Podopieczni Carlo Ancelottiego wrzucili na mundialu wyższy bieg i pokonali z środy na czwartek reprezentację Szkocji we Florydzie w trzecim meczu grupowym. Kolejnego gola strzelił Matheus Cunha, a dublet zanotował Vinicius Junior. Swój mecz grała też kadra Maroka.
BRAZYLIA – SZKOCJA
Piłkarz Manchesteru United w drugim meczu pod rząd wyszedł w wyjściowym składzie po ostatnim dublecie w starciu z Haiti wygranym 3:0.
Brazylijczycy otworzyli wynik już w 7. minucie. Błąd McKenny w rozegraniu od własnej bramki wykorzystał Rayan, który przeciął podanie szkockiego defensora. Piłka trafiła pod nogi Viniciusa, który minął Angusa Gunna i trafił do pustej bramki.
W 22. minucie skrzydłowy Realu Madryt wykorzystał moment zawahania Jacka Hendry’ego przed własnym polem karnym, ale sędzia uznał, że Vinicius faulował szkockiego obrońcę i anulował tego gola.
25-latek podwyższył jednak na 2:0 tuż przed zejściem do szatni. Z prawej strony pola karnego dośrodkowywał Bruno Guimaraes, a Vinicius prostym strzałem głową wykończył tą akcję.
W 60. minucie swojej bramki doczekał się też Matheus Cunha. Casemiro posłał prostopadłe podanie do Bruno Guimaraesa, ten zmylił jednego ze szkockich obrońców i wystawił piłkę nadbiegającemu Cunhi. Ten prostym finiszem z prawej nogi pokonał Gunna i zdobył trzeciego swojego gola na tym turnieju. Piłkarz Manchesteru United zszedł z boiska w 76. minucie, a zmienił go Neymar.
Po stronie Szkocji z ławki nie podniósł się Tyler Fletcher. Pomocnik Manchesteru United nie otrzymał od Steve’a Clarke’a ani minuty na tym turnieju.
“Canarinhos” zakończyli rozgrywki grupowe na pierwszym miejscu z dorobkiem 7 punktów. W 1/32 prawdopodobnie zmierzą się z Japonią. Szkocja musi liczyć natomiast na niesamowite szczęście, by wyjść z grupy dzięki tabeli najlepszych drużyn z trzecich miejsc.
MAROKO – HAITI
W drugim meczu tej grupy Maroko podejmowało Haiti – to starcie okazało się bardzo ciekawe z perspektywy neutralnego kibica. Marokańczycy wyszli zrotowaną jedenastką, a na ławce usiadł Noussair Mazraoui.
Haiti niespodziewanie wyszło na prowadzenie w 10. minucie po samobóju Bono. W 39. minucie wyrównał Achraf Hakimi, ale zwycięzcy Pucharu Afryki długo nie cieszyli się z gola. W 43. minucie absolutną rakietę zza pola karnego posłał Wilson Isidor, ponownie dając Haitańczykom prowadzenie.
Tuż przed przerwą Maroko zdołał jednak wyrównać po golu Saibariego i asyście Hakimiego. W 78. minucie na prowadzenie wyprowadził ich wchodzący z ławki Soufiane Rahimi, a pod koniec meczu Gessime Yassine podwyższył na 4:2.
Noussair Mazraoui wszedł na boisko w 83. minucie. Marokańczycy finiszowali na drugim miejscu w grupie i istnieje bardzo duża szansa, że w 1/32 zmierzą się z reprezentacją Holandii.









