Legenda Manchesteru United, Paul Scholes na łamach swojego podcastu “The Good, The Bad & The Football”, gdzie są także Nicky Butt i Paddy McGuinness wypowiedział się na temat Rubena Amorima. Scholes w dość krytycznych słowach twierdzi, że Portugalczyk nie jest odpowiednim człowiekiem na stanowisko menedżera Manchesteru United.
– Nie sądzę, że ten menedżer zaspokoi potrzeby klubu. Nie sądzę, że to odpowiedni człowiek. W Manchesterze United chodzi o ryzyko i rozrywkę. Szczególnie u siebie w domu. Podnoszenie ludzi z krzesełek, pójście na pełnej, skrzydłowych pokonujących obrońców, strzały na bramkę, trochę umiejętności. Nic tam nie ma.
– Mówimy o tym, jak o innym klubie. Mają Omara Berradę i Jasona Wilcoxa, którzy pewnie są świetni w swojej robocie, ale to nie jest Manchester United. Nie mają pojęcia, jak kupić piłkarza Manchesteru United, jak sprowadzić menedżera dla Manchesteru United.
– Sporting gra trójką z tyłu. To od razu jest jedno wielkie “nie”. Manchester United nigdy tak nie robi, nie mogą tego robić. Udowadniano to latami, a mówię tu o erze przed sir Alexem Fergusonem, zawsze chodziło o 4-4-1-1 lub 4-4-2 i dawanie ludziom rozrywki.
– On w sobie tego nie ma. Przeciwko West Hamowi wpuścił czterech obrońców. Jak prowadziliśmy 1-0, menedżer zawsze mówił o 2,3, 4-0. Pamiętam, gdy w meczu z Chelsea prowadziliśmy i się trochę cofnęliśmy. Chelsea to była dobra drużyna. Menedżer był wściekły po meczu. To się tu nie dzieje. Strzelając jednego, idziesz po drugiego. Nie wydaje mi się, że on to rozumie.









