Władze FC Barcelony rozważają przedwczesne zakończenie wypożyczenia Marcusa Rashforda z Manchesteru United – takie rewelacje przekazał hiszpański dziennik “El Nacional”. Byłby to zupełnie nieoczekiwany zwrot akcji, biorąc pod uwagę, że reprezentant Anglii przeniósł się do Katalonii zaledwie kilka tygodni wcześniej, aby odbudować formę po nieudanym sezonie 2024/2025.
Marcus Rashford trafił do Barcelony pod koniec lipca, w następstwie trwającego konfliktu z trenerem “Czerwonych Diabłów” Rubenem Amorimem. To właśnie “Blaugranę” wychowanek Manchesteru United wybrał jako wymarzony kierunek do kontynuowania kariery.
W Barcelonie 27-latek miał rozpocząć nowy rozdział. Okazuje się jednak, że jego start w rozgrywkach LaLiga nie przekonuje ani kibiców, ani klubowych decydentów.
Brak oczekiwanej jakości
W trzech dotychczasowych kolejkach hiszpańskiej ekstraklasy napastnik rozegrał łącznie 95 minut. W debiucie przeciwko Mallorce wszedł z ławki rezerwowych. W spotkaniu z Levante znalazł się w wyjściowej “jedenastce”, lecz został zdjęty w przerwie, przy niekorzystnym wyniku 0:2. Następnie zaliczył jeszcze krótki epizod przeciwko Rayo Vallecano, ale tu również nie wniósł oczekiwanej jakości.
Według źródeł w Hiszpanii, część zarządu od początku była sceptycznie nastawiona do pomysłu sprowadzenia Rashforda. Prezydent Joan Laporta i dyrektor sportowy Deco mieli preferować transfer Nico Williamsa z Athletic Bilbao lub Luisa Diaza z Liverpolu, a zakontraktowanie Anglika było inicjatywą trenera Hansiego Flicka.
Coraz częściej pojawiają się głosy, że cierpliwość wobec piłkarza nie będzie nieograniczona, a rozważany zaczyna być nawet scenariusz przedwczesnego zakończenia rocznego wypożyczenia. W trakcie jego trwania “Duma Katalonii” pokrywa 100 procent wynagrodzenia 27-latka, co ma duże znaczenie dla mocno nadszarpniętego budżetu klubowego.
Jeśli Barcelona zdecyduje się przedwcześnie odesłać Marcusa Rashforda do Manchesteru, musiałaby zapłacić karę w wysokości 5 milionów euro (ok. 4,3 mln funtów). To rozwiązanie nie byłoby jednak bezprecedensowe – latem podobną kwotę zapłaciła Chelsea, w następstwie rezygnacji z obowiązkowego wykupu wypożyczonego do Londynu, Jadona Sancho.









