W środę, 27 listopada, po wiadomościach, że Manchester United planuje w połowie sezonu podnieść ceny biletów o niewielki procent, poprosiłem o wywiad z współwłaścicielem, sir Jimem Ratcliffem dla fanzinu “United We Stand”, którego jestem redaktorem od momentu jego powstania w 1989 roku. Czytelnicy, w tym wielu stałych bywalców Old Trafford, byli oburzeni tymi zmianami, wierząc, że to tylko początek czegoś gorszego – pisze w swoim artykule Andy Mitten.
Treść oryginalna
Ratcliffe zgodził się na rozmowę. Uzgodniono, że w tym celu, tuż przed meczem z Bodo/Glimt udam się na boisko treningowe Carrington. Spodziewałem się, że będzie to rozmowa przez telefon lub Zoom, wszedłem do pokoju, w którym dyskutowali Ratcliffe, sir Dave Brailsford, dyrektor sportowy firmy INEOS i Omar Berrada.
Dwie ostatnie osoby opuściły pokój i rozpoczęliśmy wywiad. Mieliśmy 30 minut, co nie było idealne ale wystarczające, więc chcieliśmy przebrnąć przez jak najwięcej tematów – i udało się. Wywiad został opublikowany w całości w nowym numerze fanzinu, który trafił do sprzedaży przed spotkaniem z Nottingham Forest.
Dyskusja porusza kwestię cen biletów, rekrutacji, analizy danych, Glazerów, morali personelu i tego, dlaczego podoba mu się zdjęcie Pepa Guardioli drapiącego się po głowie po seriii porażek Manchesteru City.
NIEPOPULARNE DECYZJE – “NADCHODZĄ POWAŻNE ZMIANY”
– Aby doprowadzić Manchester United do miejsca, w którym powinniśmy być, musimy podejmować trudne i niepopularne decyzje. Jeśli będziemy ich unikać, nic się nie zmieni. Nie wszystko pójdzie po naszej myśli i nie stanie się to z dnia na dzień. Nie siedzimy bezczynnie od dziewięciu miesięcy. Nastąpiło wiele zmian. Jak widać, również w Carrington.
– Nie traciliśmy czasu i włączyliśmy do naszych dyskusji również temat Old Trafford. Omawiamy także zmiany w strukturze piłkarskiej i wykonawczej. Są nowi zawodnicy i przybył Ruben Amorim. Nadal mamy przed sobą długą drogę i wiele trudnych decyzji do podjęcia, ale musimy tak działać dla dobra klubu.
– Manchester United dryfował przez około dekadę i stał się przeciętny. Nie uchodzi za elitarny, a powinien być jednym z najlepszych klubów piłkarskich na świecie. Tak właśnie była za czasów sir Alexa Fergusona. Aby ponownie osiągnąć ten status konieczne są duże zmiany. Już teraz takie następują.
Ratcliffe był zachwycony niektórymi nominacjami – dokonanymi od czasu zakupu pakietu mniejszościowego klubu – w tym zatrudnieniem Amorima, który został sprowadzony jako główny trener, aby zastąpić Erika ten Haga.
– Mamy fantastycznego trenera. Jest inteligentny i rozważny. Mamy w osobie Omara świetnego dyrektora generalnego. Jesteśmy na dobrej drodze, ale to nie nastąpi z dnia na dzień. Istnieją problemy finansowe, którymi musimy się zająć, ponieważ odziedziczyliśmy sytuację finansową, którą tylko czas może rozwiązać.
– Wiem, że spotykamy się z krytyką w prasie, ale musimy zakwestionować koszty prowadzenia tego klubu. Chcę, aby Manchester United był wolny, aby mógł kupować naprawdę dobrych piłkarzy, a nie wydawał duże pieniądze na infrastrukturę.
– Nie możemy prowadzić biznesu będąc na minusie, a tak było w przypadku Manchesteru United w ostatnich latach. Jeśli tracisz pieniądze, musisz pożyczyć się z banku, aby pokryć straty.
CENY BILETÓW
To był prawdziwy powód tej rozmowy. 26 listopada Manchester United wysłał wiadomości e-mail do członków Forum Kibiców, wyjaśniając, że wszystkie pozostałe bilety na mecze domowe w tym sezonie będą kosztować 66 funtów, niezależnie od wieku i statusu.
Manchester United stwierdził, że będzie to dotyczyć tylko 3 procent puli biletów, które nie zostały jeszcze wyprzedane. Oto jak Ratcliffe tłumaczy tę decyzję:
Mitten: Jakie są długoterminowe plany dotyczące biletów? Stała cena w wysokości 66 funtów jest ogromnie kontrowersyjna wśród fanów i przez wielu postrzegana jest jako zapowiedź przyszłych podwyżek na całym stadionie.
– To emocjonalny temat, ale musimy mieć jakieś punkty odniesienia w kwestii sprzedaży biletów. Musimy zadbać o społeczność, ponieważ ostatecznie to ich klub piłkarski. Musimy sprawić, aby prawdziwi kibice mogli pozwolić sobie na obejrzenie meczu na stadionie.
– Być może okoliczności nie pozwalają im wydać fortuny na bilety. Rozumiem to w 100 procentach. Jednak musimy to zrównoważyć i zoptymalizować nasze dochody z biletów, ponieważ mają one wpływ na to, czy wygramy Ligę Mistrzów lub Premier League.
– Mam pełną świadomość, że musimy dbać o społeczność, ponieważ jest to ich zespół, ale równie mocno chcemy zoptymalizować przychody od osób, które na to stać.
