Mikael Silvestre, były obrońca Manchesteru United, poczynił interesującą obserwację dotyczącą Leny’ego Yoro. Młody defensor zaczął robić postępy w barwach “Czerwonych Diabłów”, wykazując się konsekwencją podczas nieobecności Lisandro Martineza i Matthijsa de Ligta.
20-latek był postrzegany przez klub z Old Trafford jako wyjątkowy talent pokoleniowy, gdy dołączył do zespołu jako 18-latek w 2024 roku, po przełomowym okresie gry we Francji. Jego losy śledził wówczas Silvestre, który nie stroni od pochwał w kierunku swojego młodszego rodaka.
– Chodzi o jego dojrzałość, zrozumienie gry i opanowanie, bo menedżer nie wystawi cię na boisko, jeśli popełniasz błędy, zwłaszcza gdy występujesz jako obrońca. Musisz być gotowy od razu i on właśnie to zrobił. Sprawdzasz jego datę urodzenia i myślisz: “Jesteś pewien?”. Tak samo było z Wazzą [Wayne’em Rooneyem] – nawet jeśli Wazza był nieco bardziej żywiołowy na boisku. Sposób jego gry sprawiał, że myślałeś: “Nie, ten chłopak nie ma 16 czy 17 lat”. Z Lenym było podobnie już w Ligue 1 – zauważa Silvestre.
Oczywiście Rooney i Yoro bardzo się różnią, ale pod względem dojrzałości w tak młodym wieku łączy ich umiejętność wchodzenia na wyższy poziom.
– Już w tak młodym wieku prezentował bardzo wysoki poziom, więc od razu znalazł się na celowniku wielu dużych klubów. Szybko się rozwijał i byłem zaskoczony, że tak wcześnie opuścił Lille. To było wspaniałe dla Manchesteru United, że udało im się go wyrwać Realowi Madryt – kończy Silvestre.









