Erik ten Hag po meczu z Porto tłumaczył niespodziewaną zmianę Marcusa Rashforda w przerwie. Wychowanek Manchesteru United zanotował bramkę oraz asystę, lecz i tak został zmieniony. Zdaniem szkoleniowca zmiana podyktowana była rotacją i potrzebami taktycznymi.
Marcus Rashford był najlepszym zawodnikiem Manchesteru United w pierwszej połowie w meczu Ligi Europy z Porto. Niczym za najlepszych sezonów był on agresywny i stanowił ogromne zagrożenie dla rywali. Jego drużynie w pierwszych kilkudziesięciu minutach gry dało to dwie bramki.
Pierwszą po podaniu Eriksena wykończył sam Rashford. Po chwili wychowanek “Czerwonych Diabłów” wypracował dwie kolejne okazje bramkowe. Jego pierwsze podanie, a bardziej dośrodkowanie prawie skutkowało golem samobójczym defensora Porto. Kolejne dogranie na wolne pole zapewniło Rasmusowi Hojludowi dobrą pozycję do oddania strzału. Duńczyk nie pomylił się z małej odległości.
Pierwsza połowa kończyła się wynikiem 2:2, a Marcus Rashford niespodziewanie został zmieniony przez Erika ten Haga w przerwie. Na boisku zastąpił go Alejandro Garnacho. Po bardzo dobrej połowie większość widzów oraz ekspertów sugerowała, że mogło dojść do jakiegoś urazu, gdyż po takim występie zmiana była niecodziennym pomysłem.
Po ostatnim gwizdku w rozmowie dla TNT Sports Erik ten Hag przyznał, że jego podopieczny nie doznał urazu, a jego zmiana była podyktowana wyłącznie rotacją oraz założeniami taktycznymi. Holenderski menedżer chciał oszczędzić swojego podopiecznego. Dodał on, że potrzebna była świeża energia na boisku w postaci Garnacho.
– Garnacho był moim najlepszym zawodnikiem w niedzielę [w meczu z Tottenhamem]. Na lewej stronie nie broniliśmy dobrze, a Marcus również miał w tym udział. Chodziło tu przede wszystkim o Garnacho, a nie było to związane z Rashfordem.
– Potrzebna była rotacja. Garnacho nie wystąpił od pierwszych minut, a potrzebowaliśmy świeżych zawodników.









