Manchester United w najbliższy poniedziałek (13. kwietnia) zmierzy się z Leeds United na Old Trafford po dłuższej przerwie. Z tej okazji Michael Carrick udzielił wywiadu przed tym meczem dla klubowych mediów.
Michael, miło cię widzieć. Kibice nie mogą się doczekać poniedziałkowego meczu z Leeds, minęło trochę czasu od ostatniego spotkania. Czy to idealny sposób na powrót do gry na Old Trafford?
– My też nie możemy się doczekać. To były dla nas trochę dziwne tygodnie – dla części zawodników normalne, bo wyjechali na zgrupowania reprezentacji, ale dla tych, którzy zostali, było inaczej. Może nie wydaje się to aż tak długie, jeśli nie patrzy się na to w kategoriach 24 dni przerwy między meczami, bo sporo się w tym czasie działo. Muszę powiedzieć, że chłopcy wrócili w tym tygodniu z dużą świeżością i bardzo dobrym nastawieniem – jest dużo energii i pozytywnej atmosfery, co jest świetne. Zdecydowanie czekamy na ten mecz.
To spotkanie, którego jako piłkarz nie doświadczyłeś wiele razy?
– Tak, grałem tylko w jednym meczu, to było w Pucharze Ligi na wyjeździe. Nie grałem w meczu FA Cup na Old Trafford, ale doskonale znam historię tych spotkań i oglądałem wiele takich meczów. Wiem, co to znaczy dla wielu ludzi, kibiców i w kontekście rywalizacji między klubami. To coś wspaniałego. To część futbolu i powód, dla którego go kochamy. My jedziemy na nich, oni przyjeżdżają do nas – naprawdę nie możemy się doczekać tego meczu. Każde spotkanie jest trochę inne, jedne bardziej “normalne” niż inne, ale kiedy pojawia się coś wyjątkowego, trzeba to przyjąć i się tym cieszyć, a to zdecydowanie jeden z takich meczów.
Czego się po nich spodziewasz?
– Myślę, że to bardzo dobry zespół. Uważam, że Daniel [Farke] dostosował drużynę względem czasów, gdy grali w Championship, a ja byłem w Middlesbrough. To bardzo groźna drużyna, która rozwinęła się w pewnych aspektach i adaptowała się do pewnych rzeczy. Myślę, że mają bardzo dobry sezon i nie dają rywalom wielu okazji, szczególnie ostatnio. Bronią naprawdę solidnie, więc to będzie trudny mecz – naprawdę trudny.
Jak wygląda sytuacja kadrowa?
– Jesteśmy w dobrej sytuacji. Zawodnicy wrócili ze zgrupowań reprezentacji w dobrym stanie zdrowotnym, co jest bardzo ważne, zwłaszcza gdy rozgrywają tam tyle meczów. Gdy wielu z nich wyjeżdża, zawsze masz nadzieję, że wrócą bez problemów i w większości tak właśnie było, więc jesteśmy z tego zadowoleni.
Diogo Dalot nie poleciał z wami na obóz treningowy do Dublina, więc jak się on czuje?
– Tak, wszystko w porządku. Wrócił już do treningów z zespołem, co jest kolejną dobrą wiadomością.
W tym tygodniu potwierdzono również, że Premier League będzie miała pięć miejsc dla swoich drużyn w Lidze Mistrzów. Co o tym sądzisz?
– To świetna wiadomość. To jest miejsce, w którym chcemy być przede wszystkim – nie chodzi o inne zespoły, co o nas samych. Im więcej mamy takich możliwości, tym lepiej. Oczywiście chcemy zakończyć sezon jak najwyżej w tabeli, a fakt, że tak wiele angielskich drużyn bierze udział w tych rozgrywkach i rywalizuje na tym poziomie, działa na korzyść całej ligi. To coś fantastycznego, ale koniec końców podchodzimy do tego trochę egoistycznie, bo przede wszystkim to my chcemy tam być.









