z Old Trafford zostało zinterpretowane jako faul. Arbiter był jednak innego zdania i puścił akcję, po której Che Adams oddał strzał, który odbił się od Freda i wpadł do siatki.
Opisywana sytuacja była długo komentowana przez Ole Gunnara Solskjaera po zakończonym spotkaniu. Choć norweski szkoleniowiec wiedział, że jego drużyna nie zachowała się najlepiej w defensywie, to nieustępliwie uważał, że Craig Pawson popełnił stuprocentowy błąd, ponieważ nie odgwizdał faulu na Portugalczyku. Przed rywalizacją West Hamu z Leicester City, Brandon Rodgers przyznał Norwegowi rację.
– Wydaje mi się, że Bruno Fernadnes był faulowany we wczorajszym meczu Manchesteru United. Należy odróżnić bycie silnym od bycia agresywnym.
– Fernandes zastawiał futbolówkę, a rywal go przewrócił. To jest faul. Sędziowie muszą się nad tym zastanowić, choć należy pamiętać, aby nie odgwizdywać przewinienia przy byle jakim kontakcie. To ważne, aby mecz był płynny – powiedział Rodgers.
🗣"I think it was a foul."
Leicester boss Brendan Rodgers thinks Bruno Fernandes was fouled in the build up to Southampton's opening goal against Manchester United. pic.twitter.com/Xkrw9RL0JD
— Football Daily (@footballdaily) August 23, 2021









