Manchester United w dramatycznych okolicznościach odpadł już na etapie 2. rundy z rozgrywek Carabao Cup. Podopieczni trenera Rubena Amorima ulegli na Blundell Park ekipie Grimsby Town, przegrywając 11:12 w serii rzutów karnych.
W regulaminowym czasie gry padł remis 2:2. “Czerwone Diabły” do przerwy przegrywały dwoma bramkami, a losy meczu zaczęły się odwracać dopiero po wprowadzeniu na plac gry kapitana Bruno Fernandesa oraz Bryana Mbeumo. To właśnie Kameruńczyk strzelił pierwszego gola w barwach Manchesteru United, dając sygnał do odrabiania strat. Wyrównanie w 89. minucie zapewnił Harry Maguire, pewnym uderzeniem głową z bliskiej odległości.
W dramatycznej serii rzutów karnych, rozgrywanej na grząskim boisku, po którym chwilę wcześniej przeszedł ulewny deszcz, gospodarze triumfowali 12:11. Po stronie “Czerwonych Diabłów” pomylili się Matheus Cunha i Bryan Mbeumo.
O ocenę występu “Czerwonych Diabłów” na Blundell Park pokusił się Samuel Luckhurst, dziennikarz “Manchester Evening News”. Szczegóły – poniżej.
Wyjściowy skład
Andre Onana – 5
Powrócił do bramki i od razu zawalił dwa gole – najpierw wpuścił piłkę przy bliższym słupku, a potem źle wyszedł do dośrodkowania. Obronił jedną “jedenastkę” i sam trafił w serii rzutów karnych. Jego pozycja w klubie wygląda coraz gorzej.
Tyler Fredricson – 2
Chłopiec wrzucony między mężczyzn. Grimsby atakowało jego stroną raz za razem, brakowało mu wsparcia od starszych kolegów. Zmieniony już w przerwie.
Harry Maguire – 7
Odzyskał opaskę kapitańską, ale wróciły też jego stare problemy – nerwowość i niepewność w defensywie. Mimo to po raz kolejny dał ważną bramkę, ratując remis w 89. minucie.
Ayden Heaven – 4
Zbyt nonszalancki i mało skoncentrowany w atmosferze piłkarskiej rodem z League Two. Wyglądał, jakby zlekceważył Grimsby.
Diogo Dalot – 4
Fatalny w obronie i w ataku. Nie pomagał młodemu Fredricsonowi i sam niewiele wnosił w ofensywie. Przynajmniej wykorzystał swoją “jedenastkę”.
Manuel Ugarte – 2
Domagał się faulu przy pierwszym golu Grimsby zamiast grać do końca. Coraz wyraźniej widać, że w klubie tracą do niego cierpliwość. Zmieniony w przerwie.
Kobbie Mainoo – 6
Najlepszy z fatalnej pierwszej połowy, choć i jemu zdarzały się proste straty. To nie był występ, którym przekonałby do siebie trenera, ale pewnie wykorzystał rzut karny.
Patrick Dorgu – 2
Grał prostą, chaotyczną piłkę. Wykorzystywany z konieczności na skrzydle i coraz częściej boleśnie obnażany.
Amad Diallo – 3
Wystraszony i bezradny od początku meczu. Zaskakujące, że wybiegł jeszcze na drugą połowę. Przez całe spotkanie bez większego wpływu.
Matheus Cunha – 4
Po raz pierwszy w barwach Manchesteru United nie potrafił narzucić swojego stylu gry, na tle najsłabszego z dotychczasowych rywali. Starał się, ale kompletnie bez efektu. Fatalnie wykonany rzut karny, którym powinien rozstrzygnąć mecz.
Benjamin Sesko – 5
Przez większość spotkania nie dogadywał się z kolegami. W pierwszej połowie miał najlepszą okazję na zdobycie gola. Pewnie wykorzystał “jedenastkę”.
Rezerwowi
Bruno Fernandes – 6
Wniósł odrobinę tak potrzebnego autorytetu w grę “Czerwonych Diabłów”.
Matthijs de Ligt – 6
Wyglądał jak ktoś, kto potrafi jeszcze bronić.
Bryan Mbeumo – 6
Zdobył pierwszego gola dla Manchesteru United, ale zmarnował decydujący rzut karny.
Mason Mount – 7
Chętnie pracował na skrzydle i dośrodkował idealnie na głowę Maguire’a, przy bramce wyrównującej.
Joshua Zirkzee – 6
Popełnił bezmyślny faul, ale w konkursie rzutów karnych zachował zimną krew.
Trener
Ruben Amorim – 5
Portugalczyk wyglądał na kompletnie załamanego. Wystawił skład wystarczająco mocny, by uniknąć blamażu, ale jego podopieczni grali katastrofalnie. Wpływ zmienników był pozytywny (gole Mbeumo i Maguire’a po asyście Mounta), ale w końcowym rozrachunku to kolejny krok wstecz.









