michael carrick13
manutd.com

Konferencja Michaela Carricka (cz. II): Nie sądzę, aby moja obecna rola wymagała stałej komunikacji „z góry”

Joanna Bryndza
Zmień rozmiar tekstu:

Przy okazji drugiej części konferencji prasowej zapowiadającej wyjazdową rywalizację z Evertonem, Michael Carrick przyznał, że skład jego sztabu szkoleniowego to dla niego „idealny scenariusz”. 

Gdy 44-latek został mianowany w połowie stycznia, wprowadził do swojego teamu Steve’a Hollanda, Jonny’ego Evansa i Jonathana Woodgate’a, a Travisa Binniona i Craiga Mawsona. W rozmowie z mediami Carrick odpowiadał na pytania dotyczące tego, jak ta mieszanka doświadczenia i różnych osobowości funkcjonuje za kulisami. Odniósł się również do Casemiro i Marcusa Rashforda, naszych ambicji w europejskich pucharach oraz wyjaśnił, dlaczego tak istotna jest silna więź między Akademią a pierwszym zespołem.

Michael, przed tą kolejką byłeś na czwartym miejscu i wyraźnie widać, że drużyna i klub są teraz w dobrej sytuacji. Zostało 12 meczów, bez żadnych zakłóceń. Czy ta grupa zawodników ma teraz wielką okazję na awans do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie?

– Tak, to dobrze, że wszyscy zadają to pytanie. To pokazuje, że postawiliśmy się w dobrej pozycji. Wracając do tego, co mówiłem wcześniej – nie dajemy się ponieść emocjom po tych kilku tygodniach. Wiemy, w jakim miejscu jesteśmy. To dobra sytuacja. Nadal chciałbym zajmować lepszą lokatę, ale nasza sytuacja jest dobra i w grupie panuje pozytywne nastawienie. Myślę, że jest wiele dobrych rzeczy, które możemy wziąć pod uwagę i na które możemy czekać z niecierpliwością. Ale z drugiej strony, wszystko zależy od nas i od tego, jak to wcielimy w życie. Tak, to możliwe.

Minęły dwa lata, odkąd ten klub występował w Lidze Mistrzów. Jak na klub o takiej wielkości i znaczeniu to zdecydowanie zbyt długo…

– Tak, oczywiście, to jest miejsce, w którym chcemy być. To jest nasz cel do którego dążymy. Odnieśliśmy już sukcesy w tych rozgrywkach i zdobyliśmy wiele wspaniałych doświadczeń, dlatego z wielu różnych powodów to jest miejsce, w którym chcemy się znajdować.

Przez ostatni miesiąc byłeś obecny na wielu meczach Akademii. Widzieliśmy, z jaką pasją mówisz o jej znaczeniu i tym, co ona oznacza. Jak ważne jest dla Ciebie, aby być widocznym i pokazywać młodym ludziom, że istnieje ścieżka do pierwszej drużyny?

– Tak, to dla mnie niezwykle ważne. Myślę, że to też kwestia mojego wychowania. Przeszedłem przez Akademię West Hamu, kiedy menedżerem był Harry Redknapp, a jego asystentem Frank Lampard senior. Duży nacisk kładziono wtedy na realną ścieżkę do pierwszej drużyny oraz więź między młodymi zawodnikami a pierwszym zespołem. I co zabawne, jednym z moich największych doświadczeń była gra w FA Youth Cup.

– Graliśmy na wyjeździe z York, a to całkiem spory odcinek drogi od Londynu. To była wtorkowa noc, a Frank Lampard senior, jako asystent menedżera, przyjechał, żeby obejrzeć ten mecz. To było coś, co pamiętam przez te wszystkie lata. Tamtego wieczoru zmarnowałem też rzut karny, więc tym bardziej to pamiętam. Ale właśnie o tę więź chodzi. Wychowałem się w takim środowisku w West Hamie i klub był pod tym względem niesamowity. To coś, co zdecydowanie mnie pasjonuje.

– Rozumiem odpowiedzialność i rolę, jaką pełnię. Ale tak naprawdę dbamy o wszystkich w klubie, a Akademia stanowi jego ogromną częścią. Chcemy, by zawodnicy przechodzili przez kolejne etapy szkolenia i starali się dostać do pierwszej drużyny, będąc w jej pobliżu. Dlatego tak ważne jest, abyśmy ja i cały sztab wspierali ten proces najmocniej, jak tylko możemy.

