Na przestrzeni lat w bramce Manchesteru United występowało kilku doskonałych bramkarzy. Niezawodny goalkeeper zawsze był ważnym składnikiem sukcesu, a często niedocenianym bohaterem niezliczonych zwycięstw i katalizatorem zdobywanych trofeów. Obecnie bramki “Czerwonych Diabłów” strzeże Andre Onana, a jego występy wywołują mieszane odczucia.
Frans Hoek, który był trenerem w sztabie Louisa van Gaala, pracował z wieloma legendarnymi zawodnikami na tej pozycji, w tym z Edwinem van der Sarem i Victorem Valdesem, ale żadnego z nich nie uznaje za najlepszego.
– Byłem zaangażowany w cały proces skautingu, który doprowadził Manuela Neuera do Bayernu Monachium. Mógłbym zostać i trenować go, ale chciałem pozostać lojalny wobec Louisa po jego zwolnieniu i odszedłem razem z nim. Wszyscy mogli dostrzec, że Neuer będzie jednym z największych talentów w historii. Pracowałem z Van der Sarem w Ajaxie, Valdesem i Pepem Reiną w Barcelonie.
– Wszyscy oni są wyjątkowi, ale jeśli miałbym wybrać najlepszego, postawiłbym na Davida De Geę. Byłem pod wrażeniem, gdy był w stanie grać na tak niesamowicie wysokim poziomie przez dwa lata z rzędu. Podczas mojego pobytu w Manchesterze United (2014-2016) nie odnotował spadku formy. Nie było widać, żeby miał upaść. Nie popełniał wielu błędów i popisywał się skutecznością, która na koniec dawała nam zwycięstwa.
– Prezentował niesamowity poziom podczas trzech meczów w tygodniu. Podczas treningów zaczęliśmy bardziej integrować bramkarzy i widziałem, jak David nieco obniżył swoją dyspozycję podczas zajęć. Kiedy to zauważyłem, usiedliśmy razem i omówiliśmy to. Nie czekałem z tym do meczu. Mogliśmy wyeliminować problemy, zanim wystąpiły w trakcie gry. Miałem szansę wcześniej zidentyfikować, czy coś nie idzie dobrze i zająć się tym.









