Christian Eriksen był jedną z wyróżniających się postaci w meczu z Kopenhagą (1:0). Duńczyk zanotował asystę przy jedynym trafieniu Harry’ego Maguire’a.
Eriksen na boisku pojawił się dopiero w drugiej połowie, zmieniając Sofyana Amrabata. Jego wpływ na grę był widoczny od razu. Były zawodnik Tottenhamu mógł nawet wpisać się na listę strzelców, ale jego strzał z pola karnego znakomicie obronił Kamil Grabara. Duńczyk oficjalnie został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania.
– Ten mecz to idealny dowód na to, dlaczego tak chętnie oglądamy piłkę nożną i dlaczego sprawia ona tyle radości. Ostatnie minuty były intensywne.
– Harry Maguire zdecydowanie wraca do formy. Złapał dobry moment. Odkąd tu jestem, był naprawdę ważnym zawodnikem i jego występy również były dobre. Ten mecz to dla niego docenienie za to, jak grał, jak sobie radził ze wszystkim i należą mu się za to największe słowa uznania.
– Menedżer w przerwie powiedział nam, byśmy poprawili cyrkulację piłki i zaczęli kreować więcej sytuacji. W drugiej połowie mieliśmy kilka świetnych okazji, aby zamknąć mecz, ale utrudniliśmy sobie sytuację i sprawiliśmy sobie taką końcówkę.
– Mieliśmy trudny początek w tej grupie. Przegraliśmy dwa spotkania, to nasze pierwsze zwycięstwo. Potrzebujemy jeszcze dwóch, aby mieć szansę na awans i zdecydowanie chcemy tego dokonać. Musimy po prostu wygrywać.
– Przed meczem szkoleniowiec pokazał nam wideo z sir Bobbym Charlton opowiadające o tym, ile znaczył dla tego klubu. Czuliśmy to wszystko, wchodząc na murawę. Dodatkowym bodźcem było rozłożenie kwiatów na murawie. Ogromny szacunek za to, jakim był piłkarzem i człowiekiem. To niesamowite, jak ważną postacią był w tym klubie. Wszyscy to widzą. Zrobił w życiu wiele dobrego.
– Zaczynamy wygrywać mecze. Taki jest futbol. Wiemy, że powinniśmy grać lepiej – taki jest fakt. W tym meczu zdobywamy trzy punkty i musimy to podtrzymać.









