– Daley Blind rzadko znajduje się w centrum uwagi. Nieczęsto zdobywa nagrody, nie błyszczy w świetle reflektorów, a jego nazwisko rzadko zdobi nagłówki sportowych gazet. Mimo to Holender pozostaje niezbędnym zawodnikiem dla zespołu Jose Mourinho – pisze w felietonie Mark Froggatt, dziennikarz oficjalnej strony klubu.
Artykuł Marka Froggatta – treść oryginalna
Po sobotnim starciu z Hull City Eric Bailly zdobył swoją trzecią nagrodę dla zawodnika meczu w czterech spotkaniach w tym sezonie. Zapewnił ją sobie imponującym i odważnym występem w akompaniamencie deszczu. Mimo to jego kolega ze środka obrony równie dobrze mógł z łatwością zabrać tę nagrodę do domu.
Na KCOM Stadium Blind również pokazał się ze świetnej strony i podtrzymał wysoką formę na starcie pierwszego sezonu pod wodzą Mourinho. Nie pozwalał na wiele Abelowi Hernandezowi i odegrał kluczową rolę w odniesionym w dramatycznych okolicznościach zwycięstwie 1:0. Dzięki temu otrzymał nominację do nagrody zawodnika meczu wg MUTV, ale uzyskał jedynie 21% głosów kibiców. Na Bailly’ego głosowało 64% fanów.
Porażka w walce o uznanie fanów na pewno nie spędziła Blindowi snu z powiek. Prawdę mówiąc, Holender może nawet nie zdawać sobie sprawy z wyników głosowania. Warto jednak podkreślić jego wpływ na zespół, zwłaszcza że kibice i dziennikarze jak na razie skupiają się na bohaterach letnich transferów i wschodzących gwiazdach.
Oparte na inteligentnym ustawianiu się i czytaniu gry występy Blinda świetnie uzupełniają bardziej bojowe podejście Bailly’ego. Ich współpraca ma duży wpływ na świetne wyniki Manchesteru United w defensywie. Zespół Jose Mourinho stracił jedynie jednego gola w trzech meczach, co jest najlepszym obecnie wynikiem w Premier League.
Podczas gdy inni zawodnicy czynią użytek ze swojego wzrostu, siły fizycznej czy szybkości, bronią Blinda jest jego inteligentne podejście. Czyta grę szybciej i sprytniej niż inni czytają słowa. Bailly zazwyczaj uwypukla swoje fizyczne atrybuty, wygrywając pojedynki siłowe i biegowe z rywalami. Jest nowszą wersją klasycznego obrońcy z Premier League.
Interesujące jest również to, że 26-letni Blind przejął swego rodzaju mentorską rolę w defensywie Man United. Stanowi duże wsparcie dla o 4 lata młodszego Bailly’ego, który przed transferem do Anglii miał na koncie zaledwie 52 mecze w seniorskim futbolu. Dla porównania, Blind w samym sezonie 2015/16 wystąpił w 56 spotkaniach. Nie można nie docenić doświadczenia, którym może podzielić się ze swoim młodszym kolegą, nawet jeśli póki co nie mogą porozumieć się za pomocą słów.
Niektórzy sądzą, że Blind i Bailly mogą być idealnym przykładem “dobrego i złego gliny”. Daley zaoferowałby podejrzanemu kawę i telefon do domu, wykorzystując subtelne metody w celu uzyskania przyznania się do winy. Eric złapałby podejrzanego za fraki i cisnął filiżanką kawy o ścianę. Koniec końców, dopięliby swego.
Rozkwit tego duetu zaskoczył wielu kibiców, zwłaszcza że Chris Smalling zaliczył świetny ubiegły sezon i był nawet bliski zdobycia nagrody dla zawodnika roku w Manchesterze United. Wygląda jednak na to, że zawieszenie na mecz z Bournemouth kosztowało go miejsce w składzie, przynajmniej na jakiś czas. Wydaje się bowiem mało prawdopodobne, by Mourinho rozbił tak dobrze współpracujący duet środkowych obrońców.
Historia pokazuje, że sparowanie obrońców prezentujących odmienne style gry zazwyczaj bardzo dobrze sprawdzało się na Old Trafford. Bailly i Blind są jak Steve Bruce i Gary Pallister w latach 90. albo Nemanja Vidić i Rio Ferdinand w pierwszej dekadzie XXI wieku. Holender sformował już zresztą podobny duet z Chrisem Smallingiem. Obaj mają różne cechy i zalety, ale razem tworzą zwartą i dobrze rozumiejącą się defenywę.
To, jak ważny jest Blind dla zespołu, może zostać podkreślone jeszcze bardziej po przerwie na reprezentacje, gdy Man Utd zmierzy się z Man City. Będzie to kolejny sprawdzian dla defensywy United i z pewnością najtrudniejszy jak dotąd mecz w tym sezonie. Dobry występ w tym spotkaniu z pewnością zwiększyłby szanse Blinda na wywalczenie miejsca w wyjściowej jedenastce na stałe.
Są podstawy, by twierdzić, że Holender podoła temu wyzwaniu. To zawodnik, który swoją grą w Ajaksie uciszył krytyków sugerujących, że gra tylko dlatego, że jest synem swojego ojca, kapitana klubu w słynnej drużynie “Synów Boga”, prowadzonej przez Louisa van Gaala. To gracz, który w zeszłym sezonie zagrał 55 meczów na środku obrony, mimo że dziennikarze twierdzili, że to nie jego pozycja. To piłkarz, który sprawił, że Chris Smalling będzie miał problemy z powrotem do wyjściowego składu, choć media spekulowały, że Blind może opuścić Old Trafford.
Wprawdzie noc jeszcze młoda i czas pokaże, czy Blind zakończy sezon jako zawodnik wyjściowej jedenastki, ale Holender zdążył już udowodnić, że jest bezcennym członkiem składu i zasługuje na wszelkie pochwały i wyrazy uznania, jakie się z tym wiążą.









