Joshua Zirkzee już wielokrotnie był przymierzany do odejścia z Old Trafford. Jak informuje jednak Nath Salt z “Daily Mail”, Holender jest zdeterminowany, bo pozostać w klubie.
Zirkzee od dłuższego czasu nie otrzymuje wielkiej ilości minut na boisku. W tym sezonie tylko cztery razy w lidze wyszedł w pierwszym składzie, strzelając ledwie dwa gole. Z pewnością nie pomaga fakt, że Manchester United od stycznia gra już tylko w jednych rozgrywkach i trudno znaleźć mu miejsce w składzie. W zeszłym sezonie nie pomagała kontuzja, przez którą opuścił dziewięć spotkań.
Już zimą tego roku wiele mówiło się o odejściu. W grę wchodziło zarówno odejście na stałe, ale też wypożyczenie. Duże zainteresowanie płynęło z Włoch, szczególnie ze strony AS Romy. Ostatecznie jednak Holender został w klubie, lecz niewykluczone jest odejście w nadchodzącym letnim oknie transferowym, o czym ostatnio donosiły media.
Według “Daily Mail” Zirkzee jest jednak zdeterminowany do pozostania w klubie i wywarcia realnego wpływu w przyszłym sezonie. Wierzy on, że gdy Manchester United wróci do gry w europejskich pucharach – co jest praktycznie pewne – to będzie dostawał on więcej szans od Michaela Carricka.
Nie wiemy, czy klub będzie podzielał takie samo zdanie. Przede wszystkim nie jest pewne, czy Michael Carrick zostanie w klubie na stałe. Anglik często korzystał z Bryana Mbeumo na pozycji “dziewiątki”, gdzie ewentualnie grał Benjamin Sesko. Zirkzee w przeciągu dwóch sezonów ma na swoim koncie 69 rozegranych meczów, w których strzelił dziewięć goli i zanotował trzy asysty.









