Mason Mount w rozmowie z mediami klubowymi wyjaśnił, dlaczego czuje się elastyczny w kwestii wdrażania instrukcji taktycznych na boisku. Pomocnik zdradził, że od dzieciństwa interesował się “studiowaniem” gry.
Zapytany, dlaczego ma reputację zawodnika bystrego taktycznie, odpowiedział:
– Odkąd byłem dzieckiem, zawsze oglądałem mecze i naprawdę interesowałem się grą. Lubię obserwować pozycje zawodników, a nie tylko piłkę. Lubię patrzeć, jak zawodnicy poruszają się na swoich pozycjach i w jakich strefach pojawiają się na boisku. Robiłem to od dziecka i myślę, że dzięki temu dobrze rozumiem grę. Na boisku czasami jest trudno, ponieważ wszystko dzieje się w zawrotnym tempie.
– Do gry wchodzą rezerwowi albo następuje drobna zmiana formacji, więc drużyna, przeciwko której grasz, ustawia się inaczej, niż się spodziewałeś. Wszystko to może mieć miejsce i trzeba się do tego dostosować. Zawsze staram się analizować grę i rozumieć, jak reagować na zmiany przeciwnika oraz jak dostosować się do tego jako zespół. Staram się przekazywać te informacje reszcie chłopaków.
Mount przyznaje również, że obecny futbol znacząco różni się od tego, który obserwował w dzieciństwie:
– Nawet odkąd zadebiutowałem w Premier League, wiele się zmieniło. Teraz w meczach bierze się pod uwagę mnóstwo szczegółów. Poza boiskiem przeprowadza się analizy przeciwnika – czy to rzuty rożne, próby wykorzystania drobnych słabości przeciwnika, formacji i ustawienia.
– To małe, drobne szczegóły, które mają ogromny wpływ na grę. Teraz widać na przykład, że znacznie więcej bramek pada po stałych fragmentach gry – o wiele więcej niż w poprzednich latach. To pokazuje, że musisz być przygotowany na wszystko. Jedna bramka ze stałego fragmentu może przesądzić o wyniku meczu, dlatego musisz być gotowy na każdą sytuację.









