Maroko w 1/16 finału Mistrzostw Świata 2026 podejmowało w sobotni wieczór w Houston reprezentację Kanady. W pierwszym składzie wyszedł Noussair Mazraoui.
Mecz wcale nie zaczął się jednak dobrze dla drużyny Mohameda Ouahbiego – w zasadzie cała pierwsza połowa nie układała się po ich myśli. W pierwszych 45 minutach oddali zaledwie jedno uderzenie. Współgospodarze turnieju mieli znakomitą okazję do wyjścia na prowadzenie w 10. minucie, gdy Tani Oluwaseyi obrócił się z piłką i uderzył z około 11. metra będąc praktycznie sam na sam. Piłkarz Kanady uderzył jednak prosto w wychodzącego z bramki Bono.
Poza tamtą sytuacją w pierwszej połowie nie działo się nic specjalnego. Z boiska z powodu urazu musiał zejść w 22. minucie Ismael Saibari, najlepszy strzelec Marokańczyków na turnieju.
Po zmianie stron Marokańczycy szybko zdołali wyjść na prowadzenie. Drużyna z Afryki sprytnie wykonała rzut rożny z prawej strony boiska – Hakimi podał do czekającego przed polem karnym Azzedine’a Ounahiego, a ten prostym finiszem wyprowadził Maroko na prowadzenie.
W dalszej części spotkania Kanada miała swoje szanse, ale nie były one zbyt klarowne. Maroko było natomiast do bólu skuteczne, a w 82. wyszło na dwubramkowe prowadzenie. Po szybkim kontrataku Brahim Diaz oddał w polu karnym piłkę do Ounahiego, który zanotował dublet w tym meczu.
Marokańczykom udało się w ostatniej minucie doliczonego czasu wbić trzeciego gola. Jego autorem był Soufiane Rahimi, który otrzymał podanie od Brahima Diaza w szybkiej akcji.
Noussair Mazraoui rozegrał kolejne 90 minut jako lewy obrońca, notując dobry występ. Boczny obrońca Manchesteru United miał 14 udziałów w defensywie, najwięcej spośród wszystkich na boisku.
Dzięki tej wygranej Marokańczycy zameldowali się w ćwierćfinale, gdzie czeka na nich Francja. Spotkanie to odbędzie się w czwartek, 9 lipca o godzinie 22:00.









