ruben amorim108
manutd.com

Konferencja Rubena Amorima (cz. II): Nie patrzę na twarze zawodników przy wyborze składu

Joanna Bryndza
Zmień rozmiar tekstu:

Ruben Amorim podczas drugiej części konferencji prasowej, omówił pracę, jaką Manchester United włożył w przygotowanie stałych fragmentów gry w tym sezonie. 

Po naszym ostatnim spotkaniu z Crystal Palace, “Czerwone Diabły” zanotowały najwięcej bramek ze stałych fragmentów gry – ex aequo z liderem ligi, Arsenalem. Poza tym, Portugalczyk był pytany o to, co złożyło się na tak dobry bilans, a także o Luke’a Shawa, Joshuę Zirkzee, Lisandro Martineza, Kobbie’go Mainoo oraz o obecne cele.

Cześć Ruben, oczywiście, Luke Shaw w weekend zaliczył swój występ numer 300, co zajęło mu trochę czasu. Przez lata miał wiele problemów, ale w tym sezonie wychodzi w pierwszym składzie w każdym spotkaniu Premier League. Co było kluczem do jego dobrej dyspozycji? Czy to tylko kwestia terminarza, czy też podjęliście jakieś konkretne kroki, aby go chronić?

– Na początku, budując zawodnika, zwróciliśmy na to szczególną uwagę. Musieliśmy być ostrożni, starając się kontrolować obciążenie i nie dając mu zbyt wielu minut. Nawet pozycja jest dla niego zupełnie inna. Jeśli zmienisz mu pozycję, wiesz, że wymagania będą dla niego trudne. Luke naprawdę dobrze adaptuje się do swojej roli, ponieważ czasami gra z piłką jak boczny obrońca, ale broni głębiej. Jest naprawdę inteligentny. Jak już mówiłem, uważam, że jest zawodnikiem światowej klasy. 

– Oczywiście, potrzebuje większej regularności, co pokazuje w tym sezonie. Mamy tylko jeden mecz w tygodniu, co bardzo pomaga. Jeśli potrzebowałby trzech dni na regenerację, możemy mu je dać. Myślę więc, że to wszystko jest połączone. W tym momencie nie podejmujemy wobec niego żadnych specjalnych środków, ale musieliśmy to zrobić na początku, kiedy zaczął otrzymywać więcej czasu gry.

Czy gra na pozycji wahadłowego jest dla niego obecnie zbyt dużym wyzwaniem?

– Nie, nie, nie. To po prostu inna pozycja, którą trzeba trenować. Zanim pomyślisz o wystawieniu zawodnika na tej pozycji, musi spędzić na niej trochę czasu. Jeśli będziemy go tam potrzebować, Luke jest gotowy. W tym systemie może tam grać.

Wspomniałeś o istocie stałych fragmentów gry, a Wy dzięki nim zdobyliście dwie bramki przeciwko Palace. Widzimy to w dniu meczu, kiedy jest stały fragment gry, że trochę się wycofujesz, a to Carlos Fernandes stoi przy linii bocznej i niejako wszystkim kieruje. Jak ważna jest jego praca w tym obszarze i czy mógłbyś nam trochę przybliżyć rodzaj pracy, jaką wykonuje z zawodnikami?

– Po pierwsze, to kwestia pracy zespołowej i bardzo się w tym obszarze rozwijamy. Nie ma to ze mną nic wspólnego, więc jestem tym naprawdę zdenerwowany! [śmiech] Mamy analityka, Kaitę Hasegawę, który przygotowuje wszystkie materiały. Mamy specjalistów od danych, którzy dostarczają nam informacji. Carlos wysuwa swoje wnioski, obserwując przeciwników i wszystkie ich momenty. Ogląda nasze treningi, mecze i wskazuje, co musimy poprawić. 

– Następnie, realizujemy swój trening i musimy przygotować dla niego konkretne ćwiczenie. To normalne elementy pracy każdej drużyny. Uważam,  jednak, że wszyscy – nie tylko Carlos, ale także zawodnicy – wykonują ogromną pracę. W tej lidze stałe fragmenty gry mogą decydować o zwycięstwie lub porażce, jeśli nie będziesz zwracał na to uwagi. Jestem naprawdę zadowolony z pracy, którą wykonują.

Rozmawialiśmy o tym, że w tym roku macie więcej czasu podczas treningów. Czy w związku z tym, teraz widzimy tego korzyści przy stałych fragmentach gry? Czy dajesz Carlosowi więcej czasu na ćwiczenie tych stałych fragmentów, czy to po prostu naturalny rozwój?

