Ben Jacobs zdecydował się zaprzeczyć doniesieniom, które sugerowały, że Manchester City przypieczętował transfer Elliota Andersona z Nottingham Forest.
Dziennikarz talkSPORT uważa, że “The Tricky Trees” nie ustaliły jeszcze ceny za swoją gwiazdę, a co więcej, nie rozpoczęły rozmów z innymi klubami, ponieważ obecnie skupiają się na walce o pozostanie w angielskiej elicie.
– Wszelkie doniesienia sugerujące, że transfer Elliota Andersona do Manchesteru United lub Manchesteru City jest już przesądzony, są nieprawdziwe. Nottingham Forest nie ustalił jeszcze ceny za pomocnika, ponieważ przyszłość klubu w Premier League wciąż jest zagrożona. Forest nie zamierzają oddawać Andersona za bezcen i będą negocjować z zainteresowanymi klubami dopiero po zakończeniu sezonu – podaje Jacobs.
Niejako te informacje potwierdza sam zainteresowany, który przyznaje, że obecnie koncentruje się wyłącznie na grze dla swojego obecnego klubu.
– W tej chwili skupiam się tylko na piłce nożnej i występach dla Nottingham Forest, ponieważ zawsze staram się dać z siebie wszystko – mówił Anderson, pytany o swoją przyszłość. – To wszystko, o czym myślę. To były ważne dwa lata. Szczerze mówiąc, uważam, że przez ten czas całkiem nieźle sobie poradziłem, zarówno na boisku, jak i poza nim. Czuję też, że dojrzałem jako człowiek. Naprawdę dziękuję klubowi za to, że dał mi taką platformę, dzięki której mogłem wychodzić na boisko, grać i robić swoje – podsumował 23-latek.









