Niespodziewanie w nocy 25 maja Fabrizio Romano ogłosił, że Matheus Cunha zostanie graczem Manchesteru United. W sprawie transferu Brazylijczyka padło słynne “here we go”. Napastnik Wolves zawarł ustne porozumienie i podpisze z nowym klubem umowę do czerwca 2030 roku.
Formalnie sezon piłkarski dla Manchesteru United zakończył się w niedzielę, lecz już od wielu miesięcy klub ten nie grał o nic poważniejszego w rozgrywkach ligowych. W finalnym spotkaniu kampanii udało się ograć 2:0 Aston Villę i równocześnie pożegnano się na własnym obiekcie z odchodzącymi graczami (wygasające umowy).
W minionych tygodniach media donosiły, że “Czerwone Diabły” nie będą chciały długo czekać i pójdą w ślady rywali w kwestiach wzmocnień. Klub z Old Trafford jak najprędzej postara się sfinalizować niektóre transfery i bardzo często w plotkach wspominano o napastniku Wolves.
W nocy 25 maja Fabrizio Romano postanowił okrzyknąć swoje słynne “here we go” w sprawie przenosin Brazylijczyka. Oznacza to, że Matheus Cunha zostanie nowym graczem Manchesteru United. Teraz zostaje wyczekiwać oficjalnego potwierdzenia ruchu ze strony obu ekip.
Zespół z czerwonej strony Manchesteru miał aktywować klauzulę odejścia zawartą w kontrakcie Cunhi, a to wiążę się z zobowiązaniem wysokości 62,5 mln funtów. Cała kwota została rozbita na kilka płatności, a podobny ruch w przeszłości dokonano np. przy transferze Joshuy Zirkzee.
Najnowszy nabytek drużyny Rubena Amorima podpisze kontrakt do czerwca 2030 roku z opcją przedłużenia o jeden sezon. Na moment publikacji tekstu porozumienie zawarto ustnie i w następnych dniach szczegóły umowy zostaną prześwietlone pod kątem prawnym.
25-latek od dłuższego czasu łączony był z opuszczeniem ekipy “Wilków”, gdyż był jednym z najlepszych zawodników drużyny i wyróżniał się na tle kolegów. Pomimo zainteresowania w lutym 2025 roku związał się z angielskim zespołem nową umową (czerwiec 2029).