– Tak, to pomaga mieć więcej czasu, ponieważ w zeszłym roku trenowaliśmy bez pełnej intensywności. Możemy ustawić pozycję, taka jest idea, ale jeśli nie masz przestrzeni i nie możesz obciążyć zawodników, ponieważ się regenerują, to nie to samo. Masz więc więcej czasu na rzuty rożne, rzuty wolne i możesz tworzyć sytuacje jak w prawdziwym meczu – a im więcej trenujesz, tym jesteś lepszy. To normalny proces.

Powiedziałeś, że Matheus Cunha być może za dużo myślał o liczbach. Czy uważasz, że na tej podstawie pomogły mu te dwa mecze, które spędził poza grą? Jak pomagasz takiemu zawodnikowi, który za bardzo skupia się na statystykach?

– Czasami, kiedy coś powiem, sprawiam moim zawodnikom problemy [śmiech]. Chodzi mi o to, że on chce strzelać gole, chce asystować, ale naprawdę cieszy się grą. To naprawdę ważne. Ta przerwa była dla niego trudna, ponieważ chce grać. Piłkarze bawią się, chcą wyzwań, presji – on właśnie taki jest. Taka pauza nie była dla niego dobra. Obserwował wielu kolegów, którzy grali dobrze, szczególnie na jego pozycji, więc nie był zadowolony, ale być może będzie miał okazję wrócić w meczu z West Hamem i znów strzelić lub zaliczyć asystę.

Rozegrałeś już 13 meczów ligowych, czyli jedną trzecią sezonu. Znajdujesz się tylko punkt za piątym miejscem, co prawdopodobnie wystarczy do gry w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie. Czy to realne ambicje, czy cel, żeby awansować do Ligi Mistrzów?

– Rozumiem to pytanie. Jeśli tabela tak wskazuje, jeśli masz możliwość, przy czym grasz jeden mecz w tygodniu, musisz to wykorzystać. Ale kiedy spojrzysz na tabelę, widzisz, że inne zespoły tracą do nas dwa punkty. W ciągu jednego tygodnia wszystko się może odwrócić. Myślę, że najlepszym sposobem działania, szczególnie w naszej drużynie, jest skupienie się tylko na następnym meczu. 

– Jeśli wygramy kolejne spotkanie, przynajmniej utrzymamy pozycję. Czy w kolejnym tygodniu możemy wskoczyć na pozycję gwarantującą grę w Lidze Mistrzów? Tak, to realne. A co z przyszłością? Nie wiem. Chcę tylko powiedzieć, że w przyszłym tygodniu mam zamiar utrzymać się blisko tej pozycji, a potem zobaczymy.

Lisandro Martinez wrócił po długiej przerwie w meczu z Crystal Palace. Co wnosi na boisku, ale także poza nim? Jest w grupie liderów. Wiem, że ma dość wysokie standardy. A pozycja Luke’a Shawa, czy to przyprawia cię o ból głowy?

– Tak, muszą walczyć i rozmawialiśmy o tym jako grupa w zeszłym roku. Powtarzałem zawodnikom, że “Musimy wygrać Ligę Europy”, ponieważ nie mają pojęcia, jak to jest rozgrywać jeden mecz w tygodniu i że będą zdenerwowani, ponieważ nie będą grać. Mamy 11 piłkarzy, którzy mogą wystąpić, a reszta musi walczyć. I tak to wygląda. To nie jest problem, to błogosławieństwo. To moja praca, by wybierać skład.

– Licha to facet o silnym charakterze. Pauzował przez rok, a teraz chce, aby wszystko działo się naprawdę, naprawdę szybko. Musimy tym zarządzać oraz wyjaśnić mu tę kontuzję. Musi podążać krok po kroku. Czuje się naprawdę silny. To jeszcze jeden facet, który pomoże drużynie grać lepiej. W tej chwili jestem z niego naprawdę zadowolony.

Wracając do stałych fragmentów gry. Czy omawialiście to z Waszym sztabem przed sezonem jako coś, co absolutnie, fundamentalnie, musieliście rozwiązać w tej kampanii? Dorównujecie Arsenalowi, który w tej chwili, dla większości ludzi, jest uważany za najlepszego w tej dziedzinie w całej Europie. 

