ugarte bruno fernandes martinez e1767825308836
manutd.com

Burnley – Manchester United. Oceny pomeczowe

Tomasz Pasternak
Zmień rozmiar tekstu:

W pierwszym występie po rozstaniu się z trenerem Rubenem Amorimem piłkarze Manchesteru United zremisowali 2:2 z Burnley na Turf Moor. Ekipę “Czerwonych Diabłów” w roli tymczasowego szkoleniowca poprowadził Darren Fletcher, który po tym meczu może mówić o sporym niedosycie.

Od początku to goście byli stroną przeważającą, jednak pierwsi na prowadzenie wyszli podopieczni Scotta Parkera. Po dośrodkowaniu Bashira Humphreysa piłka odbiła się od Aydena Heavena i pechowo wpadła do bramki Senne Lammensa. Manchester United szybko zabrał się do odrabiania strat.

Anulowany został gol Lisandro Martineza za rzekomy faul na Kyle’u Walkerze, kilkukrotnie Martina Dubravkę testował Benjamin Sesko, obrońcy “The Clarets” wybili piłkę z linii bramkowej po uderzeniu Patricka Dorgu, a dobrą okazję zmarnował też Manuel Ugarte.

Po przerwie celowniki zostały nastawione już lepiej, a dwa znakomitej urody trafienia autorstwa Sesko pozwoliły gościom wyjść na prowadzenie. Nie zdołali oni dowieźć go jednak do końca, bowiem plany pokrzyżował Jaidon Anthony. Niepilnowany gracz Burnley oddał “strzał życia” z okolic linii pola karnego i ustalił wynik na 2:2.

Warto dodać, że idealnej sytuacji bramkowej nie wykorzystał Ayden Heaven, a centymetry od fenomenalnego “przedstawienia się” szerszej publiczności był nastoletni wychowanek Shea Lacey, po którego uderzeniu z dystansu piłka trafiła w poprzeczkę.

O ocenę występu “Czerwonych Diabłów” na Turf Moor pokusił się Rich Fay, dziennikarz portalu internetowego Manchester World. Szczegóły – poniżej.

Wyjściowy skład

Senne Lammens – 6
Nie miał szans przy pierwszym golu w wyniku rykoszetu, który całkowicie go zmylił. Przy drugiej bramce jednak mógł zachować się lepiej. Nie miał tego wieczoru dużo pracy, a Burnley zdobyło dwa gole przy statystyce xG (“expected goals”) na poziomie zaledwie… 0,24.

Diogo Dalot – 5
Mniej wpływowy niż w ostatnich tygodniach. Kilka złych decyzji i dosłownie dziwnych zagrań. Żonglowanie po pozycjach nie wychodzi mu na dobre.

Ayden Heaven – 5
Pechowy gol samobójczy, przy którym niewiele mógł zrobić. Poza tym solidnie wypełniał obowiązki defensywne i pewnie czuł się z piłką przy nodze. W drugiej połowie powinien był jednak trafić z bliska do siatki, nie będąc krytym przez żadnego z graczy rywali.

Lisandro Martinez – 5
Mieszany występ. Z jednej strony dobrze podłączał się do ataku i umiejętnie rozgrywał piłkę, ale z drugiej – często odpuszczał rywalom i nawet nie spróbował interweniować przy drugim golu Burnley. Sporo kontrowersji dostarczyła też sytuacja z Walkerem, w której sędzia dopatrzył się faulu i nie uznał bramki Argentyńczyka.

Luke Shaw – 6
Dobrze wywiązywał się z obowiązków defensywnych, choć z kolei oferował zbyt mało w ofensywie. Z całej czwórki podstawowych obrońców spisał się najlepiej.

Casemiro – 4
Zupełnie wyłączony przy akcji bramkowej “The Clarets”. Do momentu zmiany przez Mainoo sprawiał wrażenie ciągle spóźnionego i był bardzo niedokładny w podaniach.

Manuel Ugarte – 6,5
Dużo energii i pracy wykonanej w środku pola. Starał się i często był przy piłce. Aż chciałoby się zobaczyć u niego choć trochę więcej kreatywności.

Matheus Cunha – 4,5
Wyglądał na kompletnie zagubionego po przesunięciu na prawą stronę. Jego jakość niezmiennie była widoczna przy kontaktach z piłką, lecz wyraźnie cierpiał w poszukiwaniu własnego miejsca na murawie.

Bruno Fernandes – 7
Niespodziewanie wrócił od razu do pierwszego składu i to na pozycję ofensywnego pomocnika. Był w centrum wszystkiego, co dobre w grze Manchesteru United. Zanotował znakomitą asystę uruchamiając Sesko przy golu na 1:1, a gdy po godzinie został zmieniony przez Mounta, tempo gry wyraźnie spadło.

Patrick Dorgu – 8
Bardzo aktywny na skrzydle, pracował bez wytchnienia. Jego strzał został wybity z linii bramkowj, a asysta przy drugiej bramce była wprost najwyższej klasy.

Benjamin Sesko – 8
Nagroda za wytrwałość i ciężką pracę w postaci dwóch świetnie wykończonych goli. Kilkukrotnie sprawdzał Dubravkę i w końcu go przechytrzył. Słoweniec spokojnie mógł zakończyć ten wieczór z hat-trickiem, a cała ekipa “Czerwonych Diabłów” – z trzema punktami na koncie.

Rezerwowi

Leny Yoro – 6,5
Gdy był potrzebny, nie zawodził. Posłał niski strzał głową tuż obok słupka i zaliczył ważną interwencję przy kontrataku gospodarzy.

Mason Mount – 6
Starał się wnieść energię do ataku, ale na prawej stronie nie był tak skuteczny jak w ostatnich jego meczach za kadencji Rubena Amorima.

Kobbie Mainoo – 5,5
Pokazywał się do gry, lecz finalnie nie wniósł niczego szczególnego. Być może to pokłosie niedawnej kontuzji i braku rytmu meczowego.

Joshua Zirkzee – 5
W odróżnieniu od wejścia z ławki w spotkaniu z Leeds, to nie był jego wieczór. Nie mógł odnaleźć się na placu gry, by nie powiedzieć, że chwilami wręcz przeszkadzał w prowadzeniu ataków.

Shea Lacey – 6,5
Niezwykle aktywny od pierwszego kontaktu. Już w debiucie pokazał próbkę umiejętności, decydując się na rajd i strzał z daleka. Tym razem nie było inaczej – brał na siebie ciężar gry, a piłka po jego uderzeniu z dystansu spektakularnie zawisła na poprzeczce. Niezwykle odważne 20 minut, a Darren Fletcher może żałować, że nie zdecydował się wprowadzić go wcześniej.

Podobne wpisy

Najnowsze

Rankingi

Najwyższa średnia

# Zawodnik Śr. ocena
1. 7,65
2.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
7,20
3. 7,12
4.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
7,08
5. 6,99

Najwięcej bramek

# Zawodnik Bramki
1.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
12
2. 12
3. 9
4.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
9
5.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
9

Najwięcej asyst

# Zawodnik Asysty
1. 22
2. 4
3.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
3
4.
Amad Diallo
Amad Diallo Napastnik
3
5.
Diogo Dalot
Diogo Dalot Obrońca
3

Bestsellery w sklepie