Bruno Fernandes wyszedł w podstawowym składzie reprezentacji Portugalii, która odniosła swoje pierwsze zwycięstwo na Mistrzostwach Świata, pewnie pokonując Uzbekistan 5:0. Kapitan Manchesteru United miał udział w tym imponującym rezultacie, zapisując na swoim koncie asystę.
Portugalczycy od początku narzucili rywalom swoje warunki gry. Wynik spotkania już w 6. minucie otworzył Cristiano Ronaldo, a podopieczni Roberto Martineza nie zwolnili tempa i jeszcze przed przerwą dołożyli dwa kolejne trafienia.
Fernandes zanotował pierwszą asystę na tegorocznym Mundialu, posyłając idealnie wymierzone prostopadłe podanie do Ronaldo, który skompletował dublet. Dzięki temu, 41-latek wyprzedził Eusebio i z dorobkiem 10 bramek został samodzielnym rekordzistą reprezentacji Portugalii pod względem liczby goli zdobytych na Mistrzostwach Świata. Dla pomocnika Manchesteru United była to natomiast 25. asysta w narodowych barwach.
Na przestrzeni całego spotkania, Fernandes po raz kolejny był jednym z najaktywniejszych zawodników swojej drużyny – zanotował 94 kontakty z piłką, utrzymał skuteczność podań na poziomie 85 procent. a do tego raz pokusił się o uderzenie na bramkę rywali. Natomiast Diogo Dalot drugi mecz z rzędu przesiedział na ławce rezerwowych.
Po remisie z Demokratyczną Republiką Konga i efektownym zwycięstwie nad Uzbekistanem, Portugalia ma na swoim koncie cztery punkty i o awans z pierwszego miejsca z grupy powalczy z Kolumbią, która zanotował komplet zwycięstw.
Anglia – Ghana
Marcus Rashford zadowolił się 7-minutowym epizodem (nie licząc sześciu minut doliczonego czasu gry) w rywalizacji z Ghaną, która zakończyła się bezbramkowym remisem. Można było oczekiwać, że 28-latek rozpocznie to spotkanie w podstawowym składzie po tym, jak po wejściu z ławki rezerwowych w meczu z Chorwacją pozytywnie wpłynął na grę swojego zespołu, jednak zawodnik Manchesteru United ponownie musiał pogodzić się z rolą zmiennika.
Thomas Tuchel ponownie postawił na Anthony’ego Gordona, a gdy po przerwie zdecydował się na korekty w ofensywie, w pierwszej kolejności desygnował do gry Bukayo Sakę, Morgana Rogersa i Eberechiego Eze. Po wejściu na boisko, Rashford zanotował 11 kontaktów z piłką i wykonał jedno podanie do ostatniej tercji boiska. W międzyczasie dwukrotnie dopuścił się faulu na rywalach, co pozwoliło reprezentacji Ghany zyskać cenne sekundy w końcowych fragmentach spotkania. Podobnie jak Dalot, Kobbie Mainoo także nie podniósł się z ławki rezerwowych na tegorocznym Mundialu.
Bezbramkowy remis z pewnością nie satysfakcjonuje Anglików, i oznacza także, że sytuacja w grupie L pozostaje otwarta, bowiem zarówno Anglia, Ghana, jak i Chorwacja, zachowują szanse na awans do fazy pucharowej.
Remis z Anglią spotkał się z pozytywną reakcją u Carlosa Queiroza, selekcjonera Ghany i byłego asystenta sir Alexa Fergusona w Manchesterze United. Portugalski szkoleniowiec przyznał, że doświadczenie z pracy na Old Trafford pomogło mu przygotować strategię na reprezentację Anglii.
– Myślę, że zasłużyliśmy na ten wynik, ponieważ piłka nożna to nie tylko technika i taktyka. To także odwaga, charakter, wytrwałość i odporność. Nasza drużyna pokazała to wszystko w ciągu 90 minut. Zawodnicy bronili i walczyli o siebie nawzajem przez całe spotkanie, pozostając skupieni na swoim celu.
– Uważam, że w pierwszej połowie mieliśmy Anglię pod kontrolą. Widzieliśmy frustrację u angielskich piłkarzy. Nie lubią grać w taki sposób. Byłem tam i wiem o tym. Lubią otwarte spotkania, ale nie pozwoliliśmy im na łatwą grę przeciwko nam. W drugiej połowie bardziej kontrolowaliśmy ten mecz i sądzę, że mieliśmy jedną lub dwie okazje, ale przeciwnicy też je mieli. Remis jest sprawiedliwym wynikiem – podsumował Queiroz.