W wywiadzie z października, sir Jim Ratcliffe stwierdził, że standardy w Akademii wyraźnie się obniżyły. Wiem, że pracujesz tu dopiero od miesiąca, ale na podstawie tego, co do tej pory zobaczyłeś – jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

– Widziałem pracę, jaką wykonuje Akademia. Mój syn jest tutaj od siódmego roku życia, więc miałem okazję to obserwować. Mogę mówić o tym wyłącznie pozytywnie. Patrzę na to także z perspektywy rodzica – to była dla niego wspaniała droga. I nie chodzi tylko o samą piłkę, ale o doświadczenia i wartości, które zdobywa jako młody człowiek. Przez długie lata Akademia odnosiła sukcesy, regularnie wprowadzając zawodników do pierwszej drużyny. Jak sądzę, od blisko 90 lat w kadrze meczowej pierwszego zespołu zawsze znajdował się zawodnik z Akademii. To niezwykła historia i coś, na czym zdecydowanie musimy dalej budować.

Jak oceniasz skuteczność swojego sztabu? Masz mieszankę doświadczenia oraz młodszych trenerów. Co każdy z nich wnosi indywidualnie?

– Każdy wnosi coś innego, co jest w zasadzie idealnym scenariuszem. Różne osobowości, różne doświadczenia, spojrzenie z wielu perspektyw, ale zasadniczo chodzi o współpracę. Myślę, że równowaga jest tym składnikiem, na którym nam zależy – o możliwość wymiany opinii, wzajemnego kwestionowania się i łączenia różnych pomysłów, zawsze z prawdziwym poczuciem wspólnoty.

– Muszę powiedzieć, że jestem absolutnie zachwycony. Nie mogłem oczekiwać większego wsparcia ze strony sztabu, jakie mi udzielili na początku. Sposób, w jaki dzielą się wiedzą i wspierają zawodników – z myślą o ich rozwoju i ciągłej poprawie – to ogromna część tego, co staramy się tutaj osiągnąć.

Jak duży wpływ na tę serię wyników miał Casemiro – nie tylko w trakcie meczów, ale też w wyznaczaniu standardów na treningach? I czy zastąpienie kogoś takiego, kto daje przykład reszcie zespołu, będzie trudnym zadaniem?

– Tak, muszę przyznać, że Casemiro był fantastyczny odkąd dołączyłem do zespołu – zarówno na boisku, jak i poza nim. Doświadczenie to wspaniała rzecz, jeśli wykorzystuje się je w odpowiedni sposób. Z czasem bycie doświadczonym zawodnikiem wiąże się niemal z odpowiedzialnością – dawania przykładu, pomagania młodszym kolegom, wspierania drużyny i przekazywania swoich doświadczeń w pozytywny sposób. Od kiedy tu jestem, Casemiro był znakomity pod wieloma względami, a praca z nim to czysta przyjemność. Cieszę się na kontynuację naszej współpracy przez kolejne miesiące.

Oczywiście Casemiro ogłosił, że odejdzie po zakończeniu sezonu. Czy uważasz, że przy obecnej formie, nadal może występować na najwyższym poziomie?

– Tak, jestem pewien, że sobie poradzi. Gra na tak dobrym poziomie już od pewnego czasu. I wspaniale jest to obserwować – jego doświadczenie, technikę, zrozumienie gry, a czasem po prostu spokój i opanowanie w kluczowych momentach. Jest w naprawdę dobrym miejscu.

Skoro mówimy o Casemiro, sam grałeś na tej pozycji w środku pola Manchesteru United. Jakich cech klub powinien szukać u zawodnika, który miałby go zastąpić?

– Moim zdaniem to ważna pozycja. Nie chcę być stronniczy, ale jako pomocnik uważam, że chodzi o łączenie wszystkich elementów i scalenie zespołu – czasem w sensie emocjonalnym, czasem mentalnym, a do tego potrzebne jest opanowanie i dobre zrozumienie gry. A Casemiro miał na to duży wpływ w tej grupie. Z pewnością jesteśmy tego w pełni świadomi planując przyszłość.

