Według Jose Mourinho, przegrany finał Ligi Europy będzie miał ogromny wpływ na Manchester United, ale dostrzega pewne podobieństwa do swojego etapu kariery w FC Porto, a początków Rubena Amorima w klubie z Old Trafford, które mogą być wskazówką dla młodszego rodaka.
“Czerwone Diabły” doznały nieznacznej porażki 0:1 z Tottenhamem Hotspur w Bilbao, kończąc upokarzający sezon bez trofeów. Dodatkowo, po raz pierwszy od 11 lat, Manchester United nie wystąpi w europejskich rozgrywkach w następnej kampanii.
– Komu kibicowałem w finale Ligi Europy? Byłem podzielony, ponieważ z jednej strony kocham Manchester United i mam fantastyczną relację z Rubenem. Ale z drugiej strony, kiedy zobaczyłem Heung-Mina Sona, który z płaczem podnosił puchar, to ma wyjątkowe znaczenie. Ten mecz nie był niesamowity, ale zawodnicy zapisali się w historii Tottenhamu, ponieważ ten klub przez tak wiele lat nie wygrał żadnego trofeum – mówił Mourinho.
Menedżer Fenerbahce wierzy, że Amorim może odwrócić sytuację i za przykład podaje swoje własne doświadczenie podczas pracy z drużyną “Smoków”, kiedy również dołączył do zespołu w trakcie sezonu, a w kolejnym roku triumfował w Lidze Mistrzów.
– Z tego, co przeczytałem, wpływ na Manchester United jest ogromny, w tym sensie, że po raz pierwszy od wielu lat Manchester United nie bierze udziału w żadnych europejskich rozgrywkach. Ale jednocześnie wygląda na to, że wspierają Rubena, dają mu czas i warunki, aby mógł iść naprzód.
– Widziałem kilka jego wypowiedzi, w których mówił, że jest szczęśliwy, że przyszedł tutaj sześć miesięcy wcześniej. Kiedy w styczniu 2002 roku trafiłem do FC Porto, przydarzyło mi się to samo. Miałem trudne sześć miesięcy, podczas których mieliśmy problemy nawet z zakwalifikowaniem się do Pucharu UEFA, a potem stało się to, co się stało.









