Luke Shaw nie krył rozczarowania po przegranym meczu z West Hamem na London Stadium. Lewy obrońca Manchesteru United uważa, że brak pewności siebie może być powodem zmarnowanych szans. W wywiadzie dla TNT Sports powiedział, że muszą myśleć pozytywnie, jeśli chcą poprawić wyniki.
– Trudno powiedzieć, co się w zasadzie dzieje. Być może po prostu nie kreujemy wystarczająco, a z drugiej strony gdy już to robimy, to nie jesteśmy skuteczni. Może chodzi tu o obecny brak pewności siebie, czasami to się zdarza w piłce nożnej.
– Musimy zachować pozytywne nastawienie. Mamy teraz ważny mecz z Aston Villą, nie możemy się więc nad sobą użalać, musimy się podnieść i próbować dalej. To będzie domowy mecz i nie możemy gubić punktów, trzeba wygrywać.
– To jest Manchester United, jeden z największych klubów na świecie i to co obecnie robimy nie jest wystarczająco dobre. Musimy spojrzeć na samych siebie w lustrze i kwestionować nasze występy.
Anglik był niezadowolony z występu drużyny w drugiej części spotkania:
– To po prostu nie jest dobre, musimy wygrywać i tyle. Wciąż przegrywamy, gubimy punkty i utrudniamy sobie sprawy. Szczególnie druga połowa nie była dobra. W pierwszej części kontrolowaliśmy mecz, mieliśmy szanse. Gdybyśmy strzelili jako pierwsi, rezultat byłby inny, ale tego nie zrobiliśmy, więc męczyliśmy się w drugiej połowie.
Pierwsza bramka “Młotów” padła po świetnym podaniu lobem Lucasa Paquety, a po pięciu minutach wynik podwyższył Mohammed Kudus.
– To podanie było niesamowite, a Bowen miał trochę szczęścia przy odbitce. Drugi gol – okej, to był błąd, ale to nie ma znaczenia. Od startu drugiej połowy nie byliśmy tacy sami jak w pierwszej części, dlatego straciliśmy ponownie trzy punkty. To wszystko.









