Sevilla rywalem Manchesteru United w półfinale Ligi Europy

własne Patryk Tabak
Zmień rozmiar tekstu:

Sevilla pokonała w Duisburgu Wolverhampton 1:0 po golu Lucasa Ocamposa w 88. minucie i awansowała do półfinału Ligi Europy. Zmierzy się w nim z Manchesterem United. Do najlepszej czwórki rozgrywek awansował także Szachtar, który bez problemów pokonał Basel aż 4:1.

Pierwsza połowa starcia w Duisburgu nie przyniosła bramek. Nie oznacza to jednak, że nie było sytuacji – tych piłkarze jednej, jak i drugiej drużyny stworzyli sobie kilka, jednak nie można było ich nazwać stuprocentowymi okazjami. Przy piłce częściej utrzymywali się piłkarze z Andaluzji, jednak podopieczni Nuno Espirito Santo potrafili odgryźć się szybkimi kontratakami.

Po jednym z nich Wolves stanęło przed najlepszą okazją do zdobycia bramki w pierwszej części gry. Adama Traore wykonał fantastyczny rajd przez niemal 3/4 boiska, wbiegł w pole karne Sevilli i został sfaulowany przez Diego Carlosa. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podbiegł Raul Jimenez, jednak jego uderzenie było zbyt słabe i zostało obronione przez Bono.

W dalszej części pierwszej połowy częściej atakował zespół z Hiszpanii, jednak nie przynosiło to rezultatów, gdyż dobrze dysponowana była defensywa ”Wilków”. Gole do przerwy już nie padły i z przebiegu meczu ”Wilki” miały prawa żałować, że nie wykorzystały rzutu karnego. To była praktycznie jedyna tak dobra sytuacja przed zmianą stron.

Początek drugiej połowy w Duisburgu był bardzo szarpany. Sędzia musiał często używać gwizdka, a gra była nieczysta. Groźnie zrobiło się w 56. minucie, gdy rywalami na skrzydle zakręcił Joan Jordan. Po zagraniu w pole karne piłka odbiła się od ręki piłkarza Wolves, jednak sędzia nie odgwizdał jedenastki. Należy zaznaczyć, że była to dobra decyzja, gdyż piłka wcześniej odbiła się od nogi obrońcy, a jego zachowanie można określić mianem naturalnego.

Chwilę później bramkę dla Andaluzyjczyków mógł zdobyć Lucas Ocampos, jednak w ostatnim momencie uderzenie zablokował Dendoncker. Późniejszy strzał En-Nesyri’ego nie stanowił natomiast problemów dla Patricio.

W końcówce mecz zdominowała Sevilla. Podopieczni Julena Lopetegui’ego nie pozwolili swoim rywalom stworzyć praktycznie żadnej sytuacji pod własną bramką. W zamian próbowali zdobyć gola na wagę awansu, jednak w ofensywnych poczynaniach czwartej drużyny La Liga tego sezonu brakowało zdecydowania. Strzał Banegi z rzutu wolnego, choć precyzyjny, okazał się zbyt lekki, a liczne podania w pole karne były niedokładne i nie sprawiały problemów defensywie ”Wilków”.

Kiedy wydawało się, że w Duisburgu obejrzymy dogrywkę, Sevilla znakomicie rozegrała rzut rożny. Suso nie zdecydował się na dośrodkowanie w pole karne, lecz zagrał w boczny rejon boiska do Evera Banegi. Dopiero ten zagrał w ”szesnastkę”, gdzie najlepiej odnalazł się Ocampos. Argentyńczyk musnął piłkę głową i pokonał Patricio pieczętując tym samym awans Andaluzyjczyków do półfinału Ligi Europy.

 

Wolves – Sevilla 0:1 (0:0)

Bramki: Lucas Ocampos 88′

Wolves: Patricio – Boly, Coady, Saiss – Doherty, Dendoncker, Neves, Moutinho (Neto 71′), Vinagre – Traore (Jota 79′), Jimenez

Sevilla: Bono – Navas, Kounde, Diego Carlos, Reguilon – Banega, Fernando, Jordan (Vazquez 85′) – Suso (Munir 89′), En-Nesyri (de Jong 85′), Ocampos

Niespodzianki nie było z kolei w Gelsenkirchen, gdzie Szachtar pewnie pokonał Basel. Wszystko rozpoczęło się niezwykle szybko, bo już w 2. minucie. Wtedy to Marlos dośrodkował w pole karne z rzutu rożnego, a głową piłkę do bramki skierował Junior Moraes.

