ruud van nistelrooy2
manutd.com

Pierwsza konferencja Ruuda van Nistelrooya w roli tymczasowego menedżera: Wszyscy są zgodni, że z tą grupą piłkarzy musimy grać lepiej

Joanna Bryndza
Zmień rozmiar tekstu:

Ruud van Nistelrooy ma za sobą pierwszą konferencję prasową w roli tymczasowego menedżera Manchesteru United. 

Holender przed niedzielnym hitem Premier League przeciwko Chelsea, w Carrington odpowiadał na pytania dziennikarzy między innymi o to, czy rozmawiał z Erikiem ten Hagiem po jego zwolnieniu, oraz z sir Alexem Fergusonem przed swoim debiutem przy linii bocznej.

Skoro tu jesteś, to chyba będziesz prowadził drużynę w niedzielę? A poza tym, jaka jest sytuacja? 

– Też tak sądzę! Więc tak. Jak powiedziałem, to będzie krótka praca jako tymczasowego menedżera. To zostało bardzo jasno zakomunikowane i byłem z tego zadowolony. Czułem, że zostałem wezwany, aby pomóc klubowi iść naprzód w tej sytuacji.

– Oczywiście, to było trudne. Erik musiał odejść i byłem tym bardzo rozczarowany. Miałem mieszane uczucia, ale po tym trzeba zmienić nastawienie, żeby wygrywać, bo 75 tysięcy ludzi czeka i świętuje, a miliony oglądają nas w domu. To właśnie próbowaliśmy zrobić i to samo spróbujemy w niedzielę, a potem zobaczymy. 

Czy dużo rozmawiałeś z Erikiem od poniedziałku?

– Tak, widziałem go tutaj w poniedziałek i rozmawiałem z nim przed meczem z Leicester City. Oczywiście, był bardzo rozczarowany i wzruszony, ponieważ naprawdę troszczył się o klub. 

– Powiedziałem już, że podczas naszej pierwszej rozmowy, którą odbyliśmy, naprawdę czułem, że on dba o klub, kocha go i chce go rozwijać. Dlatego nawiązaliśmy kontakt.

– Dlatego też jest mu przykro, że musiał odejść, ale jednocześnie jest dumny ze swoich osiągnięć, zdobytych dwóch pucharów i z historii, którą wraz z tym zostawia po sobie.

Czy możesz wyjaśnić, dlaczego to nie zadziałało? Wszyscy widzieliśmy się latem w Los Angeles i w klubie panował duży optymizm. Pojawili się nowi zawodnicy i wydawało się, że wszystko jest gotowe, aby pójść naprzód, a jednak nic z tego nie wyszło…

– Myślę, że ostatecznie w piłce nożnej jasne jest, że chodzi o wyniki. Erik też to powiedział. Jak mówisz, w okresie przygotowawczym mieliśmy nowy styl, wszyscy byliśmy bardzo pozytywni i ciężko pracowaliśmy, aby rozwijać ten klub.

– Zdarzają się też rzeczy, których czasami nie da się wytłumaczyć, na przykład bramka zdobyta przez nas w meczu z Brighton. Alejandro Garnacho trafił w Joshuę Zirkzee

– Było tak wiele spotkań w których czuliśmy, że możemy uzyskać lepszy rezultat, biorąc pod uwagę sposób, w jaki graliśmy. Mówię o meczach z Crystal Palace, West Hamem, Fenerbahce, Porto. Ale na koniec wiemy, że chodzi o wyniki i to jest część naszej pracy.

W odniesieniu do Ciebie, wspomniałeś, że właściciele przekazali, że to krótkoterminowe rozwiązanie, na zasadzie “wejdź i zrób to”. Czy to oznacza, że spodziewasz się opuścić klub, gdy przyjdzie nowy menedżer? 

