Manchester United w ciągu ostatnich kilku godzin przeprowadził nowe rozmowy z Mateusem Fernandesem na temat ewentualnego transferu pomocnika na Old Trafford – poinformował Matteo Moretto. Wtóruje mu Fabrizio Romano, który zaznacza, że mimo aktywności Tottenhamu Hotspur w ostatnich dniach, żadna transakcja nie została sfinalizowana, a “Czerwone Diabły” nie złożyły broni ws. 21-latka.
Romano podkreśla, że sytuacja wokół portugalskiego pomocnika jest jednym z najbardziej intrygujących wątków obecnego okna transferowego, a West Ham zamierza wykorzystać ten transfer, aby zabezpieczyć jak najwyższą kwotę odstępnego.
– West Ham miał poinformować Jorge Mendesa, że Mateus Fernandes zostanie sprzedany do klubu, który przedstawi najlepszą ofertę finansową. W praktyce oznacza to, że ten, kto zaoferuje o jednego pensa więcej, dostanie zawodnika. Manchester United jeszcze się nie poddał. Tottenham od kilku dni prowadzi rozmowy z piłkarzem i jego agentem, jednak mimo pojawiających się plotek o porozumieniu, żadna umowa nie została sfinalizowana.
– Manchester United pozostaje w aktywnym kontakcie z West Hamem i intensywnie pracuje nad pozyskaniem Fernandesa. Zawodnik „otworzył drzwi” dla obu klubów, dlatego ostateczny wynik zależy od złożonych ofert. Zarówno Tottenham, jak i Manchester United aktywnie pracują nad transakcją za kulisami, i utrzymują bezpośredni kontakt z West Hamem, co doprowadziło do rywalizacji między dwoma klubami Premier League.
W podobnym tonie wypowiada się Moretto, który zaznacza, że “Czerwone Diabły” wróciły do negocjacji i są gotowe poprawić swoją propozycję.
– Manchester United wrócił do rywalizacji o Fernandesa. W ciągu ostatnich kilku godzin doszło do nowych kontaktów z zawodnikiem, a klub z Old Trafford jest gotowy poprawić swoją ofertę kontraktową, aby przekonać go do transferu. „Czerwone Diabły” planują również bezpośrednie rozmowy z West Hamem. Tottenham nadal pozostaje w grze i w ostatnich dniach mocno naciskał, ale teraz Manchester United próbuje ich uprzedzić.
Natomiast Andy Mitten wskazuje, że w Manchesterze United panuje przekonanie, iż Portugalczyk preferuje przenosiny do drużyny “Czerwonych Diabłów”.
– Manchester United rozumie, że Fernandes chce dołączyć do klubu. West Ham dąży do uzyskania jak najwyższej kwoty, chce ogromnych pieniędzy i aukcji, i być może jego agent, Jorge Mendes, również trzyma się takiej strategii i ma wpływa na zawodnika. Powiedziano mi, że Fernandes mógłby grać dla Tottenhamu, ale woli trafić do Manchesteru United. Wszystko sprowadza się do tego, jaką kwotę Manchester United chce zapłacić za zawodnika, przy czym woli uniknąć angażowania się w licytację.
Z kolei bardziej precyzyjny deadline całej sytuacji przedstawia Ben Jacobs i Steven Railston z “Manchester Evening News”. Według tych dziennikarzy, decyzja ws. wyboru nowego klubu przez pomocnika może zapaść przed końcem czerwca.
– Oczekuje się, że Fernandes podejmie decyzję do końca tego miesiąca, a wybrany klub mógłby spróbować wynegocjować niższą kwotę odstępnego – mówi Jacobs. – Tottenham chce zainwestować ogromne pieniądze i może być bardziej skłonny do spełnienia wysokich oczekiwań finansowych za niektóre cele. Zarówno Manchester United, jak i Tottenham do tej pory wstrzymywały się przed złożeniem oficjalnych ofert, ograniczając się do ustnych propozycji pakietów.
– Nowy rok finansowy dla klubów rozpoczyna się za tydzień, co oznacza, wkrótce powinny zapaść pewne decyzje – sugeruje Railston. – Dlatego byłoby zaskoczeniem, gdyby do tego czasu nie pojawiała się istotna aktualizacja dotyczącej przyszłości Fernandesa. Właściciel West Hamu zapewnia, że jego klub nie musi sprzedawać, ale Fernandes z pewnością odejdzie. Problemem Manchesteru United jest fakt, że Tottenham usiadł do rozmów.









