Manchester United w 20. kolejce Premier League zmierzy się z Leeds United na Elland Road. Z tej okazji szkoleniowiec zespołu z czerwonej części Manchesteru odpowiedział na pytania dziennikarzy na przedmeczowej konferencji prasowej.
Cześć Ruben, szczęśliwego nowego roku. Jeśli chodzi o kadrę, czy jacyś zawodnicy wrócą do gry i czy są jakieś inne problemy kadrowe?
– Nie mamy żadnych problemów. Zobaczymy jutro, bo mamy jeszcze jeden trening. Nie sądzę, żeby ktoś zdążył się wyleczyć, ale zobaczymy.
Oczywiście tacy piłkarze jak Harry Maguire i Bruno Fernandes byliby ogromnym wzmocnieniem na mecz na takim stadionie jak Elland Road. Domyślam się, że wcześniej nie miałeś z nim do czynienia. Czego się tam spodziewasz?
– Słyszałem, że to duże derby i świetna atmosfera. Wielki rywal. Każdy mecz w Premier League jest dla nas trudny. Wiem, że to bardzo dużo znaczy dla kibiców, ale musimy tam pojechać i spróbować wygrać.
Chciałbym spojrzeć szerzej. Gdy patrzysz na to, gdzie drużyna była po finale Ligi Europy, a sześć miesięcy później jesteście na szóstym miejscu i macie sześć punktów straty do pierwszej czwórki. Patrząc z szerszej perspektywy, czy jesteś zadowolony z postępów zespołu przed 2026 rokiem?
– Myślę, że gramy lepiej, gdy mamy pełny skład. Widać wyraźnie, że lepiej atakujemy. Nie jesteśmy jednak wystarczająco dobrzy w pewnych detalach. Powinniśmy mieć teraz więcej punktów, ale oczywiście zawsze chcemy więcej. Powinniśmy mieć więcej punktów w tabeli.
Ruben, Leeds Daniela Farke to teraz zupełnie inny zespół niż dwa czy trzy miesiące temu. Jak trudny będzie ten mecz?
– Mają szybkich zawodników, a my czasami mamy z tym problemy. Są pewni siebie, ale udowodniliśmy, że potrafimy wygrać każdy mecz, w każdej sytuacji i w każdym kontekście. Spróbujemy zrobić to ponownie. Wiemy, że zmieniają system. Mają różnych zawodników w ofensywie. Mogą – jak w ostatnim meczu – rotować dwoma piłkarzami, którzy zwykle są podstawowymi zawodnikami. Mają dobrych piłkarzy, dobrego menedżera i świetną atmosferę. To będzie trudny mecz.
Jeśli chodzi o rywalizację – grałeś w Benfice, byłeś trenerem Sportingu. Czy możesz w jakiś sposób porównać tamte rywalizacje do tego, czego doświadczysz w niedzielę?
– To coś zupełnie innego. Nigdy wcześniej niestety nie doświadczyłem tej rywalizacji tutaj. Jest podobna, ale w innym środowisku i innej kulturze. Hałas będzie ogromny, musimy po prostu zagrać swoje. Trudno porównywać różne kultury, różne realia i różną historię. Skupmy się po prostu na meczu, na początku jest 11 na 11 i spróbujemy wygrać.
Czy łatwo jest się na to przygotować, skoro okoliczności i kibice będą od samego początku zdecydowanie przeciwko waszej drużynie?
– Gdy grasz dla Manchesteru United, musisz być gotowy na wszystko. Mamy – i wy też macie – najlepszą ligę na świecie, ale teraz w każdym meczu, w każdym tygodniu widzimy wiele remisów. Nigdy nie masz kontroli. Nigdy nie wiesz, co wydarzy się pod koniec tygodnia. Będzie trudno, ale w Premier League zawsze jest trudno.
Cześć Ruben. Widzieliśmy, że Liverpool i Chelsea również straciły punkty w tym tygodniu i wydaje się, że wasza drużyna na półmetku sezonu ma realne szanse na awans do Ligi Mistrzów. Czy fakt, że jesteście w tak obiecującej sytuacji, zmienia twoje myślenie w tym miesiącu, jeśli chodzi o okno transferowe? Czy warto trochę bardziej „zaryzykować”, żeby zapewnić sobie miejsce w czołowej czwórce lub piątce?
– Okno transferowe się nie zmieni. W tym momencie nie prowadzimy żadnych rozmów dotyczących zmian w składzie. Jest proces, jest pomysł, który będzie kontynuowany. Jesteśmy blisko miejsc dających grę w Lidze Mistrzów, ale jednocześnie blisko jest też około ośmiu zespołów za nami. Skupmy się więc na następnym meczu – tylko na tym. Naszym celem jest wygrać kolejny mecz.
W ostatnich kilku meczach wystawiłeś bardzo młodych zawodników – Lacey’a, Fletchera, Mantato. Biorąc pod uwagę wrogą atmosferę, jaka będzie w niedzielę, czy to w jakikolwiek sposób wpłynie na ustalenie składu?
– Bierzemy wszystko pod uwagę, ale oni muszą być przygotowani. Patrząc na kadrę to niemożliwe i nie możemy przeciążać zawodników, których w tej chwili po prostu nie mamy do dyspozycji. Spróbuję zestawić zespół, który będzie gotowy sobie z tym poradzić. Postaram się czytać grę i zrozumieć, co powinienem zrobić, żeby im pomóc.
Ale jesteś pewien, że w razie potrzeby młodzi zawodnicy poradzą sobie z taką atmosferą?
– Muszą sobie poradzić. To mecz w nieprzyjaznej atmosferze, ale muszą być gotowi. Muszą tego doświadczyć, choć będzie to trudne dla każdego piłkarza – nawet dla tych bardzo doświadczonych. Ale my już coś takiego przeżyliśmy. W zeszłym roku w Bilbao [podczas finału Ligi Europy], przy tym hałasie, więc wiem, że to uczucie jest zupełnie inne. Ale oni muszą być gotowi.
Czy w tym miesiącu jacyś zawodnicy pukali do twoich drzwi z prośbą o odejście? Wiem, że pojawiały się rozmowy na temat Joshuy Zirkzee?
– Nie, nikt.
Spodziewasz się, że któryś z zawodników przyjdzie i poprosi o odejście?
– Nie. Nie spodziewam się tego po żadnym z nich.