W swojej książce wspomniałeś, że David Moyes miał trudności z przystosowaniem się do takiego klubu jak Manchester United. Wprowadzał więcej biegania, a nie wszystkie jego decyzje były dobrze przyjmowane przez zawodników. Czy Twoje doświadczenie związane z obserwowaniem, w jaki sposób Moyes wchodził do nowej grupy zawodników, wpłynęło na Twój sposób zarządzania w obecnej fazie kariery?

– Myślę, że od każdego menedżera, pod okiem którego grałem, wyniosłem coś dla siebie. Mam ogromny szacunek dla Davida i jego kariery – to niesamowite utrzymywać się na najwyższym poziomie przez tak długi czas, całkowicie to szanuję, a przy tym David jest naprawdę dobrym człowiekiem. Nie jestem więc zaskoczony faktem, że wrócił do Evertonu i znów radzi sobie tak dobrze.

– To doświadczenie – podobnie jak w przypadku Casemiro i jego wkładu w drużynę. Choć jestem na tym stanowisku dość krótko, sądzę, że doświadczenie bycia w piłce nożnej przez długi czas, pozwala dostrzegać pozytywne aspekty i wyciągnąć pewne rzeczy na których możesz się uczyć. To po prostu decyzje, które podejmujesz po drodze. Z pewnością wiele się nauczyłem od Davida.

Czyli nie można za dużo biegać na treningu?

– Musisz biegać, aby grać w piłkę nożną.

Czy mogę zapytać o Marcusa Rashforda? Oczywiście, był Twoim kolegą z drużyny, a kiedy ostatnio byłeś w sztabie szkoleniowym, był postrzegany jako przyszłość klubu i wydawało się, że może spędzić całą swoją karierę w Manchesterze United. Czy uważasz, że to wstyd, że kiedykolwiek poczuł potrzebę opuszczenia Manchesteru United w poszukiwaniu innego wyzwania?

– Trudno mi się do tego odnieść, ponieważ nie byłem zaangażowany w okoliczności tej decyzji. Naprawdę ciężko mi to komentować. Myślę jednak, że fakt, iż przeszedł przez Akademię i miał tak duży wpływ na zespół, jest pozytywny. Jako klub mieliśmy też wiele wspaniałych chwil z jego udziałem, a ja miałem okazję dzielić z nim niektóre z nich. Piłka nożna przynosi różne sytuacje, a niektórzy zawodnicy nie mogą zostać tu na zawsze. To się zdarza i tak po prostu jest.

Sir Jim Ratcliffe publicznie przeprosił za swój komentarz. Czy rozmawiał z Tobą i/lub drużyną?

– Szczerze mówiąc, ostatni raz widziałem Jima przy okazji meczu z Arsenalem i nie mam z tym żadnego problemu. Nie sądzę, żeby moja obecna rola wymagała stałej komunikacji „z góry”. Moim zadaniem jest tworzenie odpowiedniej atmosfery w drużynie i oczywiście kierowanie pierwszym zespołem, ale nie tylko. Oczywiście, siedząc tutaj i słuchając kibiców, zdaję sobie sprawę, że jest to część mojej roli, i jestem tego w pełni świadomy, ale niekoniecznie potrzebuję, aby kontakt “z góry” był stały.

Twoja rola polega na przewodzeniu. Czy coś takiego podważa jej autorytet?

– Zdecydowanie wszyscy działamy razem. Przebywając tutaj i będąc blisko całego środowiska – na stadionach i wokół nich – przez ostatnie kilka tygodni, mogę powiedzieć i to jasne, że więź w drużynie jest teraz ważniejsza jak nigdy dotąd. Jesteśmy naprawdę silni jako grupa.

Powiązani zawodnicy

Podobne wpisy

Najnowsze

Rankingi

Najwyższa średnia

# Zawodnik Śr. ocena
1. 7,65
2.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
7,20
3. 7,12
4.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
7,08
5. 6,99

Najwięcej bramek

# Zawodnik Bramki
1.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
12
2. 12
3. 9
4.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
9
5.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
9

Najwięcej asyst

# Zawodnik Asysty
1. 22
2. 4
3.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
3
4.
Amad Diallo
Amad Diallo Napastnik
3
5.
Diogo Dalot
Diogo Dalot Obrońca
3

Bestsellery w sklepie