Za nami kolejna niezwykle emocjonująca rywalizacja w fazie pucharowej Mistrzostw Świata. Argentyna odrobiła dwubramkową stratę i po spektakularnym zwrocie akcji pokonała Egipt 3:2, zapewniając sobie awans do ćwierćfinału.
Przez długi czas wydawało się, że “Faraonowie” sprawią jedną z największych sensacji turnieju i wyeliminują obrońców tytułu. Egipt, który po raz pierwszy w historii awansował do 1/8 finału i był zdecydowanym outsiderem, objął prowadzenie już w 15. minucie, po mocnym strzale głową Yassera Ibrahima, pokonując bezradnego Emiliano Martineza.
Argentyńczycy wypracowali sobie natychmiastową szansę na odpowiedź, gdy Nicolas Tagliafico został sfaulowany w polu karnym, lecz Lionel Messi spudłował swoją drugą jedenastkę na tym turnieju, a jego uderzenie obronił Mostafa Shobeir. Egipski bramkarz popisał się chwilę później kolejną znakomitą interwencją, zatrzymując z bliskiej odległości strzał Juliana Alvareza.
Lisandro Martinez ponownie zagrał w centrum obrony “Albiceleste” i odegrał ważną rolę podczas jednej z najbardziej kontrowersyjnych sytuacji tego spotkania. Na początku drugiej połowy, Zico wydawał się podwyższyć prowadzenie Egiptu po świetnej akcji zespołowej z udziałem Haissema Hassana i Mohameda Salaha. Sędziowie jednak zdecydowali się wrócić do sytuacji w której Marwan Atti faulował obrońcę Manchesteru United, w akcji poprzedzającej zdarzenie, i tym samym bramka została anulowana.
Egipcjanie nie załamali się tą decyzją, a kilka minut później Zico wykorzystując precyzyjne zagranie Hassana i podwyższył wynik na 2:0. W tamtym momencie wydawało się, że obrońcy tytułu są o krok od sensacyjnego odpadnięcia z turnieju.
Argentyna odpowiedziała jednak w imponującym stylu. Kontaktowego gola zdobył Cristian Romero po dośrodkowaniu Messiego, a niedługo później kapitan “Albiceleste” sam wpisał się na listę strzelców, doprowadzając do wyrównania precyzyjnym uderzeniem, z którym Shobeir nie zdołał sobie poradzić.
Decydujący cios padł już w doliczonym czasie gry. Lautaro Martinez przeprowadził szybką akcję i idealnie dośrodkował na głowę Enzo Fernandeza, który zapewnił Argentynie zwycięstwo 3:2 i przypieczętował jeden z najbardziej spektakularnych comebacków w historii Mundialu.
W ćwierćfinale reprezentacja Argentyny zmierzy się ze Szwajcarią, która wyeliminowała Kanadę po serii rzutów karnych. Spotkanie zostanie rozegrane w niedzielę w Kansas City.









