Niektórzy kibice mogli już zapomnieć, że wśród zawodników sprowadzonych latem znajduje się młody Francuz. Na nasze szczęście Leny Yoro wrócił do treningów. Dodatkowo widziano Marcusa Rashforda trenującego samotnie.
Leny Yoro swój ostatni ligowy mecz rozegrał jeszcze jako zawodnik Lille, przeciwko Nicei (2:2). Do piłki klubowej powrócił dopiero 20 lipca jako nowy nabytek Manchesteru United w towarzyskim meczu. Sparing rozgrywany był przeciwko szkockiej ekipie Rangersów (2:0), w którym 18-latek pokazał się z pozytywnej strony. Wkrótce potem „Czerwone Diabły” poleciały na zgrupowanie do USA.
Właśnie na amerykańskiej ziemi doszło do spotkania z Arsenalem, które zakończyło się wyjątkowo pechowo dla naszego defensora. W 33. minucie meczu był zmuszony opuścić płytę boiska w asyście klubowego medyka. Kontuzja w postaci urazu stopy okazała się na tyle poważna, że potrzebna była operacja. Zawodnik pozytywnie przeszedł okres rehabilitacji i był dziś widziany na treningu w gronie kolegów z zespołu. Powrót Yoro potwierdził również menedżer podczas konferencji.
– On [Marcus Rashford] wykonał tylko trochę dodatkowej pracy na własną rękę przed główną sesją treningową, a po niej dołączył do grupy. Nie ma żadnych specjalnych wiadomości w tym temacie. – przekazał na konferencji Ruud van Nistelrooy.
W ten sposób szkoleniowiec skonfrontował dziennikarzy z plotką o odsunięciu Anglika od grupy. Według niepotwierdzonych informacji miała to być kara dla piłkarza za słabą dyspozycję w meczu z Chelsea m.in. za zmarnowaną okazję na bramkę w ostatnich minutach pierwszej połowy. Szybko została jednak zdementowana.









