Triumfator zeszłorocznych Mistrzostw Świata nie szczędził emocji po wygranym finałowym spotkaniu Carabao Cup. Dla Martineza jest to bowiem pierwsze trofeum, jakie zdobył grając w Manchesterze United.
Sprowadzony z Ajaxu Lisandro Martinez na przestrzeni już kilku pierwszych spotkań w koszulce „Czerwonych Diabłów” stał się ulubieńcem kibiców zasiadających na Old Trafford. Argentyńczyk w każdej sekundzie spędzonej na boisku daje całego siebie swojej drużynie. Defensor dobrą grą walnie przyczynił się do ostatecznego triumfu Manchesteru United w finale Carabao Cup.
– Co za fantastyczne uczucie. Pierwsze trofeum, jakie zdobyłem w Manchesterze United. Dla mnie oraz całego zespołu to coś niesamowitego.
– Zasłużyliśmy na ten tytuł dzięki naszej ciężkiej pracy. Pomógł nam również aspekt bliskości z naszymi kibicami. Jestem naprawdę szczęśliwy.
– Pierwsze zdobyte trofeum znaczy wiele. To dla mnie niesamowite.
W ciągu rozegranych na ten moment 35. spotkaniach w barwach Man Utd, relacja Martineza z kibicami coraz bardziej się polepsza. Mogą o tym świadczyć coraz częstsze widoki argentyńskich flag na Old Trafford czy też przyśpiewek, których bohaterem jest właśnie „Licha”.
Według Argentyńczyka, polepszenie relacji kibic-zawodnik jeszcze bardziej pomaga w osiąganiu dobrych wyników.
– Jak już wiele razy mówiłem, nigdy nie gramy sami dla siebie. Robimy to również dla naszych kibiców. To oni dodają nam dodatkowego zastrzyku energii. W każdym meczu motywują do jeszcze lepszej gry.
– Jestem bardzo dumny z naszej wspanialej drużyny. Pokazaliśmy dziś wszystko. Zaczynając od dobrej obrony kończąc na skutecznym ataku.









