Niezwykłe wyczyny Bruno Fernandesa w strzelaniu bramek wciąż zaskakują. Pomocnik Manchesteru United dwukrotnie trafił do siatki w starciu z Basaksehirem. Portugalczyk zdobył już 21 goli w 35 meczach dla “Czerwonych Diabłów”. 26-latek zanotował 20 trafień szybciej niż jakikolwiek pomocnik w historii Manchesteru United.
W rzeczywistości, według Sky Sports, tylko trzech zawodników w tym stuleciu zdobyło 20 goli w krótszym czasie, a każdy z nich to prawdziwy napastnik, zrodzony z instynktem strzelania do bramki.
Prowadzi Ruud van Nistelrooy. Holender potrzebował tylko 25 występów, aby strzelić w Manchesterze United 20 goli. Były zawodnik PSV trafił bramkę w swoim debiucie. Zdobycie 20 bramek zajęło mu niecałe pół roku.
Rodak Ruuda, Robin van Persie, również szybko zaczął strzelać. Potrzebował tylko 26 meczów, aby trafić do siatki 20 razy, a kolejny “Czerwony Diabeł”, który wpisał się na listę strzelców w swoim debiucie, Zlatan Ibrahimovic, jest na trzecim miejscu – zajęło mu to 33 mecze.
📊 Fewest apps to reach 20 goals for Man Utd (all comps) this century:
2️⃣5️⃣ Ruud van Nistelrooy
2️⃣6️⃣ Robin van Persie
3️⃣3️⃣ Zlatan Ibrahimovic
3️⃣5️⃣ BRUNO FERNANDES#UCL #MUFC pic.twitter.com/UycrRDjE4Q— Sky Sports Statto (@SkySportsStatto) November 24, 2020
W XX. wieku, tacy jak Bobby Charlton (30 meczów) i Brian McClair (36) również wykręcili świetne liczby – obaj, podobnie jak Fernandes, również grali, jako pomocnicy, ale zaczynali w Manchesterze United jako napastnicy.
Według badań, Fernandes również znajduje się w pierwszej dziesiątce, jeśli chodzi o liczbę strzałów w Manchesterze United. Tylko siedmiu graczy z tych, którzy strzelili ponad 20 razy w Manchesterze United, ma lepszą średnią strzałów na mecz – i wszyscy są napastnikami.
Prowadzi Charles Sagar, który w sezonie 1905/1906 trafił 20 bramek w 23 meczach, w tym hat-trick w debiucie.

Dziecko Busby’ego, Tommy Taylor, jest drugi, a Van Nistelrooy trzeci na liście. Jak widać, Fernandes obecnie zajmuje jedno miejsce nad Denis Lawem, który w 404 meczach w Old Trafford zdobył niesamowite 237 goli – jak więc portugalski pomocnik tłumaczy swoje niesamowite statystyki?
– Karne pomagają! Wszyscy to powiedzą, na pewno! – mówił Fernandes po wtorkowym meczu z Istanbul Basaksehir. – Moi koledzy z drużyny bardzo mi pomogli. To było naprawdę ważne, jak wszyscy mi pomagali w pierwszych dniach i meczach, więc jestem naprawdę szczęśliwy.
– Wszystko co robię na boisku jest dzięki pomocy zespołu, sztabu, każdego w klubie. To dla mnie ważne, ale najważniejsza jest pomoc drużynie i myślę, że mogę pomóc trochę więcej – dodał Portugalczyk.









