wilcox torpey 2
unitedinfocus.com

Dyrektor Akademii Man Utd: Nie chcemy tworzyć robotów

, , Joanna Bryndza
Zmień rozmiar tekstu:

Dyrektor Akademii Manchesteru United, Stephen Torpey, dołączył do klubu w okresie dużych zawirowań. W tym czasie z klubu odchodzili pracownicy – zarówno z własnej inicatywy, jak Nick Cox, były szef Akademii, który zdecydował się przyjąć ofertę Evertonu – jak i w wyniku redukcji etatów prowadzonych przez INEOS.

44-latek w klubie z Old Trafford ponownie spotkał się ze swoim znajomym z Akademii Manchesteru City, Jasonem Wilcoxem. Torpey jest jednym z wielu byłych pracowników „The Citizens”, którzy dołączyli do Manchesteru United od momentu wejścia INEOS dwa lata temu, ale podkreśla, że „w pełni podziela etos klubu z Old Trafford”.

– Chcę, żeby to była najlepsza Akademia w historii – zapowiada Anglik. – Głęboko wierzę w sens działania i wiem, że Manchester United ma swoją drogę. Wiemy, że nasze DNA jest silne. Manchester United musi być największym twórcą piłkarskiej doskonałości. Niezależnie od tego, gdzie wcześniej pracowałem, komu kibicowałem w dzieciństwie, czy w jakiej drużynie grałem, całkowicie podzielam etos Manchesteru United i jego kibiców, ponieważ uważam, że nie ma lepszego uczucia niż to. 

– Każdego dnia, kiedy przychodzę do pracy, pytam: “Czy byłem dziś odważny? Czy wykazałem się odwagą w kontaktach z drużyną? Czy nasi zawodnicy zrobili to samo? Czy pokazali charakter?”. Aby zarządzać tym klubem, potrzebujesz charakteru. Musisz mieć w sobie coś wyjątkowego. Musisz być w stanie udźwignąć ciężar tego herbu. Musisz wykazać się odpowiedzialnością i udowodnić, do czego jesteś zdolny, gdy inni cię oceniają. Nie ma nic lepszego niż presja, jaką niesie ze sobą ten klub. Presja jest tutaj przywilejem i nie ma lepszego miejsca. 

– Uważam, że obok Barcelony i być może Ajaxu, jesteśmy jednym z trzech klubów na świecie, które pielęgnują tradycję pracy z młodzieżą i opierają na niej swoją tożsamość. Doceniam i szanuję wszystko, co ten klub osiągnął. Dlatego teraz, kiedy tu jestem i prowadzę Akademię Manchesteru United, czasem mam wrażenie, jakbym musiał się uszczypnąć. Trafiłem do niesamowitego miejsca, ale to był trudny czas. Zaszło wiele zmian. Spotkałem kilku pracowników, którzy byli pełni obaw i zastanawiali się, co będzie dalej. Rozumiałem to.

– Ten klub od lat ma fantastyczną Akademię, co jest zasługą wszystkich zaangażowanych. Chcę wprowadzić bardziej innowacyjne podejście. To wspaniałe, że mamy dziedzictwo, DNA i określony sposób działania. Nie zamierzam tego zmieniać – szanuję to, bo dobrze nam służyło. Nie możemy jednak spocząć na laurach. Musimy ciągle stawiać sobie nowe wyzwania. Możemy się ożywić, wnieść energię i dalej rozwijać to, co już jest mocnym fundamentem.

Rywalizacja o talenty

Celem jest unowocześnienie infrastruktury oraz dokładna analiza tego, w jaki sposób można udoskonalić obecny model działania. Kluczowym elementem pozostaje jednak skuteczna rekrutacja oraz rozwój i utrzymanie najbardziej utalentowanych zawodników w strukturach Manchesteru United.

– Musimy być Akademią pierwszego wyboru w tym regionie – dodaje Anglik. – Jeśli uda nam się przyciągnąć najlepszych zawodników jak najwcześniej, stworzymy elitarne środowisko. Zarówno personel, jak i piłkarze, będą wzajemnie sobie pomagać w rozwoju.

