Dziennikarz BBC Simon Stone po przegranym meczu Manchesteru United z West Hamem United podzielił się swoją wiedzą w sprawie sytuacji Erika ten Haga w obecnym zespole. Zdaniem jego źródeł jeszcze w piątek menedżer miał cieszyć się dalszym poparciem władz klubu.
Od początku kampanii 2024/25 pod znakiem zapytania jest pozycja Erika ten Haga na swoim stanowisku ze względu formę jego zespołu. Pomimo przebicia kiepskiej passy wygranym meczem z Brentford przyszły kolejne wpadki, czyli remis Fenerbahce oraz porażka z West Hamem United w niedzielnym meczu Premier League.
W piątek zaczęły pojawiać się plotki, że Ten Haga nadal cieszyć się może poparciem zarządu klubu. Informacje potwierdził w niedzielę wieczorem dziennikarz BBC Simon Stone, który następująco odniósł się do sytuacji Holendra na Old Trafford.
– W piątek potwierdzono mi, że klub nadal chce, by Holender odnosił sukcesy w tym zespole. Jednak do tego on musi wygrywać spotkania.
– Klub nie chciał publicznie wstawiać się za swoim szkoleniowcem podczas przerwy reprezentacyjnej na początku tego miesiąca. Nie spodziewam się, by po tej porażce nagle zrobiliby to.
– Jednakże oczywiste jest, że jeśli werdykt będzie negatywny, to dowiemy się o tym wkrótce.
W ramach październikowej przerwy reprezentacyjnej odbyło się spotkanie współwłaścicieli klubu oraz zespołu zarządzającego. Jednym z tematów była sytuacja Erika ten Haga, lecz na zebraniu ostatecznie nie zdecydowano w sprawie jego przyszłości.









