Ruben Amorim od dzisiaj jest oficjalnie trenerem Manchesteru United, ale początek jego pracy w klubie zostanie opóźniony, ponieważ jego dokumenty dotyczące pozwolenia na pracę w Anglii nie zostały jeszcze zatwierdzone.
Portugalczyk ma dzisiaj przylecieć do Manchesteru, ale nie będzie mógł pracować na boiskach treningowych w Carrington, dopóki nie zostaną dopełnione ostateczne formalności. Tak zwana “Międzynarodowa wiza sportowa” podlega przyspieszonej decyzji ze strony rządu, co “oznacza, że zazwyczaj otrzymuje się ją w ciągu pięciu dni roboczych”.
– Czuję się gotowy na nowe wyzwanie – mówił Amorim po swoim ostatnim spotkaniu w Sportingu Lizbona. Jego podopieczni na pożegnanie menedżera odnieśli dramatyczne zwycięstwo 4:2 na wyjeździe z Bragą.
– Nie jestem naiwny, wiem, że to będzie zupełnie coś innego i bardzo trudnego. Teraz jestem spokojny, mogę skupić się na nowej pracy i nie mogę się tego doczekać.
– Wiem, że trudno będzie odtworzyć to, co mam tutaj. Ale to będzie inne miejsce, z innym zasięgiem i presją. Praca w Sportingu to była dla mnie fantastyczna przygoda. Przepraszam, że podjąłem tę decyzję w środku sezonu, ale czułem, że to mój czas i moja droga.









