Jak zgodnie podaje między innymi portugalska gazeta “A Bola”, Fabrizio Romano oraz Florian Plettenberg, Ruben Amorim zostanie nowym menedżerem Manchesteru United, a jego nominacja zostanie wkrótce ogłoszona. Obie strony uzgodniły już najważniejsze szczegóły kontraktu, a do pełnego porozumienia już niewiele brakuje.
Portugalczyk jest bardzo otwarty na przenosiny do Anglii i w trybie natychmiastowym mógłby dołączyć do Manchesteru United, jednak z szacunku do Sportingu Lizbona, nie wywiera żadnej wewnętrznej presji na swoim obecnym pracodawcy.
W tym miesiącu doszło do kontaktu pomiędzy Amorimem, jego obozem i Manchesterem United. Portugalczyk wiedział, że będzie głównym kandydatem, jeśli Erik ten Hag zostanie zwolniony, a pierwsze rozmowy pomiędzy stronami odbyły się już kilka tygodni temu.
Ruben Amorim po zakończeniu obecnego sezonu planował opuścić ekipę “Zielono-Białych”, ale na początku października dowiedział się o zainteresowaniu ze strony “Czerwonych Diabłów” i odbył od tego czasu dwie tury rozmów z klubem, w tym tą ostatnią podczas niedawnej przerwy reprezentacyjnej.
Kluczową rolę w staraniach o Portugalczyka odgrywają Omar Berrada oraz Dan Ashworth, a w zeszłym tygodniu sir Dave Brailsford osobiście spotkał się z Amorimem.
Manchester United to jeden z siedmiu klubów dla których klauzula odstępnego Amorima wynosi 8,3 milionów funtów, a NIE 16,6 milionów funtów. Pozostałe sześć to Real Madryt, Barcelona, Bayern Monachium, Liverpool, Manchester City i Juventus.
“Czerwone Diabły” przedstawiły Portugalczykowi trzyletni kontrakt z wynagrodzeniem na poziomie 7-8 milionów euro rocznie, co jest kwotą trzykrotnie wyższą niż jego obecne zarobki w Sportingu Lizbona.
Sporting aktualnie pracuje nad znalezieniem jego następcy, a pierwszy na liście jest Joao Pereira.









