Marcus Rashford cieszy się na myśl swojego pierwszego meczu w Turcji, w którym Manchester United zmierzy się z Fenerbahce w rozgrywkach Ligi Europy.
Dziewiętnastolatek przyznaje, że wyczekuje na czwartkowe spotkanie w Istambule w ramach rozgrywek Ligi Europy, by zmierzyć się z Robinem van Persim i jego kolegami z zespołu.
– Czekam na takie mecze jak ten, ponieważ są zupełnie innym doświadczeniem i różnią się diametralnie od meczów jakie rozgrywamy tutaj – przyznał Anglik, który do tej pory ma za sobą tylko jedno starcie na wyjeździe z drużyną z poza Wysp Brytyjskich. We wrześniu Rashford wystąpił w przegranym meczu 1-0 przeciwko Feyenoordowi w Holandii.
– Z tego co słyszałem, jest to trudne miejsce do gry. Musimy czerpać jednak radość z tego spotkania, ale także pamiętać, by zostać profesjonalistami i upewnić się, że jesteśmy w pełni skoncentrowani na meczu, by uzyskać trzy punkty.
– To ważne, by rozkoszować się tą atmosferą, bo nigdy nie wiadomo, kiedy nadarzy się okazja, by ją ponownie poczuć.