Torpey wspomina Barcelonę i Ajax, jednak realia rekrutacyjne Manchesteru United są znacznie bardziej wymagające. W przeciwieństwie do Hiszpanii czy Holandii, gdzie wspomniane kluby mają ułatwiony dostęp do krajowych talentów, “Czerwone Diabły” muszą mierzyć się z ogromną konkurencją już na poziomie regionalnym – tylko w północno-zachodniej Anglii działają Akademie Liverpoolu, Evertonu czy Manchesteru City. Na poziomie krajowym rywalizacja jest jeszcze szersza i obejmuje m.in. Chelsea, a także dynamicznie rozwijające się Akademie Aston Villi i Tottenhamu Hotspur.

– Każda rodzina, każdy chłopiec i każde dziecko ma wybór – dodaje 44-latek. – Musimy mieć najlepszych ludzi, środowisko i infrastrukturę. Kulturę tworzą ludzie. Myślę, że wyróżnia nas to, że odpowiedzialność za wychowanie młodzieży w tym klubie jest większa niż w jakimkolwiek innym. Nasi kibice tego wymagają. Chcę, żeby zawodnicy wybierali Manchester United, ponieważ dostaną tu szansę – w tym roku mieliśmy cztery debiuty w pierwszym zespole. Wierzę w skuteczność, potencjał i możliwości. 

– Mówimy im: „Poprawimy twoją wydajność na każdym poziomie, stosując najlepsze metody treningowe. Będziemy cię doskonalić każdego dnia. Zrozumiemy twój potencjał, ponieważ mamy doświadczony personel, który od wielu lat zajmuje się szkoleniem młodzieży”. Konsekwentnie dążymy do tego, aby dawać okazje do debiutów – nie tylko w pucharach, ale także w Premier League. To nas wyróżnia. Moim celem jest stworzenie planu sukcesji dla młodych zawodników, otwarcie im ścieżki rozwoju i zapewnienie realnych możliwości. To jest dla mnie najważniejsze.

Poczucie przynależności, czyli gra na Old Trafford

44-latek przyznał, że możliwość gry na Old Trafford stanowi „ważny element” rozwoju naszych młodych zawodników m.in w rozgrywkach FA Youth Cup.

– Mamy obowiązek wobec naszych kibiców. Ale co ważniejsze, mamy obowiązek wobec tych młodych zawodników, ponieważ oni marzą o grze np. w rozgrywkach FA Youth Cup, odkąd dołączyli do tego klubu. Biorąc pod uwagę bogatą historię Manchesteru United w tych rozgrywkach, musimy starać się zachowywać w odpowiedni sposób i prezentować się na boisku najlepiej, jak potrafimy. Chcemy dawać ludziom realne możliwości. Old Trafford to naprawdę wyjątkowe miejsce – ci chłopcy od wielu lat marzą o tym, by zagrać na tym boisku.

Gra dla Manchesteru United to jedna z największych scen w światowej piłce nożnej, także dla rozwijających się młodych „Czerwonych Diabłów”. Jednocześnie wiąże się to ze światłami reflektorów, które muszą być starannie kontrolowane, zwłaszcza biorąc pod uwagę młody wiek zaangażowanych zawodników.

– Możemy dać się ponieść emocjom, widząc, jak dobrze radzi sobie nasz klub. Ale chodzi o to, żeby się zatrzymać i zdać sobie sprawę, że pracujemy z dziećmi. Jeśli ktoś jest niezwykle utalentowany i gotowy, damy mu szansę, ale równocześnie musimy zachować ostrożność. Czasami trzeba działać logicznie. Wiemy, że są zdolni, ale tak naprawdę musimy rozumieć, co ich czeka. 

– Proces dojrzewania przebiega etapami: sprawdzanie i podważanie, ciągła analiza i refleksja, codzienne ocenianie osiągnięć oraz długoterminowego potencjału, a następnie ustalenie, jakie możliwości są potrzebne, aby młody człowiek mógł się rozwijać. Jeśli zrobimy to dobrze i ten cykl będzie konsekwentnie stosowany, będziemy w stanie wdrażać odpowiednie plany i podejmować właściwe decyzje.

