Ruben Amorim ma nadzieję, że Altay Bayindir może pójść w ślady Edwina van der Sara. Główny trener “Czerwonych Diabłów” potwierdził podczas konferencji prasowej, że reprezentant Turcji znajdzie się w wyjściowym składzie na niedzielne derby Manchesteru.
Wyraz zaufania ze strony Portugalczyka pojawił się po zatwierdzeniu rocznego wypożyczenia Andre Onany do Trabzonsporu i sfinalizowaniu transferu Senne Lammensa w ostatnim dniu letniego okna transferowego.
Bayindir rozpoczął każde z trzech spotkań w Premier League nowego sezonu, a jego występy były pod ścisłą obserwacją mediów. 27-latek znalazł się w centrum uwagi podczas meczu z Arsenalem na Old Trafford. To jego nieudolne wybicie i bierna postawa w polu bramkowym przy dośrodkowaniu “Kanonierów” zapewniła gościom trzy punkty, pomimo dominującego występu Manchesteru United.
Turek był na świeczniku także podczas rywalizacji z Burnley, co spowodowało, że wielu kibiców “Czerwonych Diabłów” zaczęło domagać się zmiany w bramce i wystawienia Lammensa na Etihad. Jednak Amorim utrzymuje, że klub będzie wprowadzał zawodników do gry w inny sposób, aby zapewnić im rozwój.
– To nie tylko presja ze strony Manchesteru United, to po prostu inny klub. Budujemy stabilność, aby nowi zawodnicy mogli stać się lepsi. Jeśli cofniemy się w przeszłość, ten klub miał naprawdę dobrą bazę w postaci Roya Keane’a, Gary’ego Neville’a i innych tego typu piłkarzy, ale pamiętam, że zawodnicy światowej klasy, tacy jak Juan-Sebastian Veron napotykali problemy.
– W przeszłości zdarzyła nam się sytuacja z bramkarzami, gdzie spędziliśmy dużo czasu, próbując znaleźć bramkarza, a potem przyszedł Edwin van der Sar i był zupełnie innym zawodnikiem na tej pozycji. Brak tytułów nakłada dodatkową presję na każdego zawodnika. Postaramy się zbudować stabilność i podstawy, aby pomóc wszystkim tym piłkarzom.
Zapytany, kto będzie kolejnym Van der Sarem w Manchesterze United, Amorim odpowiedział:
– Mam nadzieję, że w tym tygodniu Altay Bayindir poradzi sobie równie dobrze jak Van der Sar. My, jako drużyna, możemy pomóc bramkarzom stać się lepszymi. Robimy to.
“Zauważam więcej rzeczy, które mi się podobają”
Portugalczyk uważa, że jego drużyna jest lepszym zespołem, niż w zeszłym sezonie, a “zasługi” przypisuje przegranej w finale Ligi Europy z Tottenhamem Hotspur.
– To zajmie trochę czasu, ale jesteśmy lepsi. Widzę więcej rzeczy, które mi się podobają w moim zespole. W aktualnej kadrze problemem jest mentalność, ponieważ wiem, że jakość tam jest. Udowodniliśmy to przy okazji różnych spotkań. Pokazaliśmy lepszą grę, większą dominację, kreujemy więcej sytuacji i unikamy zagrożenia ze strony przeciwnika.
– Myślę, że kibicom, ludziom i niektórym ekspertom trudno to zrozumieć, ponieważ zwycięstwo w Lidze Europy przyniosłoby nam więcej pieniędzy do wydania, zmianę wielu rzeczy w drużynie, a także więcej meczów, co pozwoliłoby nam na szerszą rotację i zadowolenie wśród zawodników, ale sądzę, że potrzebujemy czasu.
– Dla mnie to była najlepsza rzecz w przegranym finale, jeśli w ogóle można to tak nazwać. Nadszedł czas na poprawę nie tylko drużyny, ale i klubu. Wykorzystamy każdą minutę, aby rozwinąć naszą bazę. Teraz mamy cały tydzień, żeby ustalić harmonogram, pokazać błędy i docenić dobre rzeczy. Mamy więcej dni, aby skupić się na strategii na kolejny mecz.









