Manchester United w ostatnim sprawozdaniu finansowym pochwalił się rekordowymi przychodami sięgającymi 665,5 mln funtów. Jest to wynikiem wielu przedsięwzięć grupy INEOS, z czego wiele z nich wzbudzało kontrowersje wśród kibiców i mediów. Dyrektor Generalny liczy, że efekt działań będzie widać też na murawie.
Manchester United, mimo najgorszego sezonu w historii Premier League zakończonego dopiero na 15. miejscu, ogłosił rekordowe przychody w wysokości 665,5 mln funtów, jednocześnie notując stratę 18,4 mln. Klub tłumaczy ten wynik wdrożonymi przez grupę INEOS sir Jima Ratcliffe’a cięciami kosztów, obejmującymi ponad 300 zwolnień i spadek płac piłkarzy.
Dyrektor generalny Omar Berrada podkreślił:
– Wchodząc w sezon 2025/26, intensywnie pracujemy nad poprawą funkcjonowania klubu we wszystkich obszarach. Na boisku jesteśmy zadowoleni ze wzmocnień dokonanych latem w składach drużyny męskiej i kobiecej, które mają budować długoterminową przyszłość.
– Poza boiskiem wychodzimy z okresu zmian strukturalnych i przywódczych z odświeżoną, uproszczoną organizacją, przygotowaną do realizacji celów sportowych i komercyjnych.
– Inwestujemy również w infrastrukturę, w tym w ukończoną na czas i zgodnie z budżetem modernizację budynku pierwszej drużyny mężczyzn w Carrington za 50 mln funtów. Kontynuujemy także plany związane z nowym stadionem na Old Trafford, który ma być częścią szerszej rewitalizacji całej okolicy.
– Fakt, że udało nam się wygenerować rekordowe przychody w tak trudnym roku, pokazuje siłę, która od lat cechuje Manchester United. Nasz biznes komercyjny pozostaje silny, a program oszczędnościowy daje podstawy do poprawy wyników finansowych, co bezpośrednio przełoży się na nasz najważniejszy priorytet – sukces sportowy.