Strategia

Torpey wyjaśnił, jak wygląda rozwój młodych zawodników w klubie. Na początku sezonu Ayden Heaven, Tyler Fredricson i Diego Leon praktycznie nie grali w oficjalnych spotkaniach drużyny U-21, ponieważ brali udział w intensywnych treningach z pierwszym zespołem. 

Młodzieżowy reprezentant Szkocji, Dan Armer, wystąpił w 16 z 20 meczów Premier League 2, jednak ostatnio przejął opaskę kapitana w drużynie do lat 18, prowadzonej przez Darrena Fletchera. Inni piłkarze, tacy jak Jim Thwaites, Godwill Kukonki i Bendito Mantato, przemieszczali się naprzemiennie między różnymi drużynami w zależności od grupy wiekowej.

– Trzeba mieć na uwadze plany i możliwości każdego zawodnika – dodaje Torpey. – Zastanawiamy się, czego dany piłkarz potrzebuje w następnej kolejności? Czy uczymy go gry na pozycji lewego obrońcy, albo lewego środkowego obrońcy? W kategorii do 18 lat masz więcej czasu na rozwój, więc jeśli chcemy poprawić podania diagonalne Armera, wystawiamy go w serii meczów, aby móc nad tym popracować. 

– Na przykład w Manchesterze City, Nico O’Reilly spędził dwa lata w drużynie U-18. Pod względem talentu mógł grać z drużyną U-21 już w wieku 15 lat, ale musieli pozwolić mu naturalnie rosnąć – był niski, potem stał się wysoki, ale nieskoordynowany. Łatwiej jest nad tym pracować w drużynie do 18 lat, ponieważ mecze odbywają się głównie od soboty do soboty. Jeśli jesteś w drużynie do 21 lat, możesz uczestniczyć w treningach pierwszej drużyny lub znaleźć się w jej kadrze przez jakiś czas.

– Możesz jednak nie zagrać, jeśli harmonogramy się pokrywają. Nigdy nie odbieramy nikomu miejsca na ławce rezerwowych, ale trzeba pamiętać o odpowiednim obciążeniu. To naprawdę skomplikowane. Kiedy spotykamy się co tydzień, aby omówić wybory do składu, nie patrzymy tylko na jedną drużynę – analizujemy 15-latków, 16-latków, 18-latków i 21-latków, aby tworzyć odpowiednie możliwości rozwoju dla każdego z nich.

Pochwały dla Darrena Fletchera

Torpey mocno pochwalił obecnego trenera drużyny do lat 18, Darrena Fletchera, które przejął obowiązki po odejściu Adama Lawrence’a pod koniec zeszłego sezonu. Zespół szkockiego trenera zajmuje obecnie drugie miejsce w tabeli Premier League North oraz dotarł do finału Pucharu Premier League U-18, gdzie w przyszłym miesiącu zmierzy się z Crystal Palace na Selhurst Park.

– Znam Darrena od lat i zawsze sprawiał wrażenie naprawdę niesamowitego, inteligentnego faceta, pilnego w kwestiach piłki nożnej i oczywiście pasjonującego się tym sportem, a w szczególności Manchesterem United. Jest prawdziwym liderem w klubie. Darren podąża teraz własną ścieżką rozwoju. Praca z drużyną do lat 18 dała mu możliwość nauki i rozwoju jako człowieka, trenera i taktyka. Spisuje się znakomicie. To wspaniale mieć w Akademii kogoś, kto jest legendą klubu. A najlepiej na tym korzystają nasi chłopcy.

Komentarz do słów Ratcliffe’a

Od czasów Busby Babes, przez George’a Besta, sir Bobby’ego Charltona i Klasę ’92 oraz po fakt, że wychowanek Manchesteru United pojawiał się w kadrze zespołu w każdym spotkaniu pierwszej drużyny od 1937 roku – zobowiązanie “Czerwonych Diabłów” do pracy z młodzieżą jest legendarne i stanowi powód ogromnej dumy.