Zdobyty gol nie obudził drużyny ze Szwajcarii i ta w dalszym ciągu nie potrafiła wyjść z opresji. 20 minut później padł kolejny gol dla Szachtara – po stracie piłki przez Basel futbolówka trafiła do Marlosa, ten zagrał na przedpole, skąd strzał oddał Taison. Po drodze piłka odbiła się jeszcze od Freia i zatrzepotała w siatce.

Później kilkukrotnie Basel ratował Nikolić. Serb dobrze interweniował po strzale Juniora Moraesa, także w kilku późniejszych sytuacjach stanął na wysokości zadania. Gdyby nie on, ekipa z Doniecka prowadziłaby znacznie wyżej i sprawa awansu do półfinału byłaby ostatecznie rozstrzygnięta znacznie wcześniej.

Druga połowa nie zmieniła przebiegu meczu. Basel w żadnym momencie spotkania nie wyglądało na drużynę, która byłaby w stanie awansować do półfinału Ligi Europy. Piłkarze z Doniecka spokojnie kontrolowali natomiast przebieg rywalizacji i spokojnie czekali na końcowy gwizdek.

Nie przeszkodziło im to jednak w podwyższeniu prowadzenia. W 74. minucie Marchand sfaulował w polu karnym Taisona, a jedenastkę pewnie wykorzystał Alan Patrick. W samej końcówce Szachtar trafił do bramki po raz czwarty. Po kontrataku i podaniu Tete do siatki trafił Dodo.

Piłkarzy z Bazylei stać było tylko na trafienie honorowe, gdy wszystko zostało już rozstrzygnięte. Płasko w pole karne zagrał Campo, a niepilnowany van Wolfswinkel trafił do siatki. Nie zmieniło to jednak absolutnie nic – od pierwszej połowy awans Szachtara był niezagrożony – faworyt sprostał zadaniu.

Szachtar – Basel 4:1 (2:0)

Bramki: Junior Moraes 2′, Taison 22′, Alan Patrick [kar.] 75′, Dodo 88′ — van Wolfswinkel 90+2′

Szachtar: Pyatov – Dodo, Kryvtsov, Bondar, Matviienko – Antonio (Maycon 85′), Stepanenko – Marlos (Solomon 72′), Alan Patrick (Kovalenko 78′), Taison (Tete 85′) – Moraes (Fernando 85′)

Basel: Nikolić – Widmer, Alderete, van der Werff (Ramires 73′), Petretta – Xhaka (Marchand 60′), Campo, Frei – Stocker (van Wolfswinkel 73′), Arthur (Ademi 73′), Pululu

Poznaliśmy tym samym obie pary półfinałowe Ligi Europy. W niedzielę, 16 sierpnia, Manchester United zagra z Sevillą. Dzień później o awans do finału powalczą Inter oraz Szachtar. Oba spotkania zostaną rozegrane o 21:00.

Mecz z Sevillą będzie dla Manchesteru United okazją do rewanżu za jedyną, jak dotąd, rywalizację obu zespołów w europejskich pucharach. W sezonie 2017/18 los skojarzył obie drużyny w 1/8 finału Ligi Mistrzów.

Pierwszy mecz na Ramon Sanchez Pizjuan zakończył się bezbramkowym remisem. Niespodziewanie w rewanżu na Old Trafford to podopieczni Vincenzo Montelli okazali się lepsi. Katem ”Czerwonych Diabłów” okazał się Wissam Ben Yedder. Francuz zdobył dwie bramki – w 74. i w 78. minucie. Na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry do siatki gości trafił Romelu Lukaku, jednak nie udało się dokonać niemożliwego i awansować do ćwierćfinału.

W sezonie 2019/20 Sevilla zajęła czwarte miejsce w La Liga. Miała tyle samo punktów co trzecie Atletico i aż o dziesięć oczek wyprzedziła piąty Villarreal. Zespół ze stolicy Andaluzji jeszcze nie znalazł pogromcy po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. Ostatnią porażkę Sevilla poniosła 9 lutego, gdy rywalem była Celta Vigo.

Podobne wpisy

Najnowsze

Rankingi

Najwyższa średnia

# Zawodnik Śr. ocena
1. 7,65
2.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
7,20
3. 7,12
4.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
7,08
5. 6,99

Najwięcej bramek

# Zawodnik Bramki
1.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
12
2. 12
3. 9
4.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
9
5.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
9

Najwięcej asyst

# Zawodnik Asysty
1. 22
2. 4
3.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
3
4.
Amad Diallo
Amad Diallo Napastnik
3
5.
Diogo Dalot
Diogo Dalot Obrońca
3

Bestsellery w sklepie