66 funtów za bilet dla dziecka nie wygląda dobrze, niezależnie od tego, jak na to spojrzeć.
– Ale to dotyczyło trzech procent, a nie większości biletów.
Rozumiem, ale fani obawiają się, że to początek czegoś większego. Martwią się o to, co będzie dalej. Czy fani powinni się martwić? Manchester to miasto zdominowane przez klasę robotniczą. Wiesz o tym, jesteś stąd.
– Rozumiem to. Dorastałem na osiedlu komunalnym w Manchesterze i absolutnie to rozumiem. Nie chcę znaleźć się w sytuacji, w której prawdziwi, lokalni fani nie będą mogli sobie pozwolić, aby przyjść na stadion. Musimy znaleźć równowagę.
– Mówimy o trzech procentach biletów. To nie jest problem. Pozostaje kwestia, czy to jest początek czegoś większego. Nie sądzę, żeby miało sens, aby bilet na mecz Manchesteru United kosztował mniej, niż bilet na mecz Fulham.

Fulham leży w bogatej części zachodniego Londynu. Zarobki są tam wyższe. Rok temu ich kibice protestowali przeciwko cenom biletów.
– Rozumiem. Nie jestem pewien, czy istnieje rozwiązanie, które zadowoli wszystkich, ale musimy uszczęśliwić większość.
POPRAWA SYTUACJI I “BARDZO SŁABA” ANALIZA DANYCH
Rekrutacja była kolejnym tematem rozmowy i obszarem, co do którego Ratcliffe zdaje sobie sprawę, że musi podnieść poprzeczkę.
– Nie byliśmy wystarczająco dobrzy w rekrutacji i prawdopodobnie się z tym zgodzisz. Dopóki nie będziemy tak dobrzy jak ktokolwiek na świecie, to nie będzie wystarczająco dobre dla Manchesteru United. Musimy mieć najlepszy zespół rekrutacyjny na świecie.
– Analiza danych idzie w parze z rekrutacją. Tutaj tak naprawdę jej nie ma. W kwestii analizy danych wciąż jesteśmy w ubiegłym wieku. Istnieje ogromna ilość przydatnych danych, które możemy uzyskać z jej analizy, a my jesteśmy pod tym względem bardzo słabi.
– Te rzeczy nie dzieją się z dnia na dzień. Nie można po prostu włączyć przełącznika światła i rozwiązać problem rekrutacji. Musimy znaleźć odpowiednich ludzi, ponieważ to wszystko zależy od nich.
– Drugim ważnym aspektem jest efektywne i sprawne zarządzanie klubem. Musimy oszczędzać każdy funt, aby posiadać więcej możliwości inwestowania w zawodników. To najważniejsze kwestie, które pochłaniają czas.
– Kolejną sprawą jest to, jak zwiększyć kwotę, którą możemy wydać na zawodników. Możemy prowadzić działalność bardziej efektywnie i zwiększać przychody.
GLAZEROWIE
Ratcliffe odziedziczył trudną sytuację, ponieważ Manchester United pod rządami Glazerów, nie był dobrze zarządzanym klubem. Zapytałem go o relacje z tą amerykańską rodziną.
– Mamy bardzo dobre relacje. Mają ogromnie negatywną opinię, ale powiem – niezależnie, czy ci się to podoba – że są naprawdę miłymi ludźmi. Okazują szacunek, a Joel i Avi są prawdziwymi fanami klubu. Naprawdę bardzo ich lubię.
DLACZEGO MORALE PERSONELU “BĘDĄ ZALEŻEĆ OD SUKCESÓW NA BOISKU”?
Zwróciłem uwagę, że morale wśród pracowników Manchesteru United są niskie, zwłaszcza po zwolnieniach i obwinianiu ich za błędy Glazerów. Czy Ratcliffe podejmował kroki, aby poprawić nastrój pracowników w klubie?
– Morale będą zależeć od sukcesów na boisku. Jeśli przegrywamy mecze, to nie oczekuję, że morale będą dobre, a jeśli wygrywamy, powinny takie być. Chcemy mieć tu ludzi, którzy będą szczęśliwi lub nieszczęśliwi, w zależności od tego, co wydarzyło się w weekend.
“WIELE RZECZY MUSI SIĘ ZMIENIĆ”
– Nie lubię przegrywać. Uważam to za bardzo trudne. Bardzo podoba mi się zdjęcie Pepa Guardioli ze śladami na głowie. On także nie lubi przegrywać. Nasze wyniki nie były fantastyczne i nie podoba mi się nasza pozycja w lidze.
– Lubię wyzwania. Przywrócenie Manchesteru United do miejsca w którym powinien być, to jedno z największych wyzwań w świecie sportu. Jeśli nam się to uda, będzie to dla nas satysfakcjonujące, ale to kręta droga, pełna wzlotów i upadków.
Było burzliwie i nadal tak będzie, ale fani Manchesteru United ostatecznie chcą tego samego, co Ratcliffe: zobaczyć klub z powrotem na szczycie. Włożył w to własne pieniądze, naraził się niejednej osobie, i nie spodziewaj się, że pracownicy, którzy stracili pracę, ani fani, którzy są wściekli i protestują przeciwko podwyżce cen biletów, teraz będą nim zachwyceni.
Ratcliffe uważa, że znaczące zmiany były i nadal są konieczne.
– Cel pozostaje niezmienny. Miara sukcesu również. Zawsze musimy walczyć o mistrzostwo Premier League i Ligę Mistrzów. Skala tego zadania jest ogromna i aby je osiągnąć, musimy dokonać wielu zmian w Manchesterze United.