– To szczyt młodzieżowej piłki nożnej. To, że jestem tu każdego dnia i obserwuję talenty, które mamy, wiedząc, że kształtuje przyszłość Manchesteru United, to dla mnie coś niesamowitego.

W październiku sir Jim Ratcliffe wywołał kontrowersje, komentując standardy panujące w Akademii, które według mniejszościowego właściciela Manchesteru United „naprawdę spadły”. Nikt w klubie nie odniósł się do tych komentarzy. Torpey twierdzi, że miał wrażenie, iż Ratcliffe odnosił się głównie do infrastruktury, która została zaniedbana podczas remontu o wartości 50 mln funtów w ośrodku treningowym Carrington, ponieważ modernizacja koncentrowała się przede wszystkim na obiektach dla męskiej i żeńskiej drużyny.

– Ostatecznie, myślę, że chodziło o takie kwestie, jak zaplecze. To trochę jak urządzanie domu: myślisz o jednym pomieszczeniu, natomiast inne nie wydaje się pasować do całej reszty. Można powiedzieć, że budynek Akademii nie jest tak nowoczesny jak obiekty, w których obecnie przebywa pierwsza drużyna. 

– Mamy plan renowacji, regeneracji i wielu prac wokół obiektów Akademii. Moim zadaniem jest pomóc klubowi stać się najlepszą Akademią na świecie i zrobić to w sposób, z którego będziemy dumni. Mamy prawdziwą „taśmę produkcyjną talentów”, która sugeruje, że znajdujemy się wśród najlepszych. Chcę mieć pewność, że wszyscy możemy powiedzieć, iż naprawdę dążymy do tego statusu.

„Nie do nas należy tworzenie robotów”

Sir Alex Ferguson słynął z tego, że odmawiał mediom wypowiadania się na temat młodego Ryana Giggsa. Dopiero po zakończeniu kariery przez Szkota, Manchester United w pełni zaakceptował media społecznościowe. Obecnie są one codziennością dla większości młodych piłkarzy – prawie wszyscy mają własne konta, publikują posty po meczach i reagują na wpisy swoich kolegów z drużyny. 

Torpey uważa, że sztywne zasady dotyczące korzystania z mediów społecznościowych są bezcelowe. Zamiast tego woli udzielać młodym zawodnikom praktycznych porad i wskazówek.

– Nie do nas należy tworzenie “robotów”. Naszym zadaniem jest umożliwienie jednostkom rozkwitać i w związku z tym, wyrażać siebie w wybrany sposób. Musimy postrzegać zawodników jako ludzi, a nie tylko jako grupę czy przedział wiekowy. Chociaż naszym obowiązkiem jest chronić tych młodych ludzi, musimy wyznaczyć granicę, przy której nie stajemy się ich rodzicami. Naszym obowiązkiem jest wspierać rodziców tam, gdzie tego potrzebują. W miarę jak chłopcy awansują w klubie, sytuacja się nieco zmienia – stają się profesjonalnymi piłkarzami i przychodzą do pracy, aby zarabiać na życie. 

–  Widzę teraz rzeczy, które robią dziewięcio- i ośmiolatkowie: jeśli nie mają konta na Instagramie, wydają się „do niczego”, a jeśli nie wstawią emotikonki z piłką albo płomieniami, to ma to sugerować, że nie są utalentowanymi siedmiolatkami. Na tym etapie jeszcze nie wiemy, co wydarzy się w przyszłości. Możemy być pod wrażeniem drobnych chwil magii, ale przed nami jeszcze długa droga. Moim zdaniem to niepotrzebna presja – zakończył Torpey.

Podobne wpisy

Najnowsze

Rankingi

Najwyższa średnia

# Zawodnik Śr. ocena
1. 7,65
2.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
7,20
3. 7,12
4.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
7,08
5. 6,99

Najwięcej bramek

# Zawodnik Bramki
1.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
12
2. 12
3. 9
4.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
9
5.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
9

Najwięcej asyst

# Zawodnik Asysty
1. 22
2. 4
3.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
3
4.
Amad Diallo
Amad Diallo Napastnik
3
5.
Diogo Dalot
Diogo Dalot Obrońca
3

Bestsellery w sklepie