Wspomniałeś o podkradaniu pomysłów. Czy to coś, na co zwróciliście szczególną uwagę? Czy kolejnym wyzwaniem dla zespołu jest dostosowanie defensywnego elementu stałych fragmentów gry do poziomu, na którym znajdują się Wasze ofensywne stałe fragmenty?

– Tak, myślę, że atakujemy lepiej niż bronimy, ale kiedy bronisz, musisz wyprowadzić piłkę. Obecnie w Premier League, kiedy atakujesz, nie musisz dotykać piłki, po prostu nie pozwól obrońcy na jej przejęcie. Obrona i atak to więc zupełnie coś innego. Nie powiem, od kogo kradniemy pomysły – kradniemy je wszystkim. Wielu inteligentnych menedżerów robi wiele świetnych rzeczy w tej dziedzinie. To specjaliści. Staramy się kraść od wszystkich, a potem musisz pomyśleć o tym, kiedy wystawiasz skład. 

– Jeśli nie masz Casemiro – a my cierpieliśmy z tego powodu przeciwko Tottenhamowi – Benjamina Sesko, ani Harry’ego Maguire’a, potrzebujesz znaleźć równowagę. Czasami myślisz: “Tak, pomysł na grę jest taki”, ale jeśli masz stałe fragmenty przeciwko sobie, to nie możesz wystawisz takiej drużyny. I właśnie tak jest w naszej lidze. Musisz myśleć nie tylko o tym, jak zamierzasz grać, ale także o stałych fragmentach. 

– Oczywiście, jeśli spojrzysz z odrobiną uwagi na ligę, zrozumiesz, że stałe fragmenty mają ogromne znaczenie. Czasami mogą otworzyć mecz. Jeśli zdobędziesz gola, znajdziesz się w lepszych warunkach, aby wygrać. Oczywiście, zwracamy na to dużą uwagę, zwłaszcza w okresie przygotowawczym, ale także w każdym tygodniu, aby przygotować stałe fragmenty pod dany mecz.

Mówiłeś o tym, że latem, wchodząc w sezon, uważałeś to za kluczowy obszar, którym, między innymi, musiałeś się zająć…

– I mieliśmy wiele trudności. Zmagaliśmy się z tym. Myślę, że w naszych pierwszych meczach, bardzo cierpieliśmy z powodu stałych fragmentów gry. Z czasem się uczę, jak każdy inny menedżer.

Joshua Zirkzee otrzymał swoją szansę w ostatnich tygodniach i wykorzystał ją, strzelając naprawdę ładnego gola w meczu z Palace. Kobbie Mainoo wciąż siedzi na ławce rezerwowych. Wcześniej mówiłeś o zawodnikach, którzy wypadli z drużyny i naturalnie będą chcieli rozważyć swoją sytuację w styczniu, szczególnie dlatego, że latem rozpoczną się Mistrzostwa Świata. Czy w grudniu, kiedy spotkania się skumulują, Kobbie dostanie szansę, aby mógł udowodnić swoją wartość?

– Zobaczymy. Moglibyśmy porozmawiać na temat Kobbie’go, na temat Manuela Ugarte, który również jest poza grą. Josh gra, ponieważ mieliśmy wiele kontuzji i musimy to jasno powiedzieć. Taka jest piłka nożna. Musisz być gotowy, gdy nadarzy się okazja. Nie patrzę na twarze zawodników. Po prostu chcę wygrywać.

– Oczywiście, kiedy rozgrywasz większą liczbę spotkań, jeśli coś się wydarzy, będziesz miał swoją szansę. Musisz być gotowy, a wszystko będzie w porządku. Jeśli jesteś gotowy, jeśli grasz dobrze, nie odbiorę tego drużynie z żadnego powodu. Po prostu wybieram najlepszą jedenastkę na każdy mecz, a Kobbie jest traktowany tak samo jak pozostali zawodnicy.

Podobne wpisy

Najnowsze

Rankingi

Najwyższa średnia

# Zawodnik Śr. ocena
1. 7,65
2.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
7,20
3. 7,12
4.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
7,08
5. 6,99

Najwięcej bramek

# Zawodnik Bramki
1.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
12
2. 12
3. 9
4.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
9
5.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
9

Najwięcej asyst

# Zawodnik Asysty
1. 22
2. 4
3.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
3
4.
Amad Diallo
Amad Diallo Napastnik
3
5.
Diogo Dalot
Diogo Dalot Obrońca
3

Bestsellery w sklepie