Ponieważ już byłeś menedżerem, co przyniesie przyszłość dla Ciebie? Mogłeś być głównym menedżerem, zanim zdecydowałeś się tutaj wrócić…

– Zdecydowałem się tutaj wrócić z bardzo ważnego powodu – jestem tutaj jako asystent, aby pomóc klubowi się rozwijać. Nadal jestem bardzo zmotywowany, aby to zrobić w dowolnej roli.

 – Jako asystent, a teraz jako tymczasowy menedżer, a potem wrócę do mojego kontraktu asystenta, którą mam tutaj na ten i przyszły sezon. Jestem bardzo zmotywowany, aby tu zostać i pomóc klubowi iść naprzód. To jest mój absolutny cel.

Czy oczekujesz, że pozostaniesz asystentem nowego menedżera, gdy ten zostanie zatrudniony?

– Zobaczymy, ale jestem w sytuacji kontraktowej i moim pragnieniem jest pomóc klubowi iść do przodu, więc mogę porozmawiać z tobą o mojej stronie tej historii. Potem, gdy pojawi się nowa sytuacja, gdy nowy menedżer podpisze kontrakt i odbędą się rozmowy, musimy zobaczyć, jak się sprawy rozwiną.

Czy spodziewasz się rozmowy z nowym menedżerem o swojej sytuacji, ale także o drużynie i o wszelkich ewentualnych wskazówkach i poradach, które mógłbyś mu przekazać?

– Jasne, oczywiście, że tak. Chcę pomóc i zrobię wszystko co w mojej mocy, tak jak wielu innych ludzi w tym klubie, aby walczyć o Manchester United. Klub jest w trudnej sytuacji i nie jest tam, gdzie wszyscy chcielibyśmy, aby był, ale to jest dla nas wyzwanie. Dlatego tu jestem.

– Wszyscy patrzą na Manchester United i sytuację, w której się znajduje, ale to my, ludzie na boisku, musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, wspierani przez naszych kibiców. To proces i coś, o co warto walczyć i pracować.

Czy w kolejnych trzech spotkaniach, za które będziesz odpowiedzialny, będziesz rozmawiał z Rubenem Amorimem, ponieważ on lubi grać w ustawieniu 3-4-3, czy też będzie to twoja drużyna, którą sam wybierzesz?

Czy on już został ogłoszony, czy nie? 

Nie wiem, jeszcze nie… 

– Więc nie rozmawiaj z kimś, kto nie został ogłoszony. To logiczne, moim zdaniem. Co przyniesie przyszłość, zobaczymy.

Czyli to twoja drużyna w kolejnych trzech spotkaniach?

– Oczywiście.

Spędziłeś już trochę czasu z drużyną, więc co sądzisz o ogólnym kształcie zespołu? I czy, twoim zdaniem, jest on dobrze przygotowany na resztę sezonu pod nowym kierownictwem?

– Myślałem o przygotowaniu drużyny na mecz z Leicester, i tak uczyniliśmy. Byliśmy w trudnej sytuacji, aby uzyskać w tym spotkaniu dobry wynik. Tak samo teraz, musimy ocenić i zbudować grę oraz skupić się na Chelsea w niedzielę.

– To proces, w którym jestem. W krótkiej perspektywie myślę tylko o jednej rzeczy, a mianowicie o każdym nadchodzącym meczu, a przed nami wielki mecz przeciwko Chelsea.

Czy uważasz, że ta grupa zawodników jest wystarczająco dobra, aby rzucić wyzwanie czołówce? 

– Myślę, że najważniejsze jest, aby maksymalnie wykorzystać potencjał tych zawodników. To wielkie wyzwanie dla sztabu i piłkarzy, aby pchnąć ich na ten poziom. 

– Sezon Premier League, a także wszystkie pozostałe mecze, które rozegramy do końca maja, dadzą nam bardzo jasny obraz tego, gdzie klub jest aktualnie i jaki będzie proces w kierunku przyszłego i kolejnych sezonów.

– To duże wyzwanie i myślę, że wszyscy są przekonani, że z tą grupą piłkarzy musimy grać lepiej niż do tej pory. Ale oczywiście, bardzo ciekawe będzie zobaczyć, gdzie się znajdziemy za 38-50 spotkań.

Czy kiedykolwiek pomyślałeś, biorąc pod uwagę sposób, w jaki niestety opuściłeś klub, że pewnego dnia wrócisz i będziesz stał w tym samym obszarze technicznym, na którym kiedyś stał Sir Alex?

– Wtedy nie myślałem, że będę menedżerem. Odszedłem w 2006 roku, więc dawno temu do Realu Madryt, żeby grać i dawać z siebie wszystko jako zawodnik. Potem zacząłem myśleć o trenowaniu. 

– To było wyjątkowe, aby wrócić do tego klubu i do tego miasta, które tak bardzo lubiłem i kochałem, i nadal kocham, i cieszę się z tego. Lubię przebywać w Manchesterze. Cieszę się, że pracuję tutaj z zawodnikami i personelem. Od czasu kiedy tu grałem nie zostało ich zbyt wielu, ale nadal jest kilka znajomych twarzy. 

Masz ogromną więź z tym klubem. Zdobyłeś dla niego 150 goli i wygrałeś tutaj trofea i tytuły. Jak porównujesz bycie na linii bocznej do gry na murawie? Jaka jest różnica w odczuciach, emocjach i całym nastawieniu?

– To druga strona bycia piłkarzem, menedżerem lub asystentem. To zupełnie przeciwne strony. Podczas mojej mowy motywacyjnej stoję przed drużyną i opowiadam im o tym, czym jest Manchester United i co to znaczy grać na Old Trafford. Mówię im, jakie piosenki śpiewają fani i dlaczego. 

– Próbuję przekazać to uczucie, to cudowne uczucie, które towarzyszy występowaniu dla tego klubu. To dumny moment, kiedy dzielisz się tym z zawodnikami, i widzisz, że oni przekazują to na boisku i w sposobie w jaki wchodzą w interakcję z kibicami.

– Również w stosunku do mnie, to było niesamowite wsparcie, które tylko wzmacnia mnie do robienia wszystkiego, co w mojej mocy, zwłaszcza w tym krótkim okresie.

Wiem, że podczas tego tygodnia było sporo zamieszania, ale czy rozmawiałeś z sir Alexem przed swoim pierwszym meczem w roli menedżera tymczasowego?

– Tak, rozmawiałem z nim. Życzył mi powodzenia. Krótką chwilę rozmawialiśmy o mojej sytuacji, krótko o drużynie i przede wszystkim życzył mi powodzenia w meczu. Zawsze miło jest z nim porozmawiać. 

Klub przeznaczył latem na transfery 200 milionów funtów, a menedżer, który nadzorował te wydatki, odszedł dwa miesiące później. Nowy menedżer może nie być zainteresowany pracą z niektórymi z nich. Czy istnieje ryzyko, że klub wpadł w poważne tarapaty?

– To jest coś, o czym warto pomyśleć, ponieważ w piłce nożnej dzieje się to bardzo często. Klub i drużyna jest budowana w połączeniu z menedżerem.

– Szczerze mówiąc, trudno mi się wypowiadać na ten temat i jak wyglądałby proces z nowym menedżerem. Ale ważne jest, aby nowy menedżer poprawił skład. Musi podjąć decyzję, kiedy zobaczy skład, więc trudno mi to skomentować, ale taka byłaby reakcja z mojej strony.

Podobne wpisy

Najnowsze

Rankingi

Najwyższa średnia

# Zawodnik Śr. ocena
1. 7,65
2.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
7,20
3. 7,12
4.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
7,08
5. 6,99

Najwięcej bramek

# Zawodnik Bramki
1.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
12
2. 12
3. 9
4.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
9
5.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
9

Najwięcej asyst

# Zawodnik Asysty
1. 22
2. 4
3.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
3
4.
Amad Diallo
Amad Diallo Napastnik
3
5.
Diogo Dalot
Diogo Dalot Obrońca
3

Bestsellery w sklepie