Jak donosi “Daily Mail”, Manchester United wystąpił w obronie Paula Pogby, który rzekomo miał żądać od klubu ogromnej podwyżki w przypadku podpisania nowej umowy, o czym informowały niedawno m.in. tak “poczytne” media jak “The Sun”.
Władze “Czerwonych Diabłów” są rozgniewane doniesieniami medialnymi na temat rzekomych żądań finansowych francuskiego pomocnika. Według nich środkowy pomocnik chciałby zarabiać 600 tysięcy funtów tygodniowo. Władze klubu obawiają się, że Pogba stał się kozłem ofiarnym fatalnego początku sezonu.
Pogba, który latem był zainteresowany przenosinami do Realu Madryt, od początku sezonu zagrał w zaledwie pięciu ligowych spotkaniach z powodu problemów z kostką.
– Paul wciąż ma przed sobą dwa lata kontraktu, a dodatkowo jest opcja przedłużenia go jeszcze o rok. Nie było żadnych rozmów na temat nowej umowy, ani żadnej informacji od Paula, że chce podwyżkę – mówi źródło z klubu z Old Trafford, na które powołuje się “Daily Mail”.
– Jest skoncentrowany na powrocie do stuprocentowej sprawności i chce pomóc drużynie. Każdy, kto mówi o tym, że chce zarabiać 600 tysięcy funtów tygodniowo, myli się. Jest to dla nas zaskoczeniem, zwłaszcza gdy mówi tym taka osoba, jak Karren Brady [wicedyrektor West Ham United].
Brady napisał w swoim artykule, że Manchester United powinien sprzedać Paula Pogbę, jeśli ten żąda od klubu takiej sumy pieniędzy.









