David Ornstein na łamach The Athletic podzielił się nowymi informacjami na temat planowanych ruchów przychodzących na Old Trafford. Manchester United ponownie łączony jest z napastnikami i bocznymi obrońcami, którzy mogliby pełnić rolę wahadłowych w taktyce Rubena Amorima.
Pomimo dobrego występu Rasmusa Hojlunda w meczu z Bodo/Glimt, David Ornstein donosi, że pozycja środkowego napastnika znajdzie się na liście priorytetów. Victor Gyokeres oczywiście pojawia się w dyskusjach, biorąc pod uwagę jego znaczenie w systemie Amorima w Sportingu, ale Manchester United nadal obserwuje też Benjamina Sesko, którego próbowali pozyskać na początku zeszłego lata. Stosunkowo nowym nazwiskiem na liście jest Liam Delap.
Napastnik Ipswich Town, który ostatnio miał okazję zmierzyć się z “Czerwonymi Diabłami” przyszedł w lipcu na Portman Road z Manchesteru City. Od początku swojego pobytu wzbudza zainteresowanie innych angielskich klubów, w tym Manchesteru United, a po tym jak w 13 meczach tego sezonu zanotował sześć goli i asystę, jego wartość w ich oczach tylko rośnie.
Wysłannicy z całej ligi bacznie obserwują Delapa, a niektórzy z nich byli obecni na niedzielnym spotkaniu Ipswich z Manchesterem United. Młody napastnik jest również na oku Chelsea.
Drużyna Manchesteru United została zbudowana z myślą o systemie 4-2-3-1, więc na rynku transferowym potrzeba będzie wiele pracy, aby w pełni odwzorować ulubioną taktykę Rubena Amorima czyli 3-4-2-1. Oczywiście sam szkoleniowiec ma też za zadanie dostosować zawodników obecnych już w składzie do tej taktyki.
Kluczową rolą w tym ustawieniu są wahadła i to one prawdopodobnie będą wymagały największego skupienia. Luke Shaw był doskonały w tej roli dla reprezentacji Anglii na Euro 2020, ale jego historia kontuzji oznacza, że klub nie może polegać na nim jako regularnym zawodniku pierwszego składu. Ruben Amorim w swoich dwóch pierwszych spotkaniach dał okazję zagrać Anglikowi, ale w obu przypadkach była to pozycja lewego środkowego obrońcy. Biorąc pod uwagę jego zdolność do rozprowadzania piłki z głębi pola, prawdopodobnym jest, że Shaw może na tej pozycji występować częściej lub nawet na stałe. Tyrell Malacia dopiero wraca do gry po ponad 16 miesiącach nieobecności i nie ma gwarancji, jak sobie poradzi po tak długiej przerwie.
Diogo Dalot może występować po obu stronach, ale jego forma w ostatnim czasie nie zachwyca. Noussair Mazraoui okazał się świetnym zakupem, ale może mieć braki ofensywne wymagane dla tej pozycji, dlatego Amorim chciałby częściej korzystać z Marokańczyka w trójce środkowych obrońców. Amorim preferuje wystawianie lewonożnego gracza na prawym wahadle. Podobny manewr stosował w Sportingu gdzie występowali Geovany Quenda i Geny Catamo. W pierwszym meczu Amorima na tej pozycji wyszedł Amad Diallo, a w meczu z Bodo/Glimt Antony.
Istnieje kilka opcji na tę pozycję, ale Geovany Quenda wydaje się bardzo atrakcyjną propozycją ze względu na jego młody wiek wynoszący zaledwie 17 lat. “Czerwone Diabły” nie będą w stanie podpisać z nim kontraktu, dopóki nie skończy 18 lat, więc mogą zdecydować się na bardziej uznanego gracza, którego od kilku sezonów obserwują czyli Jeremiego Frimponga z Bayeru Leverkusen, pomimo że jest zawodnikiem prawonożnym.
Holender może być kuszącą opcją ze względu na taktykę w której obecnie gra mistrz Niemiec. Frimpong również pełni tam rolę prawego wahadłowego. Sam zawodnik jest obserwowany też przez Liverpool.









