Harry Maguire po zremisowanym 2:2 spotkaniu z Aston Villą przyznał, że zespół wciąż ma dużo do poprawy. Anglik za rozczarowujący uznał fakt straty bramki niecałe dwie minuty po wyjściu na prowadzenie.
W 14. kolejce Premier League Manchester United tylko zremisował u siebie z Aston Villą 2:2. Wynik ten oznacza, że przed środowym spotkaniem z Tottenhamem Jose Mourinho “Czerwone Diabły” zajmują 9. miejsce w tabeli. Harry Maguire po meczu przyznał, że do tego czasu zespół musi się poprawić.
Zasłużone prowadzenie dla gości dał Jack Grealish, jednak jeszcze przez przerwą gospodarze wyrównali za sprawą samobójczej bramki Toma Heatona. W drugiej połowie podopieczni Ole Gunnara Solskjaera zagrali lepiej i wyszli na prowadzenie po uderzeniu Lindelofa, jednak zaledwie 112 sekund później Davida de Geę pokonał Tyrone Mings.
– Jako drużyna poprawiamy się, ale ciągle musimy poprawić więcej. – przyznał Maguire – Brak zwycięstwa w meczu na własnym stadionie jest rozczarowujący. Wkurzyliśmy się. Musimy grać lepiej. Środa daje nam wielką szansę, aby to naprawić.
– Graliśmy źle, a zdobyty przez nich gol na 0:1 nas dobił. Byliśmy nerwowi, zdenerwowani. Dominowaliśmy przez większą część spotkania w drugiej połowie. Rozczarowujące jest to, że straciliśmy bramkę chwilę po wyjściu na prowadzenie.
Manchester United w środę o 20:30 podejmie na Old Trafford Tottenham. Mecz będzie także okazją do powrotu na Old Trafford Jose Mourinho. Odkąd Portugalczyk objął “Koguty”, te wygrały trzy kolejne spotkania (3:2 z West Hamem i Bournemouth oraz 4:2 z Olympiakosem).









