Amad Diallo znalazł się w wyjściowej jedenastce Wybrzeża Kości Słoniowej na spotkanie z Curacao, które zakończyło się wygraną “Słoni” 2:0. Dzięki temu wynikowi, przedstawiciel Afryki Zachodniej awansował do fazy pucharowej Mistrzostw Świata z drugiego miejsca w grupie. To historyczny moment dla reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej, która po raz pierwszy w swojej historii zdołała dotrzeć do tego etapu Mundialu.
Afrykańczycy przystępowali do tego meczu po zwycięstwie nad Ekwadorem oraz porażce z Niemcami. Jednak rywalizacja z Curacao nie należała do najbardziej ekscytujących. Wynik już w 7. minucie otworzył Nicolas Pepe, po czym gra nieco się uspokoiła. Po zmianie stron, Pepe ponownie wpisał się na listę strzelców, ustalając wynik na 2:0.
Amad spędził na murawie jedynie pierwszą połowę, a zmiana była spowodowana zaplanowaną rotacją selekcjonera, Emerse Fae, który postanowił oszczędzić kilku kluczowych zawodników przed kolejnym etapem turnieju. Mimo 45 minut gry, skrzydłowy Manchesteru United należał do najbardziej aktywnych piłkarzy na boisku. Oddał trzy strzały – co stanowiło więcej niż którykolwiek inny zawodnik – zanotował 35 kontaktów z piłką, 95-procentową skuteczność podań, a także dołożył do tego pięć udanych odbiorów, udowadniając swoją wartość w ofensywie, jak i w defensywie.
Turcja – USA
Reprezentacja Turcji pożegnała się z Mistrzostwami Świata zwycięstwem 3:2 nad Stanami Zjednoczonymi. Turcy znakomicie zareagowali na niepowodzenie z poprzedniej kolejki z Paragwajem (przyp. red. porażka 0:1, a podczas dwóch meczów Mundialu nie zdobyli ani jednej bramki) i tym razem pokazali skuteczny futbol. Na listę strzelców wpisali się Arda Guler, Baris Yilmaz oraz Kaan Ayhan. Amerykanie dwukrotnie trafiali do siatki za sprawą Austona Trusty’ego i Sebastiana Berhaltera.
Altay Bayindir cały mecz spędził na ławce rezerwowych, podobnie jak we wcześniejszych spotkaniach z Australią i Paragwajem. Tym samym, 28-latek zakończył swój pierwszy Mundial bez choćby jednej minuty spędzonej na boisku
Mimo wygranej w ostatnim meczu grupowym, „Gwiazdy Półksiężyca” kończą udział w Mistrzostwach Świata już na etapie fazy grupowej, pozostawiając po sobie spory niedosyt.









