Występ Marcusa Rashforda w starciu z RB Lipskiem (5:0) w ramach 2. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów nie uszedł uwadze brytyjskich ekspertów. Wychowanek klubu z Old Trafford otrzymał słowa pochwały m.in. od byłych graczy “Czerwonych Diabłów”, Paula Scholesa, Owena Hargreavesa i Rio Ferdinanda.
Marcus Rashford bez wątpienia został bohaterem środowego spotkania z “Die Roten Bullen”, które zakończyło się efektownym zwycięstwem dwudziestokrotnego mistrza Anglii. 22-latek pojawił się na murawie w 63. minucie za Masona Greenwooda i skomponował hat-tricka. Skuteczność Anglika została doceniona przez Paula Scholesa, który nie mógł wyjść z podziwu dla dyspozycji napastnika Manchesteru United.
– Można od niego tego oczekiwać. Podobała mi się jego bezwzględność w tym spotkaniu. Czuło się, że nie da szans bramkarzowi w żadnej sytuacji.
– W przeszłości jego wykończenie było kwestionowane, ale w rywalizacji z Lipskiem wyglądał, jakby miał strzelić 25 goli w sezonie, jeżeli podtrzyma to nastawienie. Wyglądał jak Ruud van Nistelrooy, przedzierał się przez obronę i wiedziałeś, że umieści piłkę w rogu bramki.
22-latek dużo wcześniej mógł ustrzelić swojego pierwszego hat-tricka w profesjonalnej karierze, ale do rzutu karnego w 87. minucie podszedł Anthony Martial. Owen Hargreaves uważa, że oddanie jedenastki Francuzowi świadczy o charakterze i umiejętnościach przywódczych Marcusa Rashforda.
– Podobało mi się to, że pozwolił Martialowi na wykonanie karnego. Zwraca uwagę na kolegów z drużyny. Marcus wie, że będzie zdobywał bramki. Jest świetnym partnerem do gry. To właśnie dlatego w przyszłości zostanie kapitanem. Myśli o wszystkich wokół siebie.
Kilka słów od siebie dodał również Rio Ferdinand. Były środkowy obrońca klubu z Old Trafford nie ukrywał swojego zachwytu 27-minutowym występem wychowanka Manchesteru United.
– Bił wszystkich na głowę. Sprawił, że obrońcy, których podziwialiśmy przed meczem, wyglądali jak dzieciaki ze szkoły. Mogę porównać jego występ do szkolnego placu zabaw, kiedy 12-latek bawi się z pierwszoroczniakami i ich gnębi – podsumował 41-latek.









