Przed 22. kolejką Premier League, w której Manchester United zmierzy się na Old Trafford z Brighton & Hove Albion, Ruben Amorim udzielił przedstawicielom mediów odpowiedzi na pytania między innymi o formę Rasmusa Hojlunda i sytuację transferową Antony’ego.
Portugalczyk bronił także “zmęczonego” Manuela Ugarte oraz wyraził nadzieję na uniknięcie dodatkowych spotkań w terminarzu.
Ruben, w spotkaniu z Southampton bardzo szybko wyszedłeś z szatni na drugą połowę. Czy był już taki przypadek lub mecz, w którym zdenerwowałeś się na zawodników w przerwie?
– Nie. Myślę, że najlepszą rzeczą, jaką można zrobić, aby pomóc zawodnikom jest zachowanie spokoju i próba wyjaśnienia, co musimy zmienić. Wyszedłem przed drużyną, ponieważ chciałem, aby Antony zrozumiał, czego od niego oczekuję. To był jedyny powód.
Jeśli chodzi o Antony’ego, pojawiły się spekulacje, że jeszcze w tym miesiącu może zostać wypożyczony. Czy spodziewasz się, że go zatrzymasz?
– Jak powiedziałem, chcę zatrzymać swoich zawodników. Nie wiem, co się wydarzy.
Przyszedłeś do klubu i nie miałeś czasu na treningi. Czy sądzisz, że wzloty i upadki oraz dobre i złe występy będą się przeplatać aż do lata?
– Tak. Myślę, że będzie ciężko aż do końca sezonu. To trochę jak rollercoaster. Wszystko będzie zależeć od tego, ile czasu poświęcimy na treningi. Mamy spotkania w Lidze Europy i ważne jest, aby spróbować znaleźć się w pierwszej ósemce. W ten sposób możemy usunąć dwa kolejne spotkania z harmonogramu.
– Próbujemy robić wszystko jednocześnie. Za nami 14 lub 15 meczów, i powiedzmy, że odbyliśmy razem siedem sesji treningowych. Czasami gramy dobrze, czasem źle. To naprawdę trudne, ale musimy kontynuować.
Rozumiem, że jest to prawdopodobnie najbardziej wymagająca i intensywna liga w światowej piłce nożnej. Ale jeśli klub sprowadza pomocnika za 50 mln funtów, czy nie oczekujesz, że będzie mógł grać co trzy lub cztery dni? Mówię o Manuelu Ugarte.
Czy to nie jest niepokojące, że ma problemy z rozegraniem dwóch kolejnych meczów w tak krótkim czasie? Czy może jest to coś, czego musi się nauczyć?
– Piłkarze przyzwyczajają się do tego. Staram się być wobec was szczery i otwarcie rozmawiam o grze. A ty skupiasz się na tym, co powiedziałem o Ugarte. Był zmęczony, ponieważ wykonał świetną robotę przeciwko Liverpoolowi i Arsenalowi. Być może, jeśli spojrzymy na mecz z Arsenalem, Ugarte i Bruno Fernandes byli najlepszymi zawodnikami. Myślę, że tak jest ze wszystkimi zawodnikami w Premier League.
Chodzi o adaptację?
– Myślę, że tak.
Zastanawiam się, bo mówisz o liczbie meczów, które masz do rozegrania w stosunkowo krótkim czasie. Czy trudno jest się do nich przygotować w trakcie okna transferowego? Zwłaszcza, że nie wiadomo, kto będzie w drużynie pod koniec miesiąca?
– Nie. Mamy nad tym kontrolę. My o tym decydujemy. Czasami jest to trudniejsze dla zawodników, bo mają pewne informacje i można to odczuć w każdym zespole. Tak to wygląda. Dla mnie trudniej jest o przygotowania, gdy przegrywamy. Kiedy wygrywamy, możemy wszystko kontrolować – oczekiwania, zły nastrój niektórych zawodników.
Czy martwisz się brakiem goli Rasmusa Hojlunda? Nie zdobył bramki od ośmiu spotkań, i nie ma tylu okazji co wcześniej…
– Myślę, że to problem całej drużyny i to widać. Nie chodzi tylko o teraźniejszość, a o przeszłość. Ewidentnie brakuje nam goli. Nie stwarzamy zagrożenia. Wszystko jest ze sobą powiązane. Myślę, że kiedy zaczynaliśmy tę wspólną podróż, Rasmus był typem zawodnika, który zawsze zdobywał bramki.
Mówiłeś o zbadaniu przyczyn, które nie pozwoliły nam zagrać na tym samym poziomie przeciwko Arsenalowi i Liverpoolowi, a przykładowo twojemu następnemu rywalowi: Brighton.
Czy uważasz, że może to wynikać z faktu, że ten skład został stworzony po to, aby lepiej reagować w trakcie przejść, niż przejmować inicjatywę podczas meczów?
– Myślę, że to coś, co widać w przeszłości, a byliśmy zespołem przejściowym. I nadal nim jesteśmy. To czuć, ponieważ mamy problemy z kreowaniem sytuacji w ostatniej tercji boiska. Bardzo się męczymy, ale uważam, że to jest najtrudniejsze.
– Sądzę, że ten zespół odczuwa więcej radości z gry, czekając na rozwój wydarzeń. To musimy zmienić podczas treningów, ale żeby mieć czas na wprowadzanie zmian, musimy wygrywać.









