Piłkarze Manchesteru United i Bournemouth stworzyli przepiękne, okraszone aż ośmioma bramkami widowisko w ramach meczu zamykającego 16. kolejkę angielskiej Premier League. Mimo iż “Czerwone Diabły” w tym spotkaniu prowadziły trzykrotnie, ostatecznie na Old Trafford padł remis 4:4.
Podopieczni trenera Rubena Amorima zaczęli w imponującym tempie i szybko zostali za to nagrodzeni. Po rajdzie Diogo Dalota na lewym skrzydle i wrzuceniu piłki w pole karne, strzałem głową niemalże z linii bramkowej prowadzenie dał Amad Diallo. Chwilę później gospodarze powinni wygrywać wyżej, ale brak skuteczności zemścił się, gdy Antoine Semenyo wykorzystał kosztowny błąd defensywy “Czerwonych Diabłów”.
Reakcja gospodarzy była jednak natychmiastowa – po dośrodkowaniu Bruno Fernandesa z rzutu rożnego, prowadzenie przywrócił Casemiro, precyzyjnym strzałem głową przy dalszym słupku.
Druga połowa rozpoczęła się fatalnie. Evanilson wyrównał po zaledwie kilkudziesięciu sekundach, a następnie Bournemouth wyszło na prowadzenie po rzucie wolnym Marcusa Taverniera, będącym konsekwencją rozpaczliwego faulu w wykonaniu Casemiro.
Jeśli jednak powrót Bournemouth uznamy za imponujący, odpowiedź Manchesteru United była wręcz spektakularna. W ciągu kilku minut Bruno Fernandes popisał się fenomenalnym uderzeniem w okienko z rzutu wolnego, a Matheus Cunha spokojnie wykończył kontratak, dając gościom prowadzenie 4:3.
Wydawało się, że to już koniec emocji, ale ostatnie słowo należało do Bournemouth – kolejny tego wieczoru błąd obrony wykorzystał Eli Junior Kroupi, ratując punkt dla gospodarzy. W doliczonym czasie gry dał o sobie znać jeszcze Senne Lammens, broniąc nogami strzał z bliskiej odległości.
O ocenę występu “Czerwonych Diabłów” na Old Trafford pokusił się Rich Fay, dziennikarz portalu internetowego Manchester World. Szczegóły – poniżej.
Wyjściowy skład
Senne Lammens – 6
Nie miał większych szans przy pierwszym i drugim golu, ale doskonale zdaje sobie sprawę, że źle ustawił mur i sam mógł zrobić więcej przy rzucie wolnym (gol na 2:3). Kapitalną interwencją w końcówce uratował punkt “Czerwonym Diabłom”.
Leny Yoro – 4
Poważna strata koncentracji, która niemal kosztowała gola jeszcze w pierwszej połowie. Po przerwie został już bezlitośnie ukarany, przy golu Evanilsona. Wyraźny spadek formy, utrzymujący się już od kilku spotkań.
Ayden Heaven – 5
Bardzo bierna postawa, która dała o sobie znać nawet przy trzech straconych bramkach. Anglik przypomniał, jak surowym i niedoświadczonym jest jeszcze zawodnikiem.
Luke Shaw – 4
Kosztowny błąd przy pierwszym golu Bournemouth. Wyraźnie poniżej standardów, do których zdążył przyzwyczaić w ostatnim czasie.
Amad Diallo – 7,5
Elektryzujący występ w dość nietypowej roli, łączącej środek pola i skrzydło. Ogromna energia i jakość. Jego nieobecność z racji wyjazdu na Puchar Narodów Afryki będzie bardzo zauważalna.
Casemiro – 6
Często zostawiał zbyt dużo przestrzeni rywalom. Za spóźniony wślizg przed własnym polem karnym zobaczył żółtą kartkę, która wyklucza go z meczu z Aston Villą. I to po tym faulu “Wisienki” zdobyły bramkę dającą im prowadzenie. Częściowo odkupił winy kolejnym golem zdobytym głową.
Bruno Fernandes – 7,5
Biegał bez wytchnienia i pozbierał do kupy drużynę, gdy ta zaczęła tracić nadzieję na dobry wynik (przy stanie 2:3). W kluczowym momencie popisał się najwyższej klasy uderzeniem z rzutu wolnego.
Diogo Dalot – 7
Fantastyczna akcja skrzydłem przy pierwszym golu. Cichy bohater ostatnich tygodni, coraz lepszy także w defensywie.
Bryan Mbeumo – 6
Dobra praca wykonywana bez piłki i gra zespołowa, jednak kilka niewykorzystanych okazji Kameruńczyka zamieniło cały wieczór w frustrujący. Kluczowy udział przy bramce na 4:3.
Mason Mount – 7
Świetne poruszanie się i boiskowa inteligencja. Bliski zdobycia gola na początku meczu. Kolejny sygnał, jak dużą jakość wnosi do zespołu i jak bardzo świadomy jest roli w systemie Rubena Amorima.
Matheus Cunha – 7
Bardzo solidny występ jako “fałszywa dziewiątka”. Mądrze łączył grę i zasłużył na gola, przy którym wykazał się dużym opanowaniem i precyzją. Szkoda, że jego trafienie nie okazało się ostatnim tego wieczoru.
Rezerwowi
Kobbie Mainoo – 6,5
W końcu dał dobrą zmianę. Wniósł jakość i techniczne umiejętności, które przekładały się na posiadanie piłki. W obliczu zawieszenia Casemiro, może spodziewać się miejsca w podstawowym składzie na mecz z Aston Villą.
Lisandro Martinez – 5,5
Mógł lepiej zachować się przy czwartym golu Bournemouth, ale finalnie może okazać się, że to on wyjdzie od pierwszej minuty na Villa Park.
Benjamin Sesko – 6
Dobrze znów widzieć go na boisku po urazie i chorobie. Ważny udział przy czwartej bramce, nawet jeśli jego podanie w pole karne było nieczyste.
Patrick Dorgu – bez oceny
Wszedł w samej końcówce. Bez szans na realny wpływ.
Joshua Zirkzee – bez oceny
Wszedł w samej końcówce. Bez szans na realny wpływ.









