W drugiej części konferencji prasowej, Rubena Amorim odniósł się do powrotu Benjamina Sesko oraz konieczności zmian w stylu gry pod nieobecność Amada Diallo, Bryana Mbeumo i Noussaira Mazraouiego. Portugalczyk poruszył także kwestie rotacji w defensywie oraz rolę młodych piłkarzy Akademii, w tym Kobbie’go Mainoo.
Benjamin Sesko był nieobecny przez około pięć tygodni. Jego początek w Manchesterze United nie należał do najłatwiejszych. Oczywiście, z powodu wyjazdu Mbeumo na Puchar Narodów Afryki, będziesz potrzebował napastnika, który mógłby się wyróżnić. Czy istnieje szansa, że ta przerwa pozwoliła mu się zregenerować, a my zobaczymy go w najlepszej formie na przestrzeni grudnia i stycznia?
– Myślę, że to nie dotyczy tylko Bena, ale wszystkich. Musimy nieco dostosować sposób, w jaki będziemy grać. To dobra okazja, aby to zrobić, ponieważ nie możemy zakładać, że będziemy grać tak samo bez Amada, Bryana i Noussaira. Szczególnie bardzo trudno zastąpić cechy Amada i Bryana. Obaj mają podobny profil, a my stracimy ich na kilka spotkań. To jednak dobry moment, aby spróbować grać w inny sposób.
Powiedziałeś wcześniej – odpowiadając na jedno z pytań – że Bournemouth ma wyjątkowego zawodnika. Czy chodziło Ci o Antoine’a Semenyo?
– Tak.
Czy chciałbyś mieć go w swojej drużynie?
– Nie, nie w tym sensie. Myślę, że w lidze jest wielu wyjątkowych zawodników. Powiedziałem, że Bournemouth ma świetnego menedżera i bardzo dobry zespół. Naprawdę lubię tę drużynę, a ich najlepszy piłkarz jest wyjątkowy.
Jeśli chodzi o środkowych obrońców – w tym sezonie dokonałeś 19 zmian na tej pozycji. Czy to tylko kwestia zarządzania obciążeniem tych zawodników?
– Czasami to odrobina pecha. Ayden Heaven cierpiał i prosił nas o zmianę. Noussair również zmagał się z urazem. Diogo Dalot jest obrońcą, ale nie stoperem, a też miał swoje kłopoty. Harry Maguire czasami ma problemy. Czasami sytuacja często się powtarza, ale to wynika też z kwestii taktycznych. Uważam, że to właśnie stoperzy muszą rozpoczynają nasze akcje i od nich pochodzi jakość. Ale często musimy też wprowadzać zmiany ze względu na aspekt fizyczny.
Byłeś bardzo szczery, kiedy mówiłeś, że chodzi o wygrywanie meczów i że nie jesteś wystarczająco dobry. Na kim możesz polegać, kiedy jesteś w takiej sytuacji, w której uważasz, że potrzebujesz poprawy w niektórych obszarach?
– Na sobie. Po prostu oglądam mecze. Czasami gramy dobrze, a czasami brakuje nam konsekwencji. Musimy popracować nad zmiennością naszego stylu gry, zwłaszcza w fazie budowania akcji. Muszę znaleźć różne sposoby, by wydobyć maksimum z drużyny. Staram się znaleźć rozwiązania, aby odnosić więcej zwycięstw.
Mogę zapytać o Luke’a Shawa? W tym sezonie jest trzecim zawodnikiem z największą liczbą minut, za Bruno Fernandesem i Mbeumo. W poprzedniej kampanii nie był tak często dostępny. Co Twoim zdaniem się zmieniło?
– Myślę, że zmiana pozycji bardzo mu pomogła. Lepiej radzi sobie ze wszystkim, a my dbamy o jego ciało. Sądzę, że czuje się zmotywowany. To wszystko. Czasami wystarczy jeden sezon, żeby poczuć się lepiej i lepiej zrozumieć własne możliwości. Nie znam jednej konkretnej przyczyny, ale czuję, że Luke Shaw jest w dobrym momencie.
Często powtarzasz, że Kobbie Mainoo rywalizuje o miejsce z Bruno Fernandesem. Całkowicie to szanuję, ale co w sytuacji, gdy Casemiro schodzi z boiska po 60–65 minutach?
– To bywa trudne. Jeśli spojrzysz na nasz zespół z Matheusem Cunhą, Bryanem czy Bruno, musisz pomyśleć o tym, że ktoś musi być “gościem od blokowania przejść”. Kobbie musi spędzić tam więcej czasu, ale w przyszłości może grać na tej pozycji. Zawsze mówię to samo: nie wiem co się wydarzy. Toby Collyer wraca do nas z kontuzją, jest z Akademii, występował u nas, poszedł do West Bromwich, a teraz nie gra. Grał dla Manchesteru United. Czasami nie chodzi o to, że piłkarz jest z Akademii czy cokolwiek innego. Liczy się moment i okoliczności. Zobaczymy po kolejnym meczu.
Z całym szacunkiem, ale czy naprawdę oceniasz go jako piłkarza? Czy uważasz, że jest bardzo dobrym zawodnikiem? Wiem, że trochę się uśmiechasz, a przecież grał dla Anglii w finale Euro…
– Oczywiście, ale jak wszyscy inni, problem polega na tym, że gramy dwójką pomocników, a Wy postrzegacie Kobbie’go inaczej niż ja. Gdybyśmy grali trzema pomocnikami, otrzymałby więcej minut, ale wyobraźcie sobie, że wtedy ktoś z przodu straciłby swoje miejsce. Czasami to tylko kwestia chwili. Udowodniłem już, że potrafię zmienić zdanie – Casemiro jest najlepszym przykładem. Był rezerwowym, za Tobym, a teraz jest podstawowym zawodnikiem.
W związku z tym, czy chciałbyś aby był bardziej proaktywny i przyszedł do Ciebie z pytaniem: “Słuchaj, trenerze, co muszę zrobić? Wiesz, jaki element mojej gry muszę poprawić?”
– Drzwi są otwarte dla każdego zawodnika. Ostatecznie wszystko zależy od treningów i meczów. Oczywiście, nie rozgrywa zbyt wielu spotkań, ale Kobbie miał okazję, zwłaszcza w zeszłym roku, tak jak reszta. Harry Amass ma teraz trudności w Championship. Chido Obi nie zawsze jest w podstawowym składzie drużyny U-21. Wszyscy ci chłopcy grali, gdy wiele osób mówiło, aby zwolnić trenera!
– Po prostu patrzę na zespół i staram się wygrać następny mecz i będę to robił aż do końca. Kobbie to kolejny zawodnik, którego rozumiem. Rozumiem to całe zainteresowanie wokół niego. Rozumiem jak ważne są Wasze nadzieje jako Anglików. Ja jednak patrzę na zespół i chcę wygrać następny mecz. Jeśli będzie odpowiednim człowiekiem, wystawię go. Nie ma problemu.









