Manchester United przegrał 0:1 z Tottenhamem Hotspur w finale Ligi Europy, co poważnie nadwyrężyło ich finanse przed letnim oknem transferowym. Co prawda Ruben Amorim przyznał, że klub jest przygotowany na dwa scenariusze pod kątem letnich zakupów, jednak brak awansu do Ligi Mistrzów może wzniecić solidne trzęsienie ziemi na Old Trafford.
Dokładnie rok temu Manchester United przygotowywał się do rozpoczęcia letniego okna transferowego, wskazując zaledwie czterech zawodników w składzie jako “nienegocjowalnych”. W tym kontekście wymieniano najczęściej Kobbiego Mainoo, Alejandro Garnacho, Rasmusa Hojlunda i Bruno Fernandesa. Tym razem wygląda na to, że żaden piłkarz w kadrze nie nosi etykiety „nie na sprzedaż” przed nadchodzącym latem.
Paradoksalnie porażka w finale Ligi Europy, może wyjść Manchesterowi United na dobre. Właśnie dlatego tegoroczne lato to najlepszy możliwy moment, by władze klubu całkowicie oczyściły skład i działały bez litości. Zawodnicy tacy jak Victor Lindelöf, Jonny Evans i Christian Eriksen prawdopodobnie odejdą z klubu po wygaśnięciu kontraktów, natomiast Tyrell Malacia, Jadon Sancho, Marcus Rashford, Antony i Casemiro mogą zostać sprzedani.
O ile pozbycie się tych zawodników prawdopodobnie byłoby krokiem we właściwym kierunku tego lata to trudno uznać którąkolwiek z tych decyzji za „bezlitosną”. Zamiast tego włodarze muszą wysłać wyraźny sygnał, pozbywając się jednego lub więcej zawodników podstawowego składu, takich jak Rasmus Højlund czy Alejandro Garnacho. André Onana to kolejny, który nie może czuć się bezpiecznie.
Pomimo planów, by liczba odejść sięgnęła dwucyfrowej liczby, Manchester United po niezakwalifikowaniu się do przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów raczej nie będzie dysponować finansami pozwalającymi na zastąpienie tych graczy odpowiednią jakością. Brak awansu do najważniejszych rozgrywek klubowych w Europie może kosztować klub ponad 85 milionów funtów, biorąc pod uwagę pieniądze z transmisji i umów sponsorskich.
Jakby tego było mało, Manchester United jest winny 89 milionów funtów w opłatach za piłkarzy sprowadzonych w poprzednich oknach transferowych – potwierdził to współwłaściciel Sir Jim Ratcliffe na początku tego roku.
– Tego lata “kupimy” Antony’ego, Sancho, Casemiro, Martineza, Hojlunda i Onanę, a każdy z nich kosztuje około 17 milionów funtów, ponieważ to jest zaległość.
Wchodząc w letnie okno z wiedzą, że muszą zapłacić 89 milionów funtów za wcześniejsze transfery, szanse klubu na oczyszczenie składu i przeprowadzenie gruntownych zmian są bardzo małe. Klub planuje trzy priorytetowe transfery i są przekonani, że jednym z nich będzie gwiazda Wolves – Matheus Cunha. Jego klauzula wykupu to 62,5 miliona funtów.
Polityka transferowa Manchesteru United będzie musiała być znacznie bardziej ostrożna i przemyślana, co patrząc na poprzednie lata, może być czymś nowym. Nie będą mogli sobie pozwolić na ryzyko i wydatki ponad stan. Rachunek za błędy przyszłości prawdopodobnie właśnie dotarł na Old Trafford i klub będzie musiał go zapłacić. Ich strategia transferowa poprawiła się nieco w zeszłym lecie, zarówno jeśli chodzi o przyjścia, jak i odejścia, ale do rozwiązania problemów jeszcze daleka droga.









