Bruno Fernandes w niedzielnym meczu z Nottingham Forest wyrównał rekord asyst w jednym sezonie Premier League ustanowiony wcześniej przez Thierry’ego Henry’ego i Kevina de Bruyne. Na łamach programu “The Overlap” o Fernandesu w krytycznych słowach wypowiedział się Roy Keane.
Kapitan Manchesteru United w niedzielnym meczu domowym długo szukał 20. asysty, aż w końcu w 76. minucie finalne podanie wykorzystał po kilku nieudanych próbach Bryan Mbeumo. Rekord Fernandesa został omówiony w programie “The Overlap”. Roy Keane w dyskusji z Garym Nevillem w mocnych słowach wypowiedział się o postawie Fernandesa:
Neville: 20 asyst to ogromne osiągnięcie, prawda?
Keane: To, co słyszałem w weekend – szczerze, denerwowało mnie to. Cały czas gadanie o jego asystach. Po meczu udzielił wywiadu, nawet piłkarze mówili o tych asystach. Cały mecz się na tym opierał. W wywiadzie po meczu jako kapitan Manchesteru United powiedział: “Powinienem strzelać, ale podawałem”. Jak możesz mieć takie myślenie jako piłkarz? Wychodzisz na mecz i gadasz o indywidualnych rekordach. Gdy już się to udało, każdy z piłkarzy podbiegł do niego. Co z gościem, który strzelił gola?
Neville: Rozmawiałem z nim trzy tygodnie temu i mówił, że powodem przez który został w klubie latem jest to, że nie ukończył tego, co chciałby dokończyć, a jest to wygrywanie trofeów.
Keane: I nie będzie wygrywał trofeów. Nie z takim nastawieniem drużyny. Wpuścili dwa gole, a każdy jest oszołomiony, bo wyrównał rekord asyst. To zadziwiające. To cyrk. Bruno daje podanie, a on [Mbeumo] je marnuje. Co robi po tym pudle? Padł na ziemię. Świetne, prawda?
Neville: Myślę, że był rozczarowany, że Mbeumo spudłował. Z powodu siebie i drużyny.
Keane: Dokładnie – z powodu siebie. Nie był rozczarowany z powodu napastnika, który ma dość trudny czas i spudłował kilka szans. On myśli o swoich asystach. Gdy już ją miał, powinien iść do napastnika i mówić: “Miałeś trudny okres, ale nie poddawałeś się. Świetnie